
| Imię i nazwisko: | Euzebiusz Smolarek |
| Data urodzenia: | 09.01.1981 |
| Wzrost: | 178 |
| Waga: | 68 |
| Pozycja: | Napastnik |
'Ebi' Smolarek to nominalny pomocnik, choć doskonale czuje się również w linii ataku. Smolarek wychował się w Holandii, gdzie przechodził kolejne szczeble młodzieżowe w Feyenoordzie, by w 2002 osiągnąć pierwszy zespół słynnego klubu. Po pięciu latach Ebi zamienił Feye na niemiecką Borussię Dortmund. Pierwsze lata były bardzo owocne i momentami Smolarek stawał się gwiazdą BVB.
Dopiero sezon 2007-2008 zdecydował o kolejnej zmianie w karierze. W trakcie wspomnianego sezonu Euzebiusz zasilił szeregi Racingu Santander. Kariery w Hiszpanii nie zrobił. W sezonie 2008-2009 był już zawodnikiem Boltonu Wanderers. W kolejnym roku grywał dla greckiego AO Nea Kavala. 27 lipca 2010 Smolarek po przejściu badań medycznych podpisał dwuletni kontrakt z Polonią Warszawa. W drużynie Czarnych Koszul grał do końca sezonu 2010/11, gdzie potem przeniósł się do katarskiego Al-Khor, z którym rozstał się na początku stycznia 2012. Od tego czasu Ebi poszukiwał innego klubu i znalazł go w Holandii, do której powrócił po 7 latach. W sezonie 2011/12 został zawodnikiem ADO Den Haag.
Statystyki w Feyenoordzie:
| Debiut w Feyenoordzie: 25-01-2001, NEC Nijmegen - Feyenoord, 2-1 |
||||
| Sezon: | ||||
| 2000-2001 | 25 | 3 | 0 | 0 |
| 2001-2002 | 19 | 2 | 3 | 0 |
| 2002-2003 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 2003-2004 | 21 | 7 | 3 | 0 |
| 2004-2005 (j) | 3 | 0 | 1 | 0 |
Statystyki ogólne:
| Lata: | Klub: | Państwo: | Mecze: | Bramki: |
| 2000–2005 | Feyenoord | Holandia | 68 | 12 |
| 2005–2007 | Borussia Dortmund | Niemcy | 80 | 25 |
| 2007–2009 | Racing Santander | Hiszpania | 34 | 4 |
| 2008–2009 | Bolton Wanderers (wyp.) | Anglia | 12 | 0 |
| 2009–2010 | AO Kavala | Grecja | 15 | 3 |
| 2010–2011 | Polonia Warszawa | Polska | 23 | 7 |
| 2011-2012 | Al-Khor | Katar | 10 | 3 |
| 2012- | ADO Den Haag | Holandia | 11 | 2 |
[Opracował: Damian Maszycki/Bruno-23]






Moim celem było zrobienie dobrego wrażenia i myślę, że to mi się udało. Trener bramkarzy, Ruud Hesp również mi powiedział, że był ze mnie zadowolony, co było miło słyszeć. Wiedziałem, że będę trenował dwa dni. Po dobrym roku z Feyenoordem uznawałem je za premię.

