
Każdy klub na świecie ma na swym koncie po kilka a nawet kilkadziesiąt nieudanych transferów, które często nazywane są 'najgorszymi'. Nie inaczej jest w przypadku Feyenoordu, który również pochwalić się może takim wyczynem. Poniższe nazwiska to nie wszystko, dlatego też z czasem dział będzie aktualizowany.
Danko Lazovic (Zawodnik w latach 2003-2005)
Na De Kuip zawitał z Partizana Belgrad za 7.000.000 euro. Młody napastnik był uważany za wielki talent, ale w rzeczywistości niewiele pokazał. W Rotterdamie długo zwlekano, dlaczego wydano na niego jedną z rekordowych sum w historii klubu. Miał poważne problemy ze zdobywaniem bramek, ale głównym tego powodem była konkurencja, jaką tworzyli Dirk Kuyt, Thomas Buffel i później Salomon Kalou.
W 2005 roku wypożyczony został do niemieckiego Bayeru Leverkusen, w którym również się nie odnalazł. Drugą część rozgrywek spędził grając w Partizanie Belgrad. Ostatecznie sprzedany został przez Feyenoord do Vitesse Arnhem.
Anthony Lurling (Zawodnik w latach 2002-2004)
Za milion euro w 2002 roku zasilił szeregi Feyenoordu. Miał być on następcą Johna Dahla Tomassona, który wówczas przeniósł się do AC Milan. Pytanie - dlaczego on, bo w stosunku do pozycji na jakiej grał, wydawać się mogło to fatalnym posunięciem, ponieważ pozostawał daleko w cieniu takich zawodników jak Ebi Smolarek, Robin van Persie, Leonardo, Johan Elmander i Thomas Buffel. Lurling stał się symbolem niechęci. Sytuacja była na tyle zła, że najpierw na zasadzie wypożyczenia trafił do NAC Bredy a ostatecznie opuścił Rotterdam.
Clyde Best (Zawodnik w latach 1977-1978)
Nierealnym było porównywać jego osobę z legendarnym Ove Kindvallem. Choć szybko znalazło to odzwierciedlenie w rzeczywistości. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych kibice mogli cieszyć się na prawdę świetnymi atakującymi, czego powiedzieć nie można o Best'cie. Tęgi, brodaty napastnik rodem z Bermudów podczas katastrofalnego sezonu 1977-1978 w dwudziestu trzech meczach zaliczył zaledwie trzy marne bramki.
Geoffrey Claeys (Zawodnik w latach 1996-1998)
Belgijski obrońca miał poprawić dyspozycję zespołu na boisku. Niemniej jednak czynił to tak marnie, że szybko doczekał się pseudonimu "Drewniany Claeys". W Rotterdamie nie zagościł na dłużej i po dwóch latach odszedł. W drużynie Portowców rozegrał czterdzieści pięć spotkań, ale do bramki przeciwnika nie trafił, ani razu i zapisał zerowe konto. Po krótkim bycie w Feyenoordzie, potem grał m.in. w Anderlechcie Bruksela, Lierse czy Excelsiorze Mouscrone.
Aleksandar Ignjatović (Zawodnik w latach 2009-2009)
Kolejnym 'nie wypałem' transferowym okazał się Aleksandar Ignjatović, który na De Kuip został sprowadzony przez Leo Beenhakera w sezonie 2009/2010 na zasadzie wypożyczenia. Serb miał być podporą defensywy, ale jak się okazało nie zrobił wrażenia na sztabie szkoleniowym Feyenoordu i tym samym nie rozegrał, ani jednego spotkania w barwach Portowców. Jeszcze tego samego sezonu powrócił do pierwotnego klubu, z którego został pozyskany, czyli do FK Borac Cacak.
Fiedor Smolov (Zawodnik w latach 2010-2010)
Na De Kuip zawitał z Dinamo Moskwa na zasadzie wypożyczenia. W barwach Portowców rozegrał raptem 436 minut i wpisał na swoje konto jedno trafienie i asystę. Młodzieżowy reprezentant Rosji do lat 21, miał być zawodnikiem, który będzie ciągnął grę do przodu, a co więcej trafiał celnie do bramki przeciwnika, ale na marzeniach się skończyło. Nie zabawił więc długo w Rotterdamie i nie udało mu się zdobyć mistrzostwa z Feye, jak podkreślał w wywiadach, więc zmuszony był wrócić z powrotem do macierzystego klubu.
Krisztian Simon (Zawodnik w latach 2011-2011)
Młody Węgier, który do Feyenoordu został sprowadzony z Ujpest FC jako talent, tak jak Fiedor Smolov chciał pozostać na dłużej w południowej części Rotterdamu, ale i jemu to się nie udało. Choć był szybki i niezły technicznie, to pomimo tego tylko raz trafił do bramki przeciwnika z za miedzy, czyli Sparty Rotterdam podczas meczu o 'Srebrną Piłkę', ale to młodzianowi nie pomogło w tym, by na dłużej pozostał na De Kuip. Z Portowcami rozstał się w trakcie sezonu 2010/11, w którym na placu gry spędził łącznie 338 minut w ośmiu występach w czerwono-biało-czarnych barwach.
Jhon van Beukering (Zawodnik w latach 2010-2011)
Nazwa 'najgorszego transferu' pasuje do niego jak ulał. Choć dla Feyenoordu zdobył trzy gole i zaliczył jedną asystę to, jego gra była daleka od tego na co oczekiwali działacze Feye. Miał być wzmocnieniem lini ataku, ale nim nie był, co więcej jego powolne ruchy jak na napastnika, nie dawały perspektyw na dłuższe pozostanie na De Kuip i tak też się stało. Opuścił Rotterdam przenosząc się w sezonie 2010/11 do indonezyjskiego Pelita Jaya.
Michael Lumb (Zawodnik w latach 2010-2011)
Do Feyenoordu trafił z Zenitu St. Petersburg, gdzie jego wartość rynkowa, wówczas wynosiła 200.000 euro. Młodzieżowy reprezentant Dani, był jednym z tych, w którym widziano, tego który wypełni lukę na lewej stronie defensywy po Giovannim van Bronckhorst'cie. Tak się jednak nie stało, bowiem zagrał tylko dwa spotkania w barwach Portowców, a w tym czterdzieści pięć minut w derbowym spotkaniu przeciwko Excelsiorowi zmieniając Tima De Clera. Można powiedzieć, że Lumb miał być tym, w którym pokładano nadzieję na lepszą przyszłość Feyenoordu, ale mu się to nie udało, ponieważ nie zachwycił w Rotterdamie i był zmuszony wrócić z powrotem do Zenitu.
Søren Larsen (Zawodnik w latach 2011-2011)
Larsen Feyenoord zasilił w sezonie 2010/11 jako wolny transfer przenosząc się z francuskiej FC Toulouse. Zawodnik z doświadczeniem i do tego warunkami fizycznymi (193 cm) miał być kolejnym wzmocnieniem lini ataku, a okazał się kolejnym wynalazkiem Leo Beenhakkera, który nie wypalił. Mario Been dotychczasowy trener Portowców dał mu szansę gry tylko sześciokrotnie i więcej na De Kuip Duńczyk już nie zagrał, po czym wrócił do Francji.
[Opracował: Damian Maszycki i Bruno-23]






Kibice zasługują na tytuł. Są naprawdę świetni. Uwielbiam grać na tym stadionie. Ale dzisiaj nie było łatwo. Vitesse miało kilka szans, ale dobrze się broniliśmy.

