
Feyenorod Rotterdam od przekonującej wygranej nad Rodą JC Kerkrade rozpoczął ligowe boje w nowym sezonie. Portowcy pokonali Górników 3-0 po dwóch bramkach Jersona Cabrala oraz Leroya Fera. Zespół Koemana inicjatywę nad spotkaniem przejął od samego początku. Wspierani przez fanatycznych kibiców piłkarze z minuty na minutę konstruowali co raz to groźniejsze akcje.
I tak to już w dwunastej minucie mieliśmy 1-0. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Jerson Cabral. Ten po kilkudziesięciometrowym rajdzie i zejściu w pole karne, mierzonym strzałem w okienko pokonał bezradnego Przemysława Tytonia. Mimo, że za nami dopiero druga kolejka, już można śmiało powiedzieć, że trafienie skrzydłowego będzie jedną z najładniejszych bramek w tym sezonie.
Kilka minut później skrzydłowy po raz kolejny popisał się perfekcyjnym opanowaniem piłki, wkręcając rywali w ziemię. Tym razem jednak obrona Rody wyszła z opresji. Dopiero w piętnastej minucie przyjezdni oddali pierwszy strzał na bramkę Feyenoordu. Niemniej jednak próba Ramziego nie była żadnym problemem dla Erwina Muldera. W 20 minucie sprawy w swoje ręce wziął Leroy Fer.
I on zdecydował się na przebiegnięcie z piłką sporego dystansu. Tuż przed polem karnym oddał potężny strzał, który zatrzymał się na jednym z defensorów Rody. Dosłownie chwilę potem mogliśmy cieszyć się z drugiej bramki, ale tym razem świetnym refleksem wykazał się Tytoń, który intuicyjnie 'wyciągnął' piłkę przypadkowo uderzoną przez...kolegę z zespołu.
Wykończyć próbował jeszcze Fernandez, ale jego strzał był za lekki. Tuż przed przerwą przyjezdni z Kerkrade stanęli przed drugą szansą, lecz i tym razem pewny między słupkami pracował Mulder. I prowadzeniem 1-0 zakończyła się pierwsza odsłona meczu. Na drugą połowę Ronald Koeman wysłał taką samą jedenastkę. Chwilę po gwizdku arbitra, Feyenoord wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. I raz jeszcze na prawym skrzydle szarżę przeprowadził Cabral.
Wbiegł w pole karne po czym odegrał piłkę do wbiegającego Fera. Pomocnik pewnie umieścił piłkę w siatce. Rozpędzony Feyenoord nie miał zamiaru zwalniać, w czego skutek w 53 minucie mieliśmy już 3-0. W roli głównej ponownie Cabral. Kopia bramki numer jeden, lecz tym razem piłka uderzona została znacznie niżej. Szczególny moment nastąpił w 72 minucie. Po dwóch latach ciężkich kontuzji, w oficjalnym meczu Portowców ponownie zameldował się Dani Fernandez, który zmienił Karima El Ahmadi'ego.
Hiszpan nagrodzony został gromkimi brawami zarówno od kibiców jak i kolegów z drużyny. Piętnaście minut przed końcem gola swemu byłemu pracodawcy mógł strzelić Sekou Cisse, jednak jego wślizg nie był na tyle wystarczający, a w jego skutek napastnik odniósł lekki uraz, ale ostatecznie wrócił do gry.
Do końca spotkania nic już nie uległo zmianie a Feyenoord po raz drugi z rzędu inkasuje komplet punktów.
Feyenoord – Roda JC Kerkrade 3-0
Bramki:
12’ 1-0 Cabral
48’ 2-0 Fer
54’ 3-0 Cabral
Arbiter: Kuipers
Żółta kartka: Hempte (Roda JC)
Feyenoord: Mulder; Leerdam, De Vrij, Vlaar, Ramsteijn; El Ahmadi (72’ D. Fernández), Clasie (83’ Van Haaren), Fer; Cabral, G. Fernandez (58’ Schaken), Cissé.
Roda JC Kerkrade: Tyton; Monteyne, Wielaert, Vukovic, Hempte; Delorge (70’ Donald), Fledderus, De Beule (65’ Pluim), Sutchuin Djoum (40’ Malki); Junker, Ramzi.
(10)Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Boras8 nie przejmuj się, bo ja kolejny raz nie oglądałem meczu wcale co mnie bardzo wkurza, że mam pecha do transmisji Feye i nie mogę oglądnąć meczu, ale kolejne może się uda.
A co do meczu i postawy gry zawodników to widać konkretną pracę Koemana, który wniósł ożywienie w drużynę, a do tego duży udział ma Gio. On zna kolegów z boiska i wie co każdy potrafi więc to ułatwia dużo.
Teraz przed nami Heracles i prawda Maszol nie ma co popadać w hura optymizm, ale trzeba spokojnie do tego meczu podejść i wygrać go, bo nie widzę innej możliwości. Jak dla mnie Roda jest lepszym klubem niż Heracles, a przegrała, więc i to samo czeka Heracles. Jak tak będziemy szli to LE będziemy mieli z 'palcem w tyłku', a może nie LE, a powalczymy o LM. Czas pokaże co i jak będzie. Ale mecz/e z srajaxem będą bardzo ciekawe. I wreszcie czas pokazać w nich na stać markę jaką jest FEYENOORD!!!
Łaaa no proszę, proszę! Oglądalem drugą połowę i fajnie to wszystko wyglądalo. FEYENOORD!
i znowu na zero z tylu a tabela wyglada pieknie
za tydzien 3 pkt i 3mamy pierwsze miejsce : ) a jak!!!
Tak Tak Tak...Chyba tego właśnie wszyscy oczekiwaliśmy po grze Feye...nie pamiętam kiedy ostatni raz mieliśmy taki początek sezonu, a przed nami mecz z Heraclesem więc bardzo możliwe kolejne 3 punkty...3mam kciuki
duma mię rozpiera!
Kolejna wygrana Super. Boras8 ja nawet trochę nie mogłam obejrzeć jaka szkoda
Zwłaszcza ze 2 bramki Cabral strzelił. No to do przodu
Gra niemal bezbłędna, kilka pomyłek, ale nie przyćmiły one całkiem meczu. Na prawdę dziś grę wyglądała na prawdę świetnie. Do przodu!
Cudownie!!!! aleeeeeeeee żałuję że nie mogłam całego meczu oglądać
Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Cabral? Magia. Nie można jednak popaść w hurraoptymizm. Teraz trenować i czas na Heracles.
no i prosze lecimy jak huragan 






Moim celem było zrobienie dobrego wrażenia i myślę, że to mi się udało. Trener bramkarzy, Ruud Hesp również mi powiedział, że był ze mnie zadowolony, co było miło słyszeć. Wiedziałem, że będę trenował dwa dni. Po dobrym roku z Feyenoordem uznawałem je za premię.

