
Feyenoord Rotterdam podzielił się punktami z sc Heerenveen, remisując 2-2. Portowcy nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, mimo, że goście kończyli mecz w...dziewiątkę. Bramki dla Feye zdobyli Leroy Fer oraz Jerson Cabral. Więcej o meczu niebawem.
(7)Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
W kolejnym meczu musi być lepiej . W meczu z NAC Breda musimy wygrać . Brak porażki od początku sezonu to bardzo dobrze , ale to nie wystarczy . Sezon dopiero się zaczął i właśnie teraz należy się rozkręcić w pełnym tego słowa znaczeniu .
Ostatnie minuty zabójcze, non stop w ich '16', szkoda tych 2 pkt, ale jeden plus jest: nie przegraliśmy jeszcze w tym sezonie
szkoda 2 pkt ale na tle ostatniego sezonu nasprawde jest dobrze....apetyt rosnie to normalne i ten mecz powinnismy wygrac definitywnie ; p następnym razem bedzie lepiej
panowie, pokażcie do cholery charakter na miarę tego klubu! powinniście wygrać to umiejętnościami, ale jak się nie klei, to wydrzeć te 3 punkty charakterem, sprytem, wcisnąć gałę do bramki dowolną częścią ciała. macie wszystko, by zajść wysoko, tylko uwierzcie w siebie i gryźcie trawsko przez 90 minut.
Ehh po ostatnim sezonie powinien cieszyć każdy pkt, no ale tak nie jest
bo przecież liczą się najwyższe cele nawet MISTRZOSTWO, a tu takich szans nie wykorzystujemy! Szkoda 3pkt zwłaszcza, że gramy o niebo lepiej i jeszcze z przewagą 2 graczy! Wygrana powinna być!!!
Jak poszła 2 czerwona kartka to byłam już pewna że bedzie zwycięstwo a tu kij ... Niepodoba mi się że tracimy pkt u siebie, dalej być tak nie może.
Jak można było tego nie wygrać z taką przewagą, zarówno strzelecką jak i zawodników. Jeśli tak będziemy punkty tracić i to jeszcze u siebie to, żeby się to przeciwko nam nie obróciło. MAASSAKRAAAAA!!!!
Taka wielka szkoda. Apel do zawodników Feye: Wszyscy bez wyjątku ustawić odpowiednio celowniki na kolejne ligowe pojedynki, bo tak nie może być !.






Moim celem było zrobienie dobrego wrażenia i myślę, że to mi się udało. Trener bramkarzy, Ruud Hesp również mi powiedział, że był ze mnie zadowolony, co było miło słyszeć. Wiedziałem, że będę trenował dwa dni. Po dobrym roku z Feyenoordem uznawałem je za premię.

