
Po trzech porażkach z rzędu, Portowcy wreszcie się przełamali. I to w wielkim stylu. Feyenoorder pokonali zaskakujące w tym sezonie Vitesse aż 0-4. Warto zaznaczyć, że Feyenoord jest pierwszą drużyną, która pokonała Vitesse na ich terenie.
Zawodnikiem meczu został John Guidetti, autor dwóch bramek, oraz asysty przy trafieniu Sekou Cisse. Drugą bramkę zdobył z kolei Jordy Clasie, który przymierzył z rzutu rożnego. Gol wpisany został przez telewizję dla Rona Vlaara, który po drodze jeszcze musnął piłkę.
Więcej o meczu niebawem.



(8)Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Po krótkiej analizie, można jeszcze dodać, że pan Nijhus, który prowadził to spotkanie, jak na razie nie przynosi nam szczęście. Jak się nie mylę, to prowadził nam drugi raz już spotkanie i oba wygraliśmy. Więc, oby został wytypowany do meczy typu 'wysoka półka' i nie zawiódł, bo ostatnimi czasy wiele się mówi, pisze na temat sędziów, że uszy bolą.
Meczu nie oglądałem, ale jak zobaczyłem wynik to poprawił mi się humor. Widać, że Sekou Cisse potrzebował właśnie dostać szansę na grę, którą wykorzystał bezbłędnie, Nelom też pokazał, że wcale nie jest na przegranej pozycji jeśli chodzi o wywalczenie sobie miejsca w podstawowej jedenastce. Można też zauważyć, że przerwa od rozgrywek podziałała mobilizująco na całą drużynę i to cieszy. Także Guidetti zaprocentował na plus, ogólnie widać dobrą robotę Koemana. Jak najszybciej chciałbym oglądnąć powtórkę, albo skrót tego meczu !!.
Zajebiaszczo, aż miło się ogląda taki Feyenoord. Taki chcę właśnie oglądać.
To już staje się normą, gdy są stawiani na remis, porazkę, wygrywają, są faworytami, zawodza. Nie dosłownie, ale jednak. Poki co, GREAT! Oby to utrzymali.
Tjonge jonge, zgłupiałem. Tydzień temu w łeb z wiesniakami z Nijmegen, fakt że pechowo, ale grali naprawdę piach. Wczesniej baty od Groningen, a w tym tygodniu proszę, piękny wynik w zawsze ciężkim Arnhem. Oby tak dalej 
Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Gdybyśmy wykorzystali wszystkie okazje to...ale nie ma co narzekać, brawo!
Wreszcie!
Zastanawiam sie tylko po co zmieniać Giudettiego na 30 min przed końcem meczu jesli tak dobrze mu szło i tym samym pozbawiać chłopaka szansy na hat-tricka? Biseswar raczej nie błysnął w tym meczu. I choć wynik mówi co innego to w kilku sytuacjach skuteczność pod bramką koszmarna.
Aaaaaaaaaa.... WYGRALI !!! I to w jakim stylu, teraz tylko do przodu dość się już naprzegrywali w tym sezonie. No i te uśmiechnięte buzie piłkarzy no "Taki Feyenoord chcemy oglądać "!!!






Moim celem było zrobienie dobrego wrażenia i myślę, że to mi się udało. Trener bramkarzy, Ruud Hesp również mi powiedział, że był ze mnie zadowolony, co było miło słyszeć. Wiedziałem, że będę trenował dwa dni. Po dobrym roku z Feyenoordem uznawałem je za premię.

