Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ

Feyenoord24

Dziś jest Środa , 29 marca 2017 roku, godzina 05:17
Witaj na Feyenoord24.net, nieznajomy/a.

Najgorsze transfery

Najgorsze transfery
 
 SOMALIA - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 1999-2000
Somalia

Wanderson de Paula Sabino, ale w Holandii występował jako Somalia. Brazylijczyk w czasie jednego sezonu na De Kuip (1999-2000) nie zrobił wielkiego wrażenia. W sumie rozegrał osiemnaście spotkań i zdobył trzy bramki. Szczególnie jedna z nich była bardzo ważna. 

W ostatnim meczu grupowym Ligi Mistrzów zdobył zwycięskiego gola z Rosenborgiem, co dało Portowcom awans do następnej rundy elitarnych rozgrywek. 

 GLAUCIO - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 1994-1998
Glaucio

Kolejny z zawodników, którzy przybył na De Kuip z wielkimi oczekiwaniami. Ale już po roku został wypożyczony do Flamengo. W dziesięciu grach w Rotterdamie, zdobył trzy bramki.

Zebrał wiele pochwał po sowim debiucie, ale w tym samym meczu obejrzał też czerwoną kartkę, po tym jak dopuścił się faulu w stylu karate na zawodniku RKC, Dannym Mullerem. Po drugim wypożyczeniu do Excelsioru, definitywnie pożegnał się z klubem. 

 BRUNO BASTO - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2004-2005
Basto

Do Feyenoordu trafił latem 2004 roku. Na swoje konto wpisał osiemnaście występów, ale nigdy nie zrobił żadnego wrażenia. Jedyną zaletą było to, że lewy obrońca został sprowadzony za darmo z francuskiego Girondins Bordeaux. 

 

 DANKO LAZOVIĆ - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2003-2005
Lazović

Na De Kuip zawitał z Partizana Belgrad za 7.000.000 euro. Młody napastnik był uważany za wielki talent, ale w rzeczywistości niewiele pokazał. W Rotterdamie długo zwlekano, dlaczego wydano na niego jedną z rekordowych sum w historii klubu. Miał poważne problemy ze zdobywaniem bramek, ale głównym tego powodem była konkurencja, jaką tworzyli Dirk Kuyt, Thomas Buffel i później Salomon Kalou. W 2005 roku wypożyczony został do niemieckiego Bayeru Leverkusen, w którym również się nie odnalazł. Drugą część rozgrywek spędził grając w Partizanie Belgrad. Ostatecznie sprzedany został przez Feyenoord do Vitesse Arnhem.

 DAVID CONNOLLY - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 1997–2001
Connolly

Ten Irlandczyk przyjechał do Rotterdamu po dobrym sezonie w angielskim Watford. Niemniej jednak dobra dyspozycja z Wysp nie wystarczyła, żeby odnieść sukces na De Kuip. Connoly przegrał rywalizację w składzie z Julio Ricardo Cruzem. 

Ale mimo, że dużo nie grał, dużo nie strzelał, to został zapamiętany przez Het Legioen. Zdobył on bowiem dwie bramki w wygranym 3-4 meczu z Ajaksem w 2001 roku. 

 EDWIN DE GRAAF - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2004-2006  
De Graaf

Wielu nie rozumiało, dlaczego ten zawodnik został sprowadzony do Rotterdamu. De Graaf bardzo dobrze spisywał się w RBC Roosendaal, ale pobyt w tak wielkim klubie to za wysokie progi. Nic dziwnego, że przez dwa sezony, pomocnik wystąpił tylko w sześciu spotkaniach. 

Po wypożyczeniach kolejno do RBC Roosendaal i ADO Den Haag, Holender na stałe odszedł i zasilił NAC Bredę. 

 JOHAN ELMANDER - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2000-2004  
Elmander

Feyenoord Rotterdam sprowadził tego zawodnika za nieco ponad trzy miliony ze szwedzkiego Örgryte. Ale obecność w zespole takich piłkarzy jak Pierre van Hooijdonk i Jon Dahl Tomasson, Szwed nie miał wiele okazji do gry. 

Po wypożyczeniach do Djurgården i NAC Bredy, napastnik w 2004 został sprzedany za pół miliona do Brøndby IF. 

 GABOR BABOS - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2004-2005  
Babos

W 2004 roku był prawdopodobnie najlepszym bramkarzem w Eredivisie. Feyenoord pozyskał Węgra z NAC Bredy. Ale golkiper bardzo szybko przekonał się, że na De Kuip panują inne zasady i trener Ruud Gullit nie był z niego zadowolony. 

Po jednym sezonie opuścił De Kuip i trafił do NEC Nijmegen, gdzie grając przez wiele lat wyrósł na legendę klubu. 

 GERSON MAGRAO - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2004-2007
Magrao

Ten brazylijski ofensywny pomocnik miał przed sobą świetlaną przyszłość. Tak przynajmniej spekulowano, kiedy przyszedł do Feyenoordu w sezonie 2004/05. Na wielkich nadziejach i oczekiwaniach się tylko skończyło. 

W dwa i pół sezonu tylko siedmiokrotnie nałożył czerwono-białą koszulkę. Wrócił do ojczyzy i po kilku latach znów zawitał do Europy, zasilając Dynamo Kijów. 

 RAMON VAN HAAREN - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2001-2005
Van Haaren

Przyszedł w 2001 roku za prawie dwa miliony z Rody JC Kerkrade. Był jednym z lepszych obrońców w Eredivisie, ale nie miał szczęścia w Rotterdamie. Kontuzja za kontuzją sprawiły, że nie mógł tak naprawdę pokazać swoich wszystkich możliwości. 

 

 CHUN-SOO LEE - ZAWODNIK FEYENOORDU 2007-2009
Lee

Zawodnik rodem z Korei Południowej miał podbić Eredivisie, ale było odwrotnie. Skrzydłowy przez jeden sezon rozegrał tylko kilka spotkań i to głównie wchodząc z ławki. Już rok później trafił na wypożyczenie do ojczyzny, gdzie już pozostał. 

 

 ANTHONY LURLING - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2002-2004  
Lurling

Za milion euro w 2002 roku zasilił szeregi Feyenoordu. Miał być on następcą Johna Dahla Tomassona, który wówczas przeniósł się do AC Milan. Pytanie - dlaczego on, bo w stosunku do pozycji na jakiej grał, wydawać się mogło to fatalnym posunięciem, ponieważ pozostawał daleko w cieniu takich zawodników jak Ebi Smolarek, Robin van Persie, Leonardo, Johan Elmander i Thomas Buffel.

Lurling stał się symbolem niechęci. Sytuacja była na tyle zła, że najpierw na zasadzie wypożyczenia trafił do NAC Bredy a ostatecznie opuścił Rotterdam.

 CLYDE BEST - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 1977-1998
Best

Nierealnym było porównywać jego osobę z legendarnym Ove Kindvallem. Choć szybko znalazło to odzwierciedlenie w rzeczywistości. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych kibice mogli cieszyć się na prawdę świetnymi atakującymi, czego powiedzieć nie można o Best'cie.

Tęgi, brodaty napastnik rodem z Bermudów podczas katastrofalnego sezonu 1977-1978 w dwudziestu trzech meczach zaliczył zaledwie trzy marne bramki.

 GEOFFREY CLAEYS - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 1996-1998
Claeys

Belgijski obrońca miał poprawić dyspozycję zespołu na boisku. Niemniej jednak czynił to tak marnie, że szybko doczekał się pseudonimu "Drewniany Claeys". W Rotterdamie nie zagościł na dłużej i po dwóch latach odszedł.

W drużynie Portowców rozegrał czterdzieści pięć spotkań, ale do bramki przeciwnika nie trafił, ani razu i zapisał zerowe konto. Po krótkim bycie w Feyenoordzie, potem grał m.in. w Anderlechcie Bruksela, Lierse czy Excelsiorze Mouscrone.

 JEAN CARLOS DONDE - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2003-2006
Donde

Brazylijczyk dołączył z Atlético Paranaense za nieco ponad dwa miliony. Miał być Maxwellem Feyenoordu, ale nie zdołał osiągnąć poziomu swojego rodaka.

- Czasem trzeba przyjąć krytykę, ale nie jestem złym zakupem. Wszystkiego trzeba było się doszukiwać w tym, że ja po prostu nie w pełni zdrowy zacząłem przygodę z klubem - mówił swego czasu zawodnik. 

 CORY GIBBS - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2004-2006
Gibbs

Reprezentant USA sprowadzony przez Gullita i Wotte. Na początku został wypożyczony do ADO Den Haag. W sumie na De Kuip zagrał w 15 meczach i zdobył jedną bramkę. W 2006 roku na zasadzie wolnego transferu odszedł do Charlton Athletic. 

 

 ALEKSANDAR IGNJATOVIĆ - ZAWODNIK FEYENOORDU W 2009 ROKU
Ignjatović

Kolejnym 'nie wypałem' transferowym okazał się Aleksandar Ignjatović, który na De Kuip został sprowadzony przez Leo Beenhakera w sezonie 2009/2010 na zasadzie wypożyczenia. Serb miał być podporą defensywy, ale jak się okazało nie zrobił wrażenia na sztabie szkoleniowym Feyenoordu i tym samym nie rozegrał, ani jednego spotkania w barwach Portowców.

Jeszcze tego samego sezonu powrócił do pierwotnego klubu, z którego został pozyskany, czyli do FK Borac Cacak.

 FIEDOR SMOLOV - ZAWODNIK FEYENOORDU W 2010 ROKU 
Smolov

Na De Kuip zawitał z Dinamo Moskwa na zasadzie wypożyczenia. W barwach Portowców rozegrał raptem 436 minut i wpisał na swoje konto jedno trafienie i asystę. Młodzieżowy reprezentant Rosji do lat 21, miał być zawodnikiem, który będzie ciągnął grę do przodu, a co więcej trafiał celnie do bramki przeciwnika, ale na marzeniach się skończyło.

Nie zabawił więc długo w Rotterdamie i nie udało mu się zdobyć mistrzostwa z Feye, jak podkreślał w wywiadach, więc zmuszony był wrócić z powrotem do macierzystego klubu.

 KRISZTIAN SIMON - ZAWODNIK FEYENOORDU W 2011 ROKU
Simon

Młody Węgier, który do Feyenoordu został sprowadzony z Ujpest FC jako talent, tak jak Fiedor Smolov chciał pozostać na dłużej w południowej części Rotterdamu, ale i jemu to się nie udało. Choć był szybki i niezły technicznie, to pomimo tego tylko raz trafił do bramki przeciwnika z za miedzy, czyli Sparty Rotterdam podczas meczu o 'Srebrną Piłkę', ale to młodzianowi nie pomogło w tym, by na dłużej pozostał na De Kuip.

Z Portowcami rozstał się w trakcie sezonu 2010/11, w którym na placu gry spędził łącznie 338 minut w ośmiu występach w czerwono-biało-czarnych barwach.

 JHON VAN BEUKERING - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2010-2011
Van Beukering

Nazwa 'najgorszego transferu' pasuje do niego jak ulał. Choć dla Feyenoordu zdobył trzy gole i zaliczył jedną asystę to, jego gra była daleka od tego na co oczekiwali działacze Feye.

Miał być wzmocnieniem linii ataku, ale nim nie był, co więcej jego powolne ruchy jak na napastnika, nie dawały perspektyw na dłuższe pozostanie na De Kuip i tak też się stało. Opuścił Rotterdam przenosząc się w sezonie 2010/11 do indonezyjskiego Pelita Jaya.

 MICHAEL LUMB - ZAWODNIK FEYENOORDU W LATACH 2010-2011
Lumb

Do Feyenoordu trafił z Zenitu St. Petersburg, gdzie jego wartość rynkowa, wówczas wynosiła 200.000 euro. Tak się jednak nie stało, bowiem zagrał tylko dwa spotkania w barwach Portowców, a w tym czterdzieści pięć minut w derbowym spotkaniu przeciwko Excelsiorowi zmieniając De Clera.

Można powiedzieć, że Lumb miał być tym, w którym pokładano nadzieję na lepszą przyszłość Feyenoordu, ale mu się to nie udało, ponieważ nie zachwycił w Rotterdamie i był zmuszony wrócić z powrotem do Zenitu.

 SØREN LARSEN - ZAWODNIK FEYENOORDU W 2011 ROKU
Larsen

Larsen Feyenoord zasilił w sezonie 2010/11 jako wolny transfer przenosząc się z francuskiej FC Toulouse. Zawodnik z doświadczeniem i do tego warunkami fizycznymi (193 cm) miał być kolejnym wzmocnieniem lini ataku, a okazał się kolejnym wynalazkiem Leo Beenhakkera, który nie wypalił.

Mario Been dotychczasowy trener Portowców dał mu szansę gry tylko sześciokrotnie i więcej na De Kuip Duńczyk już nie zagrał, po czym wrócił do Francji.

Opracowali: DamianM i Norbi; Foto i źródło: Feyenoord24.net, FR12.nl, Wikipedia

ostatnio zmodyfikowano: 1 rok temu
Wszelkie prawa zastrzeżone przez feyenoord24.net. 2008-2015. Znaki towarowe i logo Feyenoord Rotterdam są własnością Feyenoord Rotterdam N.V.