Feyenoord osiągnął porozumienie z OGC Nice w sprawie transferu Charlesa Vanhoutte’a. 27-letni Belg ma zostać nowym defensywnym pomocnikiem zespołu z Rotterdamu i wszystko wskazuje na to, że jego profil oraz statystyki idealnie odpowiadają wymaganiom stawianym przez klub. Szczegółowa analiza danych pokazuje, że Feyenoord pozyskuje zawodnika o bardzo konkretnych cechach i jasno określonej roli na boisku.
Latem 2025 roku Vanhoutte przeniósł się z Unionu Saint-Gilloise do OGC Nice za około sześć milionów euro. W Belgii był jednym z kluczowych piłkarzy mistrzowskiego zespołu, a choć jego pierwszy sezon we Francji nie należał do najłatwiejszych, charakterystyka jego gry pozostała niezmienna. To pomocnik, który doskonale czyta przebieg spotkania, skutecznie zabezpiecza przestrzenie i bardzo rzadko traci piłkę w niepotrzebnych sytuacjach, wylicza profil FeyeLytics.
Specjalista od defensywy na pozycji numer sześć
Porównanie danych Vanhoutte’a z innymi środkowymi pomocnikami występującymi w belgijskiej Pro League i francuskiej Ligue 1 pokazuje, że jego najmocniejszą stroną jest gra defensywna. Belg notuje średnio 7,5 przechwytu na 90 minut oraz ponad dziesięć skutecznych działań defensywnych na mecz. Takie wyniki plasują go w ścisłej czołówce zawodników występujących na jego pozycji.
Statystyki lokują go w 90. percentylu pod względem przechwytów oraz w 89. percentylu, jeśli chodzi o działania defensywne. Innymi słowy, osiąga lepsze wyniki niż zdecydowana większość porównywalnych pomocników w swoich ligach.
Dużym atutem Vanhoutte’a jest umiejętność przewidywania rozwoju akcji. Często odczytuje zagrożenie jeszcze przed rozpoczęciem pojedynku i przechwytuje piłkę na wczesnym etapie budowania ataku przez rywala. Wysoka liczba przechwytów połączona ze skutecznością w defensywie sprawia, że należy do najmocniejszych zawodników swojej grupy porównawczej.
Dla Feyenoordu ma to szczególne znaczenie. W zespole, w którym boczni obrońcy często operują wysoko, a ofensywni pomocnicy tacy jak Sem Steijn czy Luciano Valente otrzymują sporą swobodę, potrzebny jest zawodnik odpowiedzialny za zabezpieczanie przestrzeni za ich plecami. Obecnie jedynym graczem w kadrze pełniącym podobną funkcję jest Oussama Targhalline.

Pewność w rozegraniu
Vanhoutte prezentuje interesujące liczby również wtedy, gdy posiada piłkę przy nodze. Jego ogólna skuteczność podań wynosi 85,7 procent, a średnio wykonuje około 45 podań na spotkanie. W przypadku podań progresywnych jego skuteczność sięga 70,8 procent.
Te dane pokazują pomocnika, który myśli o grze do przodu, ale jednocześnie nie podejmuje zbędnego ryzyka. Nie jest typem kreatora regularnie kreującego sytuacje bramkowe, jednak bardzo często wybiera najlepsze rozwiązanie, pozwalając kolegom otrzymywać piłkę w korzystnych strefach boiska.
To profil idealnie wpisujący się w obecny układ środka pola Feyenoordu. Za kreowanie akcji mają odpowiadać zawodnicy pokroju Steijna, Valente, Jordana Bosa czy Anisa Hadj Moussy. Rolą Vanhoutte’a nie będzie wykonywanie ostatniego, decydującego podania, lecz stworzenie warunków, dzięki którym bardziej kreatywni gracze będą mogli wykorzystać swoje atuty.

Ciekawe porównanie z Targhalline
Interesujących wniosków dostarcza również zestawienie Vanhoutte’a z Oussamą Targhalline. Dostępne dane wyraźnie pokazują, że Belg prezentuje wyższy poziom w aspektach defensywnych. Biorąc pod uwagę wymagania Ligi Mistrzów, gdzie znaczenie mają zarówno doświadczenie, jak i organizacja gry, decyzja o jego sprowadzeniu wydaje się w pełni uzasadniona.
Porównanie obu zawodników ujawnia dwa odmienne profile. Targhalline wyróżnia się przede wszystkim jakością gry z piłką przy nodze, natomiast Vanhoutte dominuje pod względem defensywy, pojedynków powietrznych oraz przechwytów.
Szczególnie widoczna jest różnica w grze w powietrzu. Belg znajduje się w 94. percentylu tej kategorii, podczas gdy Targhalline osiąga wyniki na poziomie około 45. percentyla. Z kolei Marokańczyk ma przewagę w skuteczności podań, podaniach progresywnych, długich zagraniach oraz dryblingu. Obaj zawodnicy oferują więc zupełnie inne atuty.
Według danych Targhalline jest bardziej technicznym pomocnikiem odpowiadającym za tempo gry i płynność rozegrania. Vanhoutte natomiast specjalizuje się w utrzymywaniu organizacji zespołu, zamykaniu przestrzeni i dbaniu o równowagę między ofensywą a defensywą. W meczach Ligi Mistrzów taki profil może okazać się szczególnie wartościowy.

Imponująca regularność
Jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za transferem Vanhoutte’a jest powtarzalność jego występów. Analiza trzech sezonów spędzonych w Unionie Saint-Gilloise i OGC Nice pokazuje, że jego statystyki pozostają niezwykle stabilne.
Zarówno jakość podań, jak i liczby związane z grą defensywną utrzymują się na bardzo podobnym poziomie. To sugeruje, że jego profil nie jest uzależniony od konkretnej ligi czy określonego stylu gry drużyny.
Niezależnie od tego, czy występuje w Belgii, czy we Francji, pozostaje tym samym zawodnikiem. Dla Feyenoordu to niezwykle istotna informacja. Klub nie może pozwolić sobie na inwestowanie w piłkarza, którego forma jest silnie uzależniona od okoliczności. W przypadku belgijskiego pomocnika takie obawy wydają się nieuzasadnione.

Nowy strażnik równowagi w Feyenoordzie
Wszystko wskazuje na to, że Feyenoord nie postrzega Vanhoutte’a jako następcy kreatywnego pomocnika, lecz jako wyspecjalizowaną „szóstkę”. Jego profil pod wieloma względami przypomina rolę, którą wcześniej pełnił Mats Wieffer: zabezpieczanie przestrzeni, przechwytywanie piłek, wspieranie pierwszej fazy rozegrania i utrzymywanie odpowiedniej równowagi w zespole.
Choć Belg nie dysponuje tak szerokim wachlarzem długich podań jak Wieffer, rekompensuje to znakomitym ustawianiem się, dyscypliną taktyczną, pracą w defensywie oraz wysoką inteligencją boiskową.
Na podstawie dostępnych danych można stwierdzić, że za około sześć milionów euro Feyenoord nie sprowadza zawodnika, który od pierwszego dnia będzie przyciągał uwagę efektownymi zagraniami. Klub pozyskuje jednak dokładnie taki typ pomocnika, jakiego potrzebuje drużyna nastawiona na ofensywną grę. Z perspektywy analitycznej transfer Charlesa Vanhoutte’a wydaje się więc logicznym i dobrze przemyślanym ruchem.
Komentarze (0)