FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Bohaterowie przeszłości: József Kiprich

06.06.2026 21:30; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Historia Feyenoordu to nie tylko trofea, wielkie mecze i niezapomniane wieczory. To przede wszystkim ludzie, którzy swoimi umiejętnościami, charakterem i oddaniem zapisali się na stałe w sercach kibiców. Dlatego kontynuujemy serią Bohaterowie przeszłości, w której będziemy przypominać sylwetki wybitnych zawodników związanych z Feyenoordem. Bez sztywnych ram czasowych, bez ograniczeń epok – od legend sprzed wielu dekad po piłkarzy, których pamiętamy z bardziej współczesnych lat.

Każdy z nich pozostawił po sobie coś wyjątkowego. Piękne gole, wielkie emocje, historyczne sukcesy lub po prostu historię, którą warto opowiedzieć kolejnym pokoleniom kibiców. Artykuły z tej serii na stałe trafią do odświeżonego działu „Wybitni Piłkarze” w zakładce „Historia”, tworząc wyjątkową bibliotekę postaci, które współtworzyły wielkość Feyenoordu. Kolejne nazwiska są już w przygotowaniu.

W drugiej odsłonie cyklu przybliżamy sylwetkę jednego z najbardziej lubianych i kultowych zawodników, Józsefa Kipricha. 

József Kiprich urodził się 6 września 1963 roku w węgierskiej Tatabányi. Swoją przygodę z piłką rozpoczął już jako dziecko. Najpierw grał na ulicach rodzinnego miasta z kolegami, a następnie trafił do lokalnego klubu Tatabánya FC, gdzie zaczął rozwijać swój talent. Początki jego seniorskiej kariery nie zapowiadały jednak przyszłych sukcesów. W pierwszych czterech sezonach na najwyższym poziomie rozgrywkowym zdobył zaledwie dziesięć bramek w 62 występach. Mimo skromnych statystyk trenerzy nie tracili do niego zaufania, wierząc, że napastnik ma znacznie większy potencjał.

Przełom nastąpił w piątym sezonie. Kiprich, rozpoznawalny dzięki swojemu swobodnemu sposobowi poruszania się po boisku i charakterystycznej sylwetce, zaczął prezentować znacznie wyższą formę. W rozgrywkach 1984/85 zdobył aż osiemnaście bramek i został królem strzelców ligi węgierskiej. Było to osiągnięcie, które zwróciło na niego uwagę wielu obserwatorów. Również w kolejnych latach utrzymywał wysoki poziom. Sezony zakończone z dorobkiem trzynastu, dziesięciu, czternastu i ponownie dziesięciu trafień sprawiły, że stał się jedną z najważniejszych postaci swojego zespołu. Dobra forma oraz nietuzinkowy styl gry przyciągnęły zainteresowanie zagranicznych klubów, w tym Feyenoordu. Rotterdamczycy przechodzili wówczas trudny okres i postanowili sprowadzić Węgra, aby wzmocnić linię ataku.

Kiedy trafił do Feyenoordu, klub przeżywał jeden z najcięższych momentów w swojej historii. Nie zniechęciło go to jednak do przeprowadzki do Rotterdamu. Drużyna prowadzona była wówczas przez Pima Verbeeka, a Kiprich od początku starał się odnaleźć w nowym otoczeniu. Jego pierwszy sezon nie przyniósł jeszcze imponujących liczb. W 23 meczach zdobył pięć bramek, ale mimo to bardzo szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców. Het Legioen pokochało go za charakter i zaangażowanie. Nawet wiele lat później pozostaje jednym z najbardziej lubianych piłkarzy w historii klubu.

W drugim sezonie jego dorobek strzelecki nieco się poprawił. W 27 spotkaniach siedmiokrotnie trafiał do siatki, a jego pozycja wśród kibiców stale rosła. Fani cenili go za prostotę, ciężką pracę i bezkompromisowe podejście do futbolu. Rok później zrobił kolejny krok naprzód. W 23 występach zdobył dziewięć bramek, poprawiając swój wynik z poprzednich rozgrywek. Kiprich doskonale wpisywał się w kulturę Feyenoordu. Z ogromnym zaangażowaniem uczył się języka, a poza treningami poświęcał wiele czasu na dodatkową pracę nad swoją formą fizyczną. Regularnie odwiedzał siłownię, chcąc poprawić siłę, wytrzymałość i przygotowanie motoryczne. Wszystko po to, by jeszcze więcej dawać drużynie i kibicom. Takie podejście doskonale oddawało jego mentalność – nieustannie dążył do rozwoju zarówno jako piłkarz, jak i człowiek.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak w czwartym sezonie spędzonym w Rotterdamie. Choć wcześniej nigdy nie przekroczył granicy dziesięciu ligowych trafień w jednym sezonie, tym razem zaprezentował pełnię swoich możliwości. Feyenoord sięgnął po mistrzostwo Holandii, a Kiprich odegrał w tym sukcesie kluczową rolę. W zaledwie 25 meczach zdobył osiemnaście bramek, stając się jednym z najważniejszych zawodników drużyny prowadzonej przez Willema van Hanegema.

Szczególnie zapamiętano mecz, który przypieczętował tytuł mistrzowski. W wyjazdowym spotkaniu z FC Groningen to właśnie Kiprich już na początku otworzył wynik efektownym i znakomicie wykonanym lobem. Chwilę później rozpoczęło się świętowanie. Trybuny stadionu w dużej części wypełnili kibice Feyenoordu, którzy tłumnie przybyli wspierać swój zespół w drodze po mistrzostwo.

Po tym sezonie coraz rzadziej mówiono po prostu o Kiprichu. Znacznie częściej używano przydomka „Czarodziej z Tatabányi”. Określenie to narodziło się spontanicznie za sprawą jednego z dziennikarzy i doskonale oddawało styl gry Węgra, który potrafił dosłownie z niczego stworzyć sytuację bramkową lub zdobyć gola w najmniej spodziewanym momencie.

Po latach legenda wróciła do Rotterdamu. 28 stycznia 2024 roku József Kiprich ponownie odwiedził ukochany Feyenoord. Przed spotkaniem Feyenoordu z FC Twente otrzymał wyjątkowy prezent od Feyenoord Supportersvereniging De Feijenoorder, powitało go tysiące kibiców, zarówno na Varkenoord, a później na De Kuip. Chociaż wielu nie pamiętało go nawet z boiska, jego obecność pokazała, jak ogromnym uznaniem cieszy się dalej w Holandii. 

Kilka dni po tej niezapomnianej wizycie Kiprich ma wiadomość do kibiców, którą opublikował klub na social mediach. - Nie mam na to słów... Jakież to było wzruszenie. Mógłbym próbować dziękować wszystkim, ale po prostu nie potrafię wystarczająco podziękować. Miłość, którą od Was otrzymałem...niesamowite uczucie, które jest nie do opisania. Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które odegrały rolę w tych wspaniałych dwóch dniach. Zawsze mówię to każdemu, kto pyta mnie o Rotterdam i Feyenoord. Fani nie mają pojęcia, ile dla mnie znaczą. Ten baner, mural, wszystko...To najlepsza grupa fanów na świecie. W imieniu mojej rodziny bardzo dziękujemy za wszystko. To była świetna okazja i byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem ponownie spotkać się z moimi starymi kolegami z drużyny i naszym trenerem. Życzę wszystkiego najlepszego, udanego i produktywnego sezonu. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę na De Kuip.

Kiprich

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

24-31 maja

Robert Eenhoorn zostanie nowym dyrektorem generalnym Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

tottenham to chyba nie chce już o utrzymanie walczyć hehe

Gość

Ano tak coś mi śmignęło i zapomniałem.

DamianM

on chyba nie chciał kontraktu przedłużyć i odszedł za darmo. A za darmo = nic

Gość

Senesi w Tottenhamie - coś nam przysługuje czy już nie?

Gość

ale mu siadła
https://x.com/brfootball/status/2063340570601275714

DamianM

Wiecie, w sensie, że to ani gwiazda w tej lidze, ani nic. Czemu akurat on za tyle? To jest chore triche, a potem się dziwimy, że ktoś jeden mecz zagra, i zamiast banki, dwie, to 10 trzeba płacić już.

DamianM

Widziałem na X bo już wszędzie to lata. Ja osobiście tego nie rozumiem w ogóle.

Gość

Brighton wykupiło z AIK Solna 18 latka za 28 mln euro +2 bonusów - a w Polsce się podniecają że rekord 11 mln. Szwedzka liga w rankingu niżej niż Ekstraklasa.

Gość

Zagrają w uefa youth league znowu - choć nawet jakby dziś przegrali to by zagrali bo seniorzy awansowali.

Gość

Trzeba się cieszyć z ich mistrzostwa, chociaż to na osłodę

DamianM

1-0

Gość

jaki wynik?

DamianM

Koniec. Feyenoord U19 też mistrzem Holandii

DamianM

Szkoda, Feyenoord U19 mnóstwo okazji i ciągle tylko 1-0, dominacja, ale wynik nie oddaje niestety

DamianM

ja korzystam z https://www.voetbal.nl/ jak zarejestrujecie sie, wpiszecie sobei Feyenoord to macie fajnie wszystko też aktualne, jedna z lepszych stron w NL

DamianM

Ciekawe co z U21 zrobią, różne plotki chodzą, że all in chcą iść, na pewno ciekawy trener tam przyszedł naprawdę ciekawy.

Gość

Chyba przesdziłem z tym że wzieli wszystkie - patrze mają u13,u16 i u17. 3 roczniki chyba - od 12 w dół nie ma wyników na tej stronie więc nie wiem. Ale to i tak dobry wynik. Jeszcze oby klepneli u19 ale AZ to niełatwy rywal.

DamianM

jeszcze jak 19 domknie dzisiaj to podejrzewam, że to może być historyczny rok dla akademii

DamianM

zrobie zrobie, bo kapitalny rok od czasu gdy przyszedł ten now yszef i pozmienial co nieco w kadrach, sztabach itp

Gość

Ale jaja my prawie wszystkie roczniki mistrz ogarneliśmy :D zrób podsumowanie jakieś :D z 4/5 chyba roczników wzieło mistrza tak?

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.