SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

11.01

12:15

FC Twente

Eredivisie
De Kuip

Nie

21.12

14:30

1:1

Bramka i czerwona kartka Guidetti'ego: Feyenoord 1-1 RKC Waalwijk

18.02.2012 20:35; DamianM, 16 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: Własne

Feyenoord Rotterdam w sobotę stracił bardzo cenne punkty w walce o europejskie puchary. Zespół Ronalda Koemana nie przypominał drużyny z poprzednich meczów i tylko stać było ją na remis 1-1 z RKC Waalwijk. Piętnaście minut przed końcem swoje osiemnaste trafienie w sezonie zanotował John Guidetti, zbawiając tym samym De Kuip. Niemniej jednak szwedzki napastnik swoją radość okraszył ściągnięciem koszulki. A z racji, że na koncie już miał żółtą kartkę, został przez arbitra wyrzucony z boiska. Guidetti zatem zawieszony będzie na kolejny mecz z PSV, podobnie jak Kelvin Leerdam, który obejrzał piąty żółty kartonik w sezonie.

 

Feyenoord zaczął spotkanie od mocnego uderzenia. A właściwie od strzału Guidetti'ego z dalszej odległości. Piłka z kozłowała tuż przed Jeroenem Zoet'em, a ten zupełnie się pogubił. Zdążył jednak się zrehabilitować przy dobitce Guyona Fernandeza. Mimo wszystko, przez pierwsze pół godziny najjaśniejszą postacią drużyny był Erwin Mulder. Golkiper kilkukrotnie zachował się wyśmienicie w swoim polu karnym, ratując tym samym zespół od utraty bramki. Przed najlepszą szansą stanął w ósmej minucie Rick ten Voorde, ale główka napastnika nie znalazła mocnych na Muldera. Przez kilka następnych minut gra toczyła się głównie w środku pola.

 

Obie jedenastki nie były w stanie stworzyć sobie bramkowych okazji, popełniając sporo błędów, głównie ze względu na fakt, że nad Rotterdamem panowała fatalna pogoda, a obficie padający deszcz utrudniał życie piłkarzom. Feyenoord pierwszą składną akcję przeprowadził w piętnastej minucie. Bliski szczęścia był Fernandez, ale goście ostatecznie uratowali się wykopem piłki na rzut rożny. Kilka minut później Mulder ponownie musiał się wykazać, kiedy na raty wyłapał strzał jednego z zawodników RKC. Futbolówka zmieniła jeszcze trajektorie lotu, kiedy otarła się o defensora Feyenoordu. W 21 minucie sędzia przyznał rzut wolny dla Feyenoordu.

 

W meczu, z racji braku Jordy'ego Clasie, stałe fragmenty wykonywał El Ahmadi. W tym momencie jednak to Guidetti podszedł do piłki. Szwed próbował, ale przecenił swoje umiejętności i przestrzelił wysoko nad bramką. Na zegarze zbliżała się trzydziesta minuta gry, a Ronald Koeman już główkował co zmienić, by wypaliło. Po pół godzinie gry zakotłowało się w polu karnym Portowców. Lukę w defensywie znalazł były Feyenoorder Mitchell Schet, ale jego próbę z kilku metrów sparował Erwin Mulder. Tuż przed przerwą, dokładnie w 40 minucie, doskonałą okazję wypracował Ron Vlaar duetowi napastników. Ale ani Guidetti, ani Schaken się nie połapali i ostatecznie piłka wylądowała w rękach Zoeta.

 

Przy bezbramkowym remisie drużyny schodziły do szatni. Dopiero w drugiej odsłonie, kiedy Jerson Cabral zmienił Guyona Fernandeza, Feyenoord naprawdę zaczął dążyć do strzelenia gola. Dwukrotnie technicznym strzałem z kilkudziesięciu metrów, okazji szukał Karim El Ahmadi, ale jak nie obok bramki, to dobrze spisywał się między słupkami golkiper przyjezdnych. Z czasem Feyenoord popełniał błędy, głównie w postaci złych podań. Na szczęście i RKC nie zachwycało. Obie strony szukały drogi do bramki w każdy możliwy sposób, ale na nic to się zdawało. Po momentami nudnej grze, wybił długo oczekiwany moment. W pole karne RKC wpada El Ahmadi i powalany jest przez Henrico Drosta.

 

Sędzia prowadzący zawody bez żadnego 'ale' wskazuje na jedenastkę. Tą na bramkę zamienił niezawodny John Guidetti. Jak się okazało, rzut karny miał dwie strony medalu. Stadion eksplodował z radości, a strzelec musiał opuścić plac gry. A była to konsekwencja za sposób, w jaki Szwed okazywał swoją radość. Ściągając koszulkę obejrzał drugą żółtą kartkę i niestety osłabił swój zespół. Grający w dziesiątkę Feyenoord został zepchnięty. W tym momencie liczyła się tylko gra defensywna. I ta nie wyszła drużynie na dobre. W 87 minucie po kilku natarciach, swego dopiął wreszcie Aaron Meijers, doprowadzając tym samym do remisu. Do końca nic już nie uległo zmianie, a Feyenoord stracił dwa cenne punkty oraz niekwestionowanego lidera zespołu.

 

Guidetti

 

Feyenoord – RKC Waalwijk 1-1
Bramki:
77’ 1-0 Guidetti (rzut karny)
87’ 1-1 Braber

Arbiter: Danny Makkelie
Żółte kartki: Leerdam, Guidetti, Bakkal (Feyenoord), Duits, Németh (RKC Waalwijk)

Feyenoord: 17.Mulder; 7.Leerdam (46' 3.De Vrij), 4.Vlaar, 5.Martins Indi, 18.Nelom; 6.El Ahmadi, 8.Bakkal, 15.Mokotjo; 27.Schaken (85’ 2.Swerts), 10.Guidetti, 9.G. Fernandez (63’ 11.Cabral).
RKC Waalwijk: 1.Zoet; 12.Martina, 3.Drost, 18.Ramos, 5.Van Peppen; 17.Duits (78' 20.Castillion), 10.Braber, 8.Meijers; 14.Schet, 29.Németh, 9.Ten Voorde (78' 7.van Hout) .

Komentarze (16)

DamianM

Jakie wyniki, japierdziele...

zack

Jak teraz widze PSV i AZ zawaliły swoje mecze. Wczorajsze zwycięstwo mogło nas przybliżyć do pozycji lidera, mielibyśmy tylko 2 punkty straty. Kurde...

Mićko

bo to RKC bardziej zasłużyło na remis niż my na zwycięstwo

furtok13

meczu nie widziałem ale w 10 z takimi burakami ostatnie 15 minut nie utrzymać wstyd

Obiektywny

Stało się, nie odwrócimy. Mieliśmy wystarczająco dużo czasu, by strzelić dwie, trzy bramki. A tak? Najgorszy scenariusz z możliwych w kontekście meczu z PSV.

Mićko

oglądając ten mecz przypomniał mi się czwartkowy pomiędzy Wisłą a Standardem chociaż różnice są i to bardzo wielkie. Faworyt oczywiście goście patrząc na budżet, zawodników, polityka itp. Czekaj fauluje po głupim błędzie Nunieza. A gospodarze na to 3/4 meczu gryźli trawę, nieodstawiali nogi, a mieli w głowach 0:1 i grę w osłabieniu. remis potraktowałem jako małe zwycięstwo w końcu trzeba trzymać kciuki za naszych w europejskich pucharach. Pokazali hart ducha. Jak to się ma do meczu z RKC? Grając u siebie mówiąc krótko skompromitowali się, nawet grając w dziesiątkę. Obrona częstochowy i oddanie inicjatywy tym żbikom? Najgłupsze co mógł trener zrobić. Ta drużyna nie ma jeszcze charakteru i długo będzie czekać na takowy. Co z tych zwycięstw z tuzami (trener daje im dwa dni wolnego?!), jak z ogórami klapa. anu jaho ehh macie polać jeszcze co?

Jakub

A to tak sobie pół żartem pół serio napisałem, ale oczywiście dziękuję za miłe słowa, a co do częstszych komentarzy obiecuję poprawę ;)

elos 16

Witaj yagebu ponownie. Doskonale pamiętam twoje komentarze i brakowało mi ich tutaj nie wiem czemu uwarzasz że były one niemerytoryczne no ale... mam nadzieje że teraz będziesz częściej komentował Pzdr

Jakub

Na początek mały wstęp, kiedyś na tej stronie pod innym nickiem (nigel) zostawiłem parę niemerytorycznych komentarzy, jako że udało mi się jakoś cudem przezwyciężyć moje lenistwo i postanowiłem coś tutaj skrobnąć nie pozostaje mi nic innego jak przywitać się ze wszystkimi ;) Ale do rzeczy, wynik jaki jest każdy widzi, dosyć znacznie komplikuje on "naszą" sytuację w tabeli, a co do Johna może będę jedyny ale spróbuje go bronić, wiem że popełnił gigantyczny błąd, zachował się nieodpowiedzialnie, zwłaszcza przed najbliższym meczem, zresztą pewnie i sam John doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Spojrzałbym jednak na całą sytuację z innej strony, zachowanie Guidettiego, pokazuje jak cholernie zależy mu na Feye, na kibicach i to mimo tego że po sezonie raczej opuści „Wannę”, a mimo to nie odbębnia sprawy a angażuje się w pełni i daje Feye swoje serducho co niestety spowodowało całe zdarzenie.

Boras8

Żal ! ! ! no ale za głupotę trzeba płacić...

Eli

Coś głupiego w tym było, sam Vlaar tak powiedział, no jak inaczej to wytlumaczuć. Strata punktow, strata Johna, i mecz z PSV. "Idealnie".

FlatroN

Boli to, że on już raz się tlumaczyl, wiedzial, wiem ze po stzrelonej bramie są emocje, ale konsekwencje są kolosalne...

elos 16

Co oni zrobili To miał być łatwy mecz, u Siebie! na wypełnionym zapewne de Kuip
Ten remis jest dla mnie jak porażka
Brak doświadczenia i młody wiek Guidettiego wkońcu musiał kiedyś dać o sobie znać. Zachowanie na miare trampkarza Może to mu da coś do myslenia.

Mićko

Większe pretensje bym tu miał do samego trenera. To miała być ofensywna gra przeciwko beniaminkowi? Żarty jakieś. Guyon z Schakenem (imo jako jeden z nielicznych rozegrał dobry mecz) schodzą do środka a boczni obrońcy sobie stoją na środku pola i asekurują tyły hehe. po 40 minutach Nelom załapał chyba o co chodzi. brak strzałów z dystansu przy takiej pogodzie, w drugiej odsłonie Karim trochę próbował a jeden nawet był celny i dosyć groźny. Szwed - ludzie to są emocje, nie potępiajmy go chociaż tyle dla nas i tak zrobił. W ogóle biegał jakiś taki lekko wkurwiony podczas meczu wydawało mi się

DamianM

Tu nawet nie wiem co napisać? Kaplica, zostałem tak sprowadzony na ziemie, że szok.

Norbi

To co dzisiaj można było zobaczyć to nie była gra, to był horror jakiego więcej nie chcę widzieć !!!
Z takimi waflami nie możemy wygrać, to więc jest głupota jakiej nikt chyba dawno nie widział. Mało kto brał ciężar gry na siebie, do tego czekanie z rozegraniem piłki to jak oczekiwanie na oklaski. Radość Guidetti'ego nie dała nam zwycięstwa, do tego tracimy Leerdama za kartki, a z PSV nie będzie tak kolorowo. Ta sobota miała inaczej wyglądać nie tak. :( MASAKRA!!!!!!

Wyniki 18. kolejka

Gospodarz

Gość

NEC Nijmegen

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

FC Volendam

FC Twente

? - ?

PEC Zwolle

PSV Eindhoven

? - ?

Excelsior Rotterdam

FC Groningen

? - ?

NAC Breda

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

Ajax Amsterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Heracles Almelo

Zdjęcie Tygodnia

21-27 grudnia

Feyenoord remisem 1:1 z FC Twente zakończył pierwszą część sezonu, co pozostawia wiele do życzenia.

Video

Feyenoord 1-1 FC Twente

Feyenoord ponownie zawiódł, bowiem remis można uznać za ogromne szczęście, a nie powód do zadowolenia. Zamiast stabilizacji i progresu widać ciągły regres.

Live chat

DamianM

taaa nawet grał ze względu na wszystko, bo za tyle baniek miał iśc. Jak piszesz, flopiasz, który powinien siedzieć na ławce sezon, dwa już

Gość

Lobiasz odchodzi podobno z Legii do Samsunsporu - za 1mln euro... a mieli tyl milionów na nim zarobić :D

Gość

Ale patrze arsenal tylko 4 pkt przewagi więc pewnie przewalą.

Gość

City też udupili - arsenal musi wygrał ten tytuł - rywale im dają fory.

DamianM

Największym problemem Liverpoolu jest trener, nie żaden z zawodników.

Trener, który powinien zostać zwolniony już kilka tygodni temu. :)

Gość

komentarz na LFC.pl
"Slot nie ma pomysłu żeby drużyna zrealizowała główny cel jaki jest w piłce nożnej czyli strzelić gola i wygrać mecz. Można grać ch**** ale skutecznie a tu nie ma tego i tamtego"

napisał to po serii 3 meczów z rzędu gdzie właśnie liverpool to zrobił i dograł zwycięstwo :D dopiero dziś nie. Ci ludzie nie mają zażenowania gdy piszą takie brednie. Ten zespół jest poprostu słaby - mało kreatywności w pomocy i na skrzydłach - masa przepłaconych graczy nie wartych połowy tych sum.

Gość

Liverpool mocno przepychał te mecze ostatnio - więc chyba dziś im się nie uda.

DamianM

I gol Leeds ale spalony

Gość

Liverpool męczy się z następnymi dziadami.

DamianM

oho nowy rok i Maresca poleciał w Chelsea

DamianM

Nie no aż takiego marazmu jak Wolves jeszcze nie ma o nie będzie. Tam mogą aż taka bekę z nich cisnąć

Gość

Ale są też plusy:

Feyenoord jest nadal niepokonany w 2026 roku
XDDD

Gość

Kurde już jest źle, a to dopiero początek roku... ;-P

Gość

Choćbym nie wiem jak chciał się cieszyć tą słabą grą to się nie da, bo pamiętam co było jeszcze 2 lata temu i co jest teraz. Przepaść.

DamianM

No to 2026 rok. Jedziemy panowie dalej. Troszkę lipa, że aż tak leci, ale życie, cieszmy się tym co mamy i grą Van Persiego hehehehehehe

Gość

No bo pracownicy klubu pracują dla i w imieniu klubu. To jak Lyon zatrudnił tego hochsztaplera Friio co już marsylie wcześniej kase klubową pustoszył a ten idiota textor wziął tego Friio na dyrektora sportowego i wuala - 500 mln długów.

DamianM

I oczywiście klub po dupie, ale odpowiedzialni elegancko wszystko. Kolejny klub zaraz

Gość

Tam niestety coraz więcej w Brazylii syfu
Vasco da Gama przecież też Amerykanie przejęli i są wałki i zgrzyty

DamianM

Bo zaczęło się od tego zawodnika, ale nikt nie wierzył, że przez jednego zawodnika taki dym

DamianM

Myślicie? Tam, jak mi wyskoczyło, to tam na tym się skończy nie może i więcej brudów wywaliło

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.