Carillo skreślony; Feyenoord czeka na oferty za Ahmedhodžicia; młodzież ma odgrywać rolę
11.08.2026 18:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord zamierza w najbliższym czasie mocno przewietrzyć kadrę. Jednym z zawodników, z którym chce się rozstać, jest Stéphano Carillo. 20-letni meksykański napastnik nie znajduje się już w planach rotterdamskiego zespołu na przyszłość – informuje „Algemeen Dagblad”. Na De Kuip wciąż obowiązuje go kontrakt do połowy 2029 roku.
Carillo nie zdołał przekonać do siebie Feyenoordu po transferze do Rotterdamu. Nie pomogła mu również wyprawa do FC Dordrecht, gdzie występował na niższym poziomie. Według „Algemeen Dagblad” Meksykanin także tam nie zaprezentował się na tyle dobrze, by zmienić zdanie władz klubu. W efekcie w Rotterdamie nie widzą już dla niego sportowej przyszłości.
Znalezienie nowego pracodawcy może jednak okazać się problemem. Carillo ma przed sobą jeszcze trzy lata umowy, a jego zarobki w Rotterdamie są na tyle wysokie, że trudno będzie mu znaleźć klub oferujący podobne warunki finansowe. To właśnie pensja może być jednym z największych utrudnień przy przeprowadzeniu transferu.
Meksykanin nie jest jedynym zawodnikiem, którego Feyenoord chciałby się pozbyć. Już wcześniej informowano, że na liście przeznaczonych do odejścia znaleźli się Luka Ivanušec, Bart Nieuwkoop, Jordan Lotomba, Casper Tengstedt oraz Neraysho Kasanwirjo. Celem jest przede wszystkim zmniejszenie liczebności kadry i stworzenie większej przestrzeni w zespole.
Na sprzedaż nie został natomiast wystawiony Anel Ahmedhodžić, choć Feyenoord jest otwarty na oferty za bośniackiego obrońcę. Nie jest on aktywnie wypychany z De Kuip, ale obecnie nie należy do podstawowych wyborów. Przy jego wysokim wynagrodzeniu utrzymywanie go w roli rezerwowego jest dla klubu stosunkowo kosztowne. Dlatego w przypadku poważnej propozycji działacze są gotowi ją rozważyć.
Rigaux musi najpierw zrobić miejsce
Redukcja kadry jest dla Feyenoordu ważna również z innego powodu. Dyrektor techniczny Devy Rigaux chce jeszcze wzmocnić zespół, ale zanim będzie mógł poważnie działać na rynku transferowym, musi najpierw znaleźć miejsce dla nowych zawodników.
Rotterdamczycy chcą docelowo dysponować około 25 zawodnikami z pola oraz trzema bramkarzami. Jednocześnie Rigaux zamierza wzmocnić kilka pozycji. Na liście życzeń znajduje się między innymi dodatkowy skrzydłowy oraz lewy obrońca. Nie wykluczono również sprowadzenia kolejnego bramkarza.
Najpierw konieczne jest jednak przeprowadzenie kilku rozstań. Problemem nie jest wyłącznie liczebność kadry. Część zawodników, którzy obecnie nie należą do pierwszych wyborów, otrzymuje stosunkowo wysokie wynagrodzenia. Z perspektywy Feyenoordu utrzymywanie takich kontraktów jest mało atrakcyjne, jeśli nie idzie za tym odpowiednia rola sportowa.
Nazwiska kilku zawodników, których przyszłość w Rotterdamie stoi pod znakiem zapytania, są już znane. Luka Ivanušec, Casper Tengstedt, Bart Nieuwkoop i Jordan Lotomba od pewnego czasu są łączeni z odejściem. Przeprowadzenie takich transferów nie będzie jednak proste. Każdy z nich ma ważny kontrakt, a ich zarobki sprawiają, że potencjalni nabywcy mogą nie być skłonni przejąć całych zobowiązań finansowych.
Więcej miejsca dla młodzieży
Zmniejszenie kadry ma być również elementem szerszej zmiany w podejściu do budowania zespołu. Feyenoord chce zapewnić więcej przestrzeni zawodnikom wychowanym we własnej akademii.
Szczególnie dotyczy to pozycji, na których doświadczeni gracze nie mają wyraźnej przewagi i nie są pewnymi członkami podstawowego składu. W takich sytuacjach większe możliwości mają otrzymywać młodzi piłkarze. Przykładami takiego podejścia są Tijme Wessels oraz Thijs Kraaijeveld.
Dopiero gdy uda się ograniczyć liczbę zawodników i odciążyć budżet płacowy, Rigaux będzie miał większe pole manewru. Wtedy Feyenoord będzie mógł ruszyć po brakujące wzmocnienia i zamknąć kadrę zgodnie z założeniami.
Komentarze (0)