Chivu docenia Feyenoord. Wskazał dwóch zawodników, którzy mogą sprawić problemy Interowi
02.11.2026 20:01; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nlCristian Chivu spodziewa się wymagającego spotkania z Feyenoordem w Lidze Mistrzów. Trener Interu Mediolan nie ukrywa, że wysoko ocenia możliwości rotterdamskiego zespołu, szczególnie jego ofensywy. Podczas konferencji prasowej przed wtorkowym meczem szkoleniowiec zwrócił uwagę na Anisa Hadj Moussa i Gjivai Zechiëla, podkreślając, że gospodarze dysponują zawodnikami potrafiącymi wygrywać pojedynki jeden na jednego.
Rumuniowi nie brakuje również wiary we własną drużynę, mimo że Inter w ostatnim czasie nie ustrzegł się słabszych występów. Chivu podkreślił, że obecna kadra ma odpowiednią jakość i doświadczenie, aby poradzić sobie z trudniejszymi momentami. – Wierzę w naszą pracę, wierzę w ten zespół, w to, co już osiągnął i co jeszcze przed nim. To wielcy mistrzowie, co udowodnili w ostatnich latach. Wyznaczyli określony standard i pomogli wynieść Inter na wyższy poziom. Zdarzają się negatywne momenty i błędy, ale trzeba je analizować, wyciągać wnioski i iść dalej – powiedział trener mediolańczyków.
Dla szkoleniowca wtorkowy występ na De Kuip będzie miał również osobisty wymiar. Chivu doskonale zna atmosferę panującą na stadionie Feyenoordu, a jego wiedza nie ogranicza się wyłącznie do obserwacji z ławki trenerskiej. W przeszłości występował w Ajaksie Amsterdam, a w Holandii zdobył także krajowy puchar. Wie więc, jak wiele emocji towarzyszy spotkaniom rozgrywanym w Rotterdamie. – Zdobyłem tutaj Puchar Holandii. Wiem, co ten stadion oznacza dla Feyenoordu i jaka atmosfera potrafi panować na trybunach. Nie będzie łatwo w tak nieprzyjaznym otoczeniu, ale właśnie to jest piękne. Dlatego gramy w Lidze Mistrzów i dlatego chcemy mierzyć się z takimi zespołami. Przed nami spotkanie tych rozgrywek i nie ma teraz czasu na rozpamiętywanie przeszłości. Oczywiście, jako były zawodnik Ajaksu, szczególnie odczuwam powrót w to miejsce – przyznał.
Inter przystępuje do rywalizacji z zaledwie trzema punktami zdobytymi w pierwszych trzech kolejkach. Dla włoskiego klubu taki dorobek jest daleki od oczekiwań, zwłaszcza że ambicją Mediolańczyków jest zakończenie fazy ligowej w czołowej ósemce. Chivu zdaje sobie sprawę, że do osiągnięcia tego celu potrzebna będzie znacznie lepsza seria wyników. – Podchodzimy do każdego spotkania osobno. Wiemy, że do znalezienia się w pierwszej ósemce potrzeba około 16 punktów, a obecnie mamy ich tylko trzy. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudny mecz. Wiemy, kim jesteśmy i co chcemy osiągnąć. Jestem przekonany, że rozegramy świetne spotkanie – zapowiedział.
Trener Interu nie ma wątpliwości, że Feyenoord potrafi szczególnie zmobilizować się podczas europejskich wieczorów na własnym stadionie. Wysokie tempo gry, intensywność i indywidualne umiejętności zawodników ofensywnych mogą stanowić poważne zagrożenie dla defensywy gości. Chivu wyróżnił przede wszystkim Hadj Moussa i Zechiëla, ale docenił również rolę napastnika, który potrafi nie tylko wykańczać akcje, lecz także uczestniczyć w budowaniu gry. – W Lidze Mistrzów Feyenoord na własnym stadionie potrafi wznieść się na jeszcze wyższy poziom. Ten zespół gra intensywnie i ma dużo jakości, szczególnie w ofensywie. Hadj Moussa i Zechiël to zawodnicy świetni w pojedynkach jeden na jednego. Mają też napastnika, który potrafi utrzymać piłkę i pomaga drużynie w rozegraniu. My musimy odpowiedzieć własnymi atutami, jeśli chcemy osiągnąć dobry wynik – ocenił.
Sytuacja kadrowa Interu pozostaje skomplikowana, szczególnie w defensywie. Chivu przyznał, że w ostatnim czasie musiał szukać alternatywnych rozwiązań i dostosowywać ustawienie do dostępnych zawodników. Są jednak również pozytywne wiadomości. Do treningów z zespołem wrócili Provedel oraz Benjamin Pavard, który uporał się z kontuzją. – Musieliśmy poradzić sobie z kilkoma trudnymi sytuacjami i znaleźć rozwiązania wśród zawodników, których mieliśmy do dyspozycji. Provedel jest już z nami, a Pavard po kontuzji również ponownie dołączył do grupy – poinformował szkoleniowiec.
Podczas konferencji prasowej głos zabrał także Marcus Thuram. Francuski napastnik zwrócił uwagę na problem, który jego zdaniem wymaga poprawy w grze Interu. Chodzi przede wszystkim o początek spotkań, w których mediolańczycy nie zawsze prezentują odpowiednią koncentrację i intensywność. – Myślę, że musimy być świadomi, że mamy niewielki problem ze sposobem, w jaki rozpoczynamy mecze. Skoro już to wiemy, możemy nad tym pracować i to skorygować. Problem pojawiłby się dopiero wtedy, gdybyśmy udawali, że nic się nie dzieje – stwierdził.
Thuram uważa również, że Inter powinien przenieść na kolejne spotkania nastawienie zaprezentowane w meczu z Szachtarem, kiedy drużyna musiała radzić sobie w dziesiątkę. Według napastnika podobna determinacja jest potrzebna nie tylko w europejskich rozgrywkach, ale również na krajowym podwórku. – Musimy utrzymać nastawienie, które pokazaliśmy przeciwko Szachtarowi, grając w dziesięciu. Dotyczy to nie tylko Ligi Mistrzów, ale również Serie A. Właśnie z takim podejściem powinniśmy wychodzić na boisko – podkreślił. Sam zawodnik nie obawia się natomiast dużego obciążenia fizycznego i zapewnia, że jest gotowy występować w każdym spotkaniu. – Myślę, że marzeniem każdego piłkarza jest gra w każdym meczu. W przeszłości występowałem jako jedyny napastnik i mogę robić to ponownie – zakończył.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)