Co z transferami Feyenoordu? Van Bronckhorst zabrał też głos w sprawie Geertruidy i Steijna
21.08.2026 16:19; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlGiovanni van Bronckhorst odniósł się do medialnych doniesień dotyczących przyszłości Oussamy Targhalline w Feyenoordzie. W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że między pomocnikiem a rotterdamskim klubem może dojść do rozłamu. Trener stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom i zapewnił, że przyszłość zawodnika na De Kuip nadal oceniana jest pozytywnie.
Van Bronckhorst został zapytany o sytuację Targhalline podczas piątkowej konferencji prasowej. Marokańczyk miał wystąpić w poniedziałkowym meczu sparingowym, jednak dzień wcześniej musiał wycofać się z powodu choroby. – Targhalline miał zagrać w poniedziałek, ale w niedzielę wieczorem zachorował i dlatego nie mógł wystąpić. Jego perspektywa w Feyenoordzie nadal jest pozytywna – wyjaśnił szkoleniowiec.
Jak się okazuje, Feyenoord przedstawił pomocnikowi propozycję nowego kontraktu. Van Bronckhorst podkreślił, że oferta jest wyrazem dużego uznania dla zawodnika. – Zaoferowaliśmy mu nowy kontrakt, w którym zawarte jest bardzo dużo uznania. Pojawiło się kilka informacji, którymi sam był zaskoczony. Powiedział nawet: „To nie pochodzi ode mnie” – zdradził trener.
Szkoleniowiec rozumie jednocześnie, że Targhalline chciałby częściej pojawiać się na boisku. Nie zmienia to jednak faktu, że w Rotterdamie nadal wiążą z nim konkretne plany. – To zawodnik, który chce grać więcej i jest to logiczne. Ale jednocześnie jest to piłkarz, którego będziemy potrzebować w tym sezonie – zaznaczył Van Bronckhorst.
Jego zdaniem zdecydowanie zbyt wcześnie jest na wyciąganie wniosków dotyczących roli pomocnika w całym sezonie. – Wyciąganie wniosków dotyczących całego sezonu po dwóch meczach jest zdecydowanie przedwczesne. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do jego przyszłości w Feyenoordzie – powiedział.
Sem Steijn również chce grać więcej
Podobna sytuacja dotyczy Sem Steijna. Holender również liczy na większą liczbę minut, jednak konkurencja w środku pola jest obecnie spora. – W miniony weekend wprowadziliśmy Sema, żeby zdobywał bramki. Był tego bliski po jednym ze strzałów. To zawodnik, który jest ważny dla Feyenoordu, ale obecnie grają Valente i Zechiël. To luksus, że mamy Sema za nimi – przyznał Van Bronckhorst.
Trener nie ukrywa, że Steijn może być rozczarowany swoją sytuacją, ale podkreśla, że przy tak szerokiej kadrze każdy musi być gotowy na swoją szansę. – Sem jest rozczarowany? Można wystawić tylko jedenastu zawodników, ale ostatecznie potrzebujemy wszystkich, jeśli chcemy odnosić sukcesy. Trzeba być dla drużyny i podczas wejść z ławki wykorzystywać swoje momenty. Potrzebujemy więcej niż jedenastu zawodników, żeby osiągnąć sukces – zaznaczył.
Van Bronckhorst uważa, że kluczem do zarządzania kadrą jest otwarta komunikacja. Rozmowy na ten temat prowadzone są również ze Steijnem. – Oczywiście rozmawiamy o tym z zawodnikami, także ze Steijnem. On, podobnie jak inni, pyta, dlaczego nie gra. Jeśli się o tym rozmawia i podchodzi do sprawy uczciwie, tak jak robiłem to przez całą swoją karierę, nie jest to problem – stwierdził szkoleniowiec.
Feyenoord kontaktował się z Geertruidą. Powrót był jednak nierealny
Van Bronckhorst potwierdził również, że Feyenoord kontaktował się z Lutsharelem Geertruidą w sprawie potencjalnego powrotu zawodnika do Rotterdamu. Nie była to jednak konkretna próba przeprowadzenia transferu.
– Życzę mu dużo sukcesów. To zawodnik, który zadebiutował w Feyenoordzie za mojej kadencji, a następnie zrobił kolejny krok w swojej karierze. Rozumiem całe zamieszanie, ponieważ jest Feyenoorderem. Kontaktowaliśmy się z Lutsharelem, ale prawda jest taka, że na środku obrony jesteśmy zabezpieczeni. Finansowo nie jest on dla Feyenoordu osiągalny, tyle. Myślę, że nie powinniśmy mówić o tym nic więcej poza życzeniem mu powodzenia – powiedział trener.
Jak wyjaśnił Van Bronckhorst, rozmowy dotyczyły przede wszystkim warunków ewentualnego transferu. Po ich poznaniu szybko stało się jasne, że taki ruch nie jest obecnie możliwy. – Był kontakt. Chodziło o pytanie: jakie są warunki? Potem trzeba również poczekać, ponieważ nie wiadomo, co wydarzy się u nas. Kontakt miał charakter bardziej rozeznania: jakie są warunki? Bardzo szybko okazało się, że jest to dla nas nieosiągalne – wyjaśnił. – Pytanie dotyczy tego, co możemy zrobić pod względem finansowym. I właśnie tutaj pojawia się przeszkoda – dodał Van Bronckhorst.
Na razie brak konkretów w sprawie nowego lewego skrzydłowego
Szkoleniowiec nie otrzymał również żadnych sygnałów, że Feyenoord w najbliższym czasie zamierza sfinalizować transfer nowego lewoskrzydłowego. Za analizowanie możliwości na rynku transferowym odpowiada dyrektor techniczny Dévy Rigaux, ale priorytetem pozostaje również zmniejszenie liczebności kadry.
– Czekamy, żeby zobaczyć, co się wydarzy. Wiem, że Dévy się tym zajmuje. Pytanie brzmi również, co możemy zrobić pod względem finansowym. To także jest pewne ograniczenie. Wszystkie te kwestie musimy omówić i jeśli będziemy inwestować, zastanowić się, na jakiej pozycji – powiedział Van Bronckhorst w rozmowie z Feyenoord ONE.
W Rotterdamie muszą przy tym brać pod uwagę możliwe odejścia z klubu. Nadal nie wiadomo, czy zainteresowane zespoły zdecydują się na konkretne ruchy w sprawie Ayase Uedy, Anisa Hadj Moussy czy Givairo Reada. Van Bronckhorst przyznaje, że sztab musi być przygotowany na różne scenariusze.
– Nie powiedziałbym, że się boimy, ale oczywiście myślisz scenariuszami. Możliwy jest wariant, w którym tracimy zawodników i przez to nie możemy dalej działać, co mogłoby wpędzić nas w problemy. Tego nie chce żaden trener. Najważniejsze jest to, żeby zamknąć okno transferowe i być po nim silniejszym – stwierdził.
Na ten moment nie ma jednak konkretów dotyczących odejścia któregokolwiek z wymienionych zawodników. Pierwsza oferta Fenerbahçe za Uedę nie doczekała się dalszego ciągu, a sytuacja Hadj Moussy i Reada również pozostaje spokojna. – W tej chwili nie ma nic konkretnego. Nie słyszę od Dévy'ego, żeby prowadzone były rozmowy albo żeby pojawiły się kluby zainteresowane naszymi zawodnikami. Na ten moment nie – podkreślił trener.
Van Bronckhorst dementuje słowa o nowym skrzydłowym
W ubiegłym tygodniu pojawiły się również informacje, jakoby Van Bronckhorst podczas konferencji prasowej zasugerował możliwość sprowadzenia nowego skrzydłowego. Trener zaprzeczył, że miał takie intencje.
– Wydaje mi się, że tego nie powiedziałem. Rozmawiałem z Valentijnem, który stwierdził, że Shaqueel powinien grać na lewym skrzydle. Wtedy powiedziałem: „W takim razie wiem już, kto w przyszłym tygodniu zagra na lewym skrzydle”. Nie, w tym tygodniu nie widziałem u nas żadnego nowego lewoskrzydłowego – zakończył Van Bronckhorst.
Komentarze (0)