Coraz większa presja na Ernsta. W Feyenoordzie może dojść do zmiany bramkarza?
04.11.2026 17:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlPo porażce Feyenoordu z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów jeszcze więcej wątpliwości budzi dyspozycja Tjarka Ernsta. 23-letni bramkarz wciąż nie przekonuje swoją grą, a dyskusja na temat jego przyszłości między słupkami drużyny z Rotterdamu staje się coraz bardziej intensywna. Dennis van Eersel i Dennis Kranenburg z Rijnmond otwarcie zastanawiają się, jak długo Niemiec będzie jeszcze pierwszym wyborem Giovanniego van Bronckhorsta.
Jednym z tematów poruszonych w podcaście Feyenoord: de Verlenging była postawa Ernsta przy trzecim golu Interu. Zdaniem Kranenburga bramkarz powinien był lepiej zareagować na uderzenie w kierunku bliższego narożnika, choć jego widoczność była częściowo ograniczona przez dwóch zawodników. – Strzał był mocny, ale na tym poziomie bramkarz powinien poradzić sobie z taką piłką. Ernst ma teraz pod górkę. Ludzie zaczynają mówić, że każdy strzał na bramkę kończy się golem. W pierwszej połowie fatalnie trafił również w piłkę przy podaniu od kolegi, którą chciał wybić. Widać, że kibice zaczynają się niecierpliwić – ocenił Kranenburg.
Van Eersel zwrócił uwagę, że niepewność bramkarza może mieć wpływ również na pozostałych zawodników Feyenoordu. Szczególnie zapadła mu w pamięć sytuacja z pierwszej połowy, gdy Ernst nieczysto trafił w piłkę przy próbie wybicia jej po podaniu od partnera. Błąd niemal zakończył się utratą drugiej bramki. – Takie sytuacje mu nie pomagają. Kiedy zaczyna się analizować stracone gole, wszyscy patrzą na niego z ogromną uwagą i zastanawiają się, czy mógł zrobić coś więcej. Moim zdaniem przy żadnym z trzech trafień Interu nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Być może światowej klasy bramkarz obroniłby strzał na 0:3, ale wtedy byłoby 0:2. Ta porażka nie była winą Ernsta, jednak to przez niego znajduje się teraz pod taką lupą. Zaczynam się tym martwić – przyznał dziennikarz.
Kranenburg nie uważa, że należy już skreślać młodego golkipera. Zgodził się jednak, że sytuacja staje się coraz trudniejsza, a głosy domagające się zmiany na tej pozycji są coraz głośniejsze. – Słychać teraz opinie, że trzeba się go pozbyć. Zgadzam się jednak z Van Bronckhorstem. To młody bramkarz, który musi się rozwijać. Z drugiej strony nie gramy na trzecim poziomie rozgrywkowym. Występujemy w Lidze Mistrzów, a to kilka poziomów wyżej niż rozgrywki, do których był przyzwyczajony. Skoro pojawiają się już tak mocne żądania zmiany, trzeba zadać sobie pytanie, czy Kastenmeier jako drugi bramkarz jest wystarczająco dobry, a może nawet lepszy. Gdyby tak było, Van Bronckhorst być może wcześniej zdecydowałby się na zmianę – zauważył.
Van Eersel przewiduje zmianę między słupkami
Do dyskusji dołączył również Emile Schelvis, który uważa, że Feyenoord potrzebuje w bramce zawodnika o większej osobowości. Kranenburg nie ukrywa, że narastająca krytyka może ostatecznie doprowadzić do odsunięcia Ernsta od podstawowego składu. – Wokół bramkarza jest coraz więcej niezadowolenia. W końcu wiadomo, że ktoś za to zapłaci. Tego nie da się wygrać – stwierdził.
Van Eersel przypomniał, że podobne sytuacje zdarzały się już w Rotterdamie. Przywołał przykład Jerzego Dudka, który początkowo również mierzył się z krytyką, ale ostatecznie zdołał się obronić. Zdaniem dziennikarza był to jednak wyjątek, a historia Feyenoordu pokazuje, że bramkarze rozpoczynający swoją przygodę z klubem w podobnych okolicznościach często nie utrzymują miejsca w składzie. – Teraz pojawia się taka tendencja. Emile nie jest jedynym, który o tym mówi. Wszyscy czują, że sytuacja zmierza w złym kierunku. To przeczucie, które nie powinno być decydujące, ale historia pokazuje, jak takie sprawy się kończą. Ernst przypomina mi Erwinа Muldera. Wtedy również można było wyczuć, że klub sprowadzi jego następcę. Ostatecznie do tego dochodzi. Pytanie nie brzmi, czy Ernst zostanie zastąpiony, ale kiedy – ocenił.
Van Eersel zakwestionował również politykę transferową Feyenoordu dotyczącą obsady bramki. Jego zdaniem na tak wymagającej pozycji klub powinien stawiać na bardziej doświadczonych zawodników, zamiast koncentrować się przede wszystkim na rozwijaniu młodych talentów. – Czy na takiej pozycji powinno się sprowadzać zawodnika, którego trzeba dopiero rozwijać? Wiem, że polityka Feyenoordu zakłada rozwój piłkarzy. W przypadku zawodnika z pola można dokonać zmiany, gdy przechodzi przez słabszy okres. Z bramkarzem jest inaczej. W Feyenoordzie powinno się właściwie pozyskać kogoś bardziej doświadczonego, kto ma już ugruntowaną pozycję – podsumował.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)