Eksperci: Nie indywidualności, a drużyna. Oto siła Feyenoordu Van Bronckhorsta
12.10.2026 16:28; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord imponuje formą również po przerwie reprezentacyjnej. Zwycięstwo 2:0 nad AZ Alkmaar pozwoliło drużynie z Rotterdamu objąć prowadzenie w Eredivisie. W podcaście piłkarskim NOS nie zabrakło pochwał pod adresem zespołu Giovanniego van Bronckhorsta, a eksperci zwrócili uwagę przede wszystkim na organizację gry, zaangażowanie i atmosferę w drużynie. Po spotkaniu z AZ dziennikarze usłyszeli od Jeremiaha St. Juste, że mimo pozycji lidera Feyenoord musi pozostać pokorny. Arman Avsaroglu odpowiedział, że rolą dziennikarzy jest docenianie zespołu, który od kilku tygodni robi na nim duże wrażenie.
– Już od miesiąca jestem pod wrażeniem Feyenoordu. Na początku można było mówić, że to tylko PEC Zwolle albo FC Utrecht. Jednak przeciwko AZ w pierwszych 30 minutach drużyna grała niemal równie dobrze – stwierdził Avsaroglu.
Dziennikarz zwrócił również uwagę na grę zespołu po przerwie. Jego zdaniem szczególnie istotna była umiejętność wspólnej obrony i zaangażowanie wszystkich zawodników. – W drugiej połowie zobaczyłem coś być może jeszcze ważniejszego: drużynę, która broni się całym zespołem i pokazuje ducha drużyny potrzebnego w takim sezonie. Wszystko do siebie pasuje – sposób gry i funkcjonowanie zespołu. Widać to w rolach Reada i Valente. Mármol to świetny transfer, ponieważ bardzo dobrze radzi sobie zarówno na lewej obronie, jak i na środku defensywy. Ferri strzela gole już w trzecim kolejnym meczu. To po prostu bardzo dobry zespół, logicznie zbudowany, który obecnie gra najlepszą piłkę w Holandii – ocenił.
Kieft zwraca uwagę na grę Ferriego
Pozytywnie o postawie Feyenoordu wypowiedział się również Wim Kieft. Były napastnik zwrócił uwagę na zaangażowanie piłkarzy, ich koncentrację oraz sposób, w jaki funkcjonują jako drużyna. – To mnie zaskakuje. Entuzjazm, koncentracja – oni naprawdę grają jak zespół. Szczególnie na De Kuip widać, że wszyscy rozumieją, o co chodzi. Presja może działać paraliżująco, ale jeśli potrafisz rozbudzić entuzjazm kibiców, może ci to bardzo pomóc. Oglądanie ich gry naprawdę sprawia przyjemność – powiedział Kieft.
Ekspert odniósł się także do występów Nacho Ferriego. Napastnik Feyenoordu regularnie trafia do siatki, jednak zdaniem Kiefta nie należy jeszcze wyciągać zbyt daleko idących wniosków na temat jego potencjału. – Myślę, że stać go na więcej. Mam wrażenie, że trochę przesadzamy, od razu uznając go za wielkiego zawodnika. Oczywiście takie początki bardzo pomagają, zwłaszcza gdy jesteś nowy w drużynie. Jeśli zaczynasz strzelać gole, grasz z większą swobodą. Zaskakuje to, co potrafi zrobić ze swoim potężnym ciałem. Ma całkiem dobrą, funkcjonalną technikę. Radzi sobie dobrze, ale wciąż może dać więcej – ocenił Kieft.
Pochwały dla Van Bronckhorsta. „To prawdziwy kolektyw”
W podcaście NOS doceniono również pracę Giovanniego van Bronckhorsta, który w ciągu kilku miesięcy zbudował zespół dobrze funkcjonujący jako całość. – To imponujące, że udało mu się to osiągnąć w ciągu kilku miesięcy. Naprawdę widać drużynę, mimo że moim zdaniem indywidualnie jej zawodnicy są słabsi od piłkarzy Ajaksu i PSV. To jednak prawdziwy kolektyw – stwierdził Jeroen Stekelenburg. Dziennikarz zaznaczył jednocześnie, że dobre wyniki ułatwiają prezentowanie takiej postawy. Jego zdaniem mecz z AZ pokazał również, jak istotna jest sytuacja w tabeli.
– Łatwiej zaprezentować się w ten sposób, kiedy wszystko układa się po twojej myśli. Przeciwko AZ Feyenoord był drugi w tabeli, mierzył się z liderem i prowadził w spotkaniu – zauważył Stekelenburg.
Avsaroglu wskazał natomiast na przemianę Jeremiaha St. Juste. Obrońca trafił do Feyenoordu w styczniu za rekomendacją Robina van Persiego, ale początkowo jego występy nie spełniały oczekiwań. Teraz, zdaniem dziennikarza, odgrywa znacznie ważniejszą rolę w zespole.
– Na początku zupełnie mu nie szło. Zdarzało mu się podejmować bardzo dziwne decyzje. Teraz porusza się po boisku jak lider. Pokazuje, że interes drużyny stawia ponad wszystko, a do tego po prostu gra bardzo dobrze. Van Bronckhorst wykonał świetną pracę. Jest dobrym menedżerem, który potrafi zarządzać ludźmi – powiedział Avsaroglu.
Na koniec porównał obecny zespół Feyenoordu do drużyny z 2017 roku. W jego ocenie tamta ekipa również nie składała się wyłącznie z wyjątkowych indywidualności, ale potrafiła funkcjonować jako zgrana całość. – Kiedy przypomnimy sobie drużynę z 2017 roku, ona również nie była zespołem pełnym gwiazd. Ale stanowiła prawdziwy kolektyw. Van Bronckhorst ponownie dobrze sobie z tym radzi – podsumował.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)