FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Fantastyczny debiut Schakena w reprezentacji, bramka na De Kuip

12.10.2012 22:38; DamianM, 1 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: iGol.pl

Rumuni wbili Andorze 4 gole, Węgrzy o jeden więcej. Przed meczem większość kibiców zadawała więc sobie pytanie, ile bramek strzelą niżej notowanym rywalom podopieczni Louisa van Gaala? W Rotterdamie nie oglądaliśmy jednak straszliwej egzekucji, lecz festiwal zmarnowanych szans.

 

Pod nieobecność Sneijdera w podstawowym składzie wybiegł Rafael van der Vaart, a na skrzydle zadebiutował zawodnik Feyenoordu, Ruben Schaken. Pierwszy z tych zawodników otworzył wynik spotkania już w 7. minucie. Holendrzy swobodnie rozgrywali piłkę w środku boiska, aż trafiła ona do gracza Hamburgera SV.

 

Kreatywny pomocnik wykończył koronkową akcję strzałem sprzed pola karnego. Van der Vaart uczcił w ten sposób swój 101. występ w narodowych barwach. Wydawało się, że kolejne gole będą padać w regularnych odstępach czasu. W 14. minucie starcia Lens dośrodkował z lewej strony wprost na głowę Huntelaara. Napastnik tej klasy nie mógł zmarnować takiej okazji, by podwyższyć wynik.

 

Później jednak w maszynie „Oranje” coś się zacięło. Ekipa w pomarańczowych strojach marnowała swoje sytuacje i chociaż cały czas przeważała, nie potrafiła po raz trzeci znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Gomeza. Kibice gospodarzy zachęcali swoją drużynę do przeprowadzania huraganowych ataków, ale ich ulubieńcy niemiłosiernie pudłowali.

 

Holendrzy wyszli na drugą połowę z wyraźnym zamiarem sprawienia lania przeciwnikom. Golkiper rywali zaczął być ostrzeliwany od razu po gwizdku sędziego. Nie trzeba było długo czekać na efekty tego stylu gry – w 50. minucie gola w debiucie strzelił Ruben Schaken. Piłkarz z Rotterdamu bardzo cieszył się z bramki zdobytej na macierzystym stadionie De Kuip.

 

Później jednak motywacja osłabła i wróciła zmora z pierwszej połowy – nieskuteczność. Gospodarze nie potrafili podwyższyć prowadzenia i zaczęli sprawiać wrażenie, jakby nie chcieli zbytnio się forsować przed wymagającym spotkaniem z Rumunią. Natomiast goście byli chyba szczęśliwi, że trudny przeciwnik pokonał ich tylko trzykrotnie.

 

W ten sposób doczekaliśmy ostatniego gwizdka pana Kulbakova. Holendrzy nie urządzili sobie wielkiego festiwalu strzeleckiego, ale wykonali plan minimum i zachowali sporo sił. Andora nie była w stanie sprawić żadnej niespodzianki w tym spotkaniu i wciąż czeka na pierwsze trafienie w tych eliminacjach.

 

Holandia - Andora 3-0 (2-0).

Bramki: 7. Van der Vaart 1-0, 15. Huntelaar 2-0, 50. Schaken 3-0.

Żółte kartki: Janmaat (Holandia), Teixeira (Andorra).

Holandia: Stekelenburg, Janmaat, Heitinga, Vlaar, Martins Indi, N. de Jong, Schaken, Strootman (74. Emanuelson), Huntelaar, Van der Vaart (70. Afellay), Lens (70. Kuyt).

Komentarze (1)

furtok13

Jeden mecz w Rotterdamie oglądałem cały a reszty niezamierzam bo mnie krew zalewa jak grają w tym obozie

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.