Ferri nie przekonuje Van Hanegema. „Czasami zastanawiam się: czy on w ogóle gra w piłkę?”
25.08.2026 18:51; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlWillem van Hanegem wciąż nie jest przekonany do gry Feyenoordu. Były zawodnik rotterdamskiego zespołu widział zwycięstwo nad SC Cambuur, ale jego zdaniem gospodarze nie zaprezentowali wystarczająco wysokiego poziomu piłkarskiego. Szczególnie mocno oberwało się Nacho Ferriemu. Zupełnie inaczej legendarny Holender ocenił Gjivaia Zechiëla.
Van Hanegem w podcaście Willem & Wessel nie ukrywał, że występ Feyenoordu nie zrobił na nim większego wrażenia. – Nie było tak, że pomyślałem: „wszystko było wspaniałe”. Uważam, że Feyenoord nie zagrał dobrze. Przez pierwsze dwanaście minut Cambuur był nawet lepszy – stwierdził.
Były reprezentant Holandii przyznał, że przed przerwą mecz momentami oglądało się przyjemnie. Jego zdaniem spotkanie straciło jednak na atmosferze, gdy część kibiców zaczęła odpalać fajerwerki. – Nie można mówić, że jest się kibicem Feyenoordu i że kocha się ten klub, a potem robić takie rzeczy. Mała grupa wszystko psuje – ocenił Van Hanegem.
Po zmianie stron również nie był spokojny o wynik. Jego zdaniem Feyenoord zbyt często pozwalał rywalom na stwarzanie zagrożenia. – W pewnym momencie naprawdę baliśmy się, że będzie 4:4. To przecież dziwne. W zeszłym roku było dokładnie tak samo. Początek był dobry i wszyscy mówili, że graliśmy fantastycznie, ale wcale tak nie było. Teraz gra zespołu nie jest pod tym względem dużo lepsza. Łatwiej przychodzi nam jednak granie. Jest kilku ciekawych zawodników i miło się na to patrzy – powiedział.
Mocna krytyka Ferriego
Najwięcej krytycznych słów Van Hanegem skierował jednak pod adresem Nacho Ferriego. Hiszpański napastnik, który pojawił się na boisku jako rezerwowy, nie zrobił na byłym piłkarzu Feyenoordu dobrego wrażenia.
– Są też tacy zawodnicy jak Ferri. Ten chłopak nie może nic poradzić na to, że zapłacono za niego tak dużo, ale czasami zastanawiam się: czy on w ogóle gra w piłkę? Wszystko robił źle, nawet poruszanie się po boisku – stwierdził bez ogródek.
Van Hanegem nie potrafił zrozumieć, dlaczego Feyenoord zdecydował się wydać na tego zawodnika tak dużą kwotę. – Nie wyobrażam sobie, żeby nasz Belg kupował takiego zawodnika za dziesięć milionów. Przecież oglądanie tego było wręcz straszne – dodał.
Były zawodnik zwrócił również uwagę na konkretną sytuację z meczu. Jego zdaniem Ferri miał kilka możliwości rozpoczęcia szybkiego ataku, ale zamiast wykorzystać przestrzeń i zagrać do Anisa Hadja Moussy, który znajdował się na prawej stronie, zdecydował się podać do Zechiëla. – Takie rzeczy są przecież straszne – skwitował Van Hanegem.
Zechiël zbiera pochwały
Zupełnie inaczej legendarny Feyenoorder ocenił Gjivaia Zechiëla. Pomocnik, który w ostatnim czasie zrobił na nim coraz lepsze wrażenie, zdaniem Van Hanegema wyraźnie się rozwinął. – Widziałem go kilka lat temu w drużynie młodzieżowej i wtedy miałem wątpliwości. Był dobry, ale również wiele rzeczy psuł. W pewnym momencie chyba sam to zrozumiał – powiedział.
Dziś sytuacja wygląda jego zdaniem zupełnie inaczej. Zechiël ma być jednym z najlepszych zawodników Feyenoordu, a momentami nawet najlepszym. – Teraz widzisz, że jest jednym z najlepszych w Feyenoordzie, a czasami nawet najlepszym. W Utrechcie również zagrał dobrze. Do tego nie jest kimś, kto unika ciężkiej pracy. Czego chcieć więcej? – podsumował Van Hanegem.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)