Ferri znów trafia, García dobija AZ! Feyenoord liderem
10.10.2026 20:40; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: własneFeyenoord pokonał AZ Alkmaar 2:0 w hicie 8. kolejki Eredivisie. W sobotni wieczór drużyna Giovanniego van Bronckhorsta pokonała AZ Alkmaar 2:0 w bezpośrednim starciu dwóch najlepszych dotychczas zespołów . Na listę strzelców wpisali się Nacho Ferri i Javi López, a zwycięstwo pozwoliło rotterdamskiej drużynie przejąć pozycję lidera ligi.
Po trzytygodniowej przerwie reprezentacyjnej kibice ponownie wypełnili De Kuip, aby obejrzeć spotkanie, które mogło znacząco wpłynąć na układ czołówki tabeli. Przed pierwszym gwizdkiem AZ zajmowało pierwsze miejsce z dorobkiem 19 punktów, natomiast Feyenoord miał na koncie 17 oczek i plasował się na drugiej pozycji. Stawka była więc jasna: zwycięstwo gospodarzy oznaczało nie tylko trzy punkty, ale również wyprzedzenie bezpośredniego rywala.
Van Bronckhorst musiał dokonać zmian w defensywie. Z powodu nieobecności Tsuyoshiego Watanabe do środka obrony przesunięty został Mika Mármol, który stworzył duet stoperów z Jeremiahem St. Juste. Na lewej stronie defensywy wystąpił Javi López, a na prawej Givairo Read. W środku pola znaleźli się Charles Vanhoutte, Gjivai Zechiël i Oussama Targhalline, natomiast za zdobywanie bramek odpowiadali Anis Hadj Moussa, Nacho Ferri oraz Luciano Valente.
Mocny początek i szybkie prowadzenie gospodarzy
Feyenoord od pierwszych minut pokazywał, że zamierza przejąć kontrolę nad spotkaniem. Gospodarze agresywnie podchodzili do rywali, starali się szybko odzyskiwać piłkę i zmuszali AZ do bronienia się na własnej połowie. Presja przyniosła kilka obiecujących sytuacji, zanim upłynął pierwszy kwadrans.
Jedną z pierwszych okazji miał Oussama Targhalline. Pomocnik zdecydował się na strzał z dystansu, jednak piłka po rykoszecie zmieniła kierunek i minęła bramkę. Chwilę później zagrożenie pojawiło się po dośrodkowaniu Charlesa Vanhoutte. Do piłki wyskoczył Jeremiah St. Juste, ale jego uderzenie głową nie znalazło drogi do siatki.
Aktywny był również Anis Hadj Moussa, który próbował wykorzystać swoje umiejętności w pojedynkach z obrońcami AZ. Jedna z jego prób zakończyła się jednak strzałem obok bramki. Feyenoord nie zamierzał zwalniać tempa i wkrótce dopiął swego.
W 13. minucie gospodarze objęli prowadzenie. W defensywie AZ doszło do niefortunnego zagrania Woutera Goesa, od którego odbiła się piłka, trafiając pod nogi Nacho Ferriego. Hiszpański napastnik błyskawicznie wykorzystał sytuację, ruszył w kierunku bramki i stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Ferri zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał bramkarza gości.
Ernst ratuje Feyenoord, a VAR zmienia decyzję sędziego
AZ nie zamierzało jednak zaakceptować niekorzystnego wyniku bez walki. Goście szybko odpowiedzieli groźną akcją, która mogła całkowicie zmienić przebieg pierwszej połowy. Mexx Meerdink zdołał uwolnić się spod opieki Miki Mármola i znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Tym razem na wysokości zadania stanął Tjark Ernst. Bramkarz Feyenoordu znakomicie interweniował, nie pozwalając napastnikowi AZ doprowadzić do wyrównania.
Był to ważny moment, ponieważ gospodarze, mimo przewagi w pierwszej fazie spotkania, nie mogli pozwolić sobie na utratę kontroli nad wydarzeniami. Zespół Van Bronckhorsta nadal próbował atakować, ale kolejne akcje nie przyniosły drugiego gola przed przerwą.
Największe emocje pojawiły się jednak tuż przed zejściem do szatni. Meerdink ponownie znalazł się w centrum wydarzeń, gdy upadł w polu karnym Feyenoordu po starciu z Ernstem. Sędzia Danny Makkelie początkowo wskazał na jedenasty metr, a piłkarze AZ otrzymali szansę na doprowadzenie do remisu jeszcze przed przerwą.
Sytuacja została jednak dokładnie przeanalizowana przez system VAR. Arbiter został wezwany do monitora, aby samodzielnie obejrzeć powtórki. Po ponownej ocenie zdarzenia Makkelie zmienił swoją decyzję i anulował rzut karny.
Feyenoord mógł odetchnąć z ulgą. Zamiast potencjalnego wyrównania gospodarze zachowali jednobramkowe prowadzenie i zeszli do szatni z wynikiem 1:0. Kontrowersyjna sytuacja z pewnością pozostawiła po sobie sporo emocji, ale najważniejsze dla rotterdamskiej drużyny było to, że wynik nie uległ zmianie.
AZ rusza do ataku, ale Feyenoord zadaje drugi cios
Po zmianie stron goście starali się grać odważniej. AZ podniosło intensywność, próbując zepchnąć Feyenoord głębiej i stworzyć sobie warunki do wyrównania. W jednej z akcji piłkarze z Alkmaar szukali drogi do bramki, ale próba Cháveza została zatrzymana przez defensywę gospodarzy.
Gospodarze sami mogli wcześniej podwyższyć wynik. Nacho Ferri otrzymał okazję po dośrodkowaniu, ale nie zdołał odpowiednio opanować piłki i jego uderzenie głową przeleciało nad poprzeczką. Hiszpan był bliski zdobycia drugiej bramki, lecz na kolejne trafienie Feyenoordu trzeba było jeszcze poczekać.
Przełom nastąpił w 59. minucie. Feyenoord wywalczył rzut rożny, do którego podszedł Charles Vanhoutte. Pomocnik posłał piłkę w pole karne, gdzie doszło do walki o jej przejęcie. Futbolówka dotarła ostatecznie do Javi Lópeza, który znalazł się w odpowiednim miejscu i z bliskiej odległości skierował ją do siatki. 2:0 dla Feyenoordu.
Po zdobyciu drugiej bramki gospodarze nie musieli już za wszelką cenę szukać kolejnych trafień. Feyenoord stopniowo oddawał inicjatywę przeciwnikowi, koncentrując się na zabezpieczeniu własnej bramki i ograniczaniu przestrzeni, z której AZ mogło przeprowadzać ataki.
Goście próbowali odwrócić losy spotkania, między innymi poprzez ofensywne zmiany, jednak nie potrafili stworzyć wystarczająco wielu klarownych okazji. Jedna z prób Oufkira zakończyła się mocnym strzałem ponad poprzeczką. Czas upływał, a Feyenoord coraz bardziej zbliżał się do zdobycia kompletu punktów.
W końcówce gospodarze mieli jeszcze okazję, aby ostatecznie rozstrzygnąć spotkanie trzecim golem. Wprowadzony z ławki Tobias van den Elshout znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem AZ, De Busserem. Zawodnik Feyenoordu próbował wykorzystać dogodną pozycję, ale golkiper gości skutecznie interweniował.
Nie miało to już jednak większego wpływu na końcowy rezultat. Feyenoord utrzymał dwubramkową przewagę do ostatniego gwizdka i mógł świętować zwycięstwo w jednym z najważniejszych spotkań dotychczasowej części sezonu.
Feyenoord przejmuje fotel lidera Eredivisie
Wygrana 2:0 ma znaczenie znacznie większe niż tylko trzy zdobyte punkty. Feyenoord pokonał bezpośredniego rywala, który przed rozpoczęciem meczu znajdował się na szczycie tabeli, i sam awansował na pierwsze miejsce.
Rotterdamczycy zgromadzili już 20 punktów. AZ pozostało z 19 oczkami, podobnie jak PSV, które legitymuje się jednak lepszym bilansem bramkowym od zespołu z AFAS Stadion. Feyenoord wykorzystał zatem szansę, jaką dawało bezpośrednie starcie z liderem, i wysłał wyraźny sygnał pozostałym zespołom walczącym o czołowe lokaty.
Nie ma jednak wiele czasu na świętowanie. Już w środę Feyenoord ponownie wybiegnie na murawę De Kuip, tym razem w ramach Ligi Mistrzów. Rywalem będzie włoskie Como.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)