Feyenoord 2-2 ADO Den Haag
30.08.2026 16:38; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord po raz kolejny stracił punkty na własnym stadionie i po raz kolejny może mieć pretensje przede wszystkim do siebie. Remis 2:2 z beniaminkiem z Hagi wygląda zdecydowanie lepiej niż wynik 0:2, który widniał na tablicy po godzinie gry, ale nie zmienia najważniejszego faktu: gospodarze sami wpędzili się w poważne tarapaty.
Przez długi czas trudno było mówić o przekonującej grze zespołu Van Bronckhorsta. Feyenoord miał piłkę zdecydowanie częściej, lecz samo posiadanie niewiele z tego wynikało. ADO broniło się kompaktowo, a gospodarze mieli ogromne problemy z rozciągnięciem defensywy rywala i stworzeniem sobie naprawdę dogodnych sytuacji. Na pierwszą dużą okazję trzeba było czekać niemal pół godziny.
Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądała organizacja gry po stracie piłki. Przy pierwszym golu ADO wystarczył prosty błąd Oussamy Targhalline'a, po którym goście błyskawicznie ruszyli do kontrataku. Znacznie trudniej wytłumaczyć drugą bramkę. Hokke otrzymał mnóstwo przestrzeni i z piłką przy nodze był w stanie przedostać się niemal przez całe boisko, zanim odnalazł Sekou Syllę. Defensywa Feyenoordu po prostu nie zareagowała.
W tym momencie De Kuip zamarł, a gospodarze znaleźli się o krok od kompromitującej porażki. Trudno bowiem inaczej określić sytuację, w której Feyenoord na własnym stadionie przegrywa 0:2 z beniaminkiem, mimo że przez większą część spotkania ma zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki. Statystyki pokazują 69 procent posiadania oraz aż 33 oddane strzały, ale przez długi czas nie przekładało się to na wynik.
Dopiero po drugim ciosie gospodarze zaczęli grać z większą intensywnością. Kontaktową bramkę zdobył Ayase Ueda, a później ciężar spotkania wziął na siebie Anis Hadj Moussa. Algierczyk najpierw trafił w słupek, a chwilę później wykorzystał podanie Sem Steijna i doprowadził do wyrównania. W końcówce Feyenoord miał jeszcze swoje szanse, ale zwycięskiego gola nie zdołał już zdobyć.
Ostatecznie można więc mówić o uratowanym punkcie, ale zdecydowanie nie o udanym meczu. Odrobienie dwóch bramek straty pokazuje charakter i pozwala uniknąć jeszcze większej katastrofy, jednak równie mocno uwypukla problemy, które doprowadziły do takiej sytuacji. Feyenoord nie powinien tracić dwóch goli z ADO na De Kuip, a tym bardziej nie może pozwalać rywalowi na tak łatwe przeprowadzanie akcji.
Co więcej, to już drugi z rzędu domowy remis 2:2. Wcześniej identycznym wynikiem zakończyło się spotkanie z Go Ahead Eagles. W obu przypadkach rotterdamczycy mieli argumenty, by zdobyć komplet punktów, ale ostatecznie musieli zadowolić się jednym. Z perspektywy walki o czołowe miejsca takie straty mogą okazać się bardzo kosztowne.
Największym problemem nie jest więc sam fakt, że Feyenoord nie wygrał. Znacznie bardziej niepokojące jest to, w jaki sposób drużyna do tego doprowadziła. Brak odpowiedniej intensywności, proste błędy przy stracie piłki i momentami bardzo pasywna obrona sprawiły, że spotkanie, które powinno być kontrolowane przez gospodarzy, zamieniło się w nerwową pogoń za remisem. Van Bronckhorst ma nad czym pracować, bo tym razem jego zespół zdołał uniknąć blamażu, ale ostrzeżenie było bardzo wyraźne.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)