Feyenoord chciał gwarancji bankowej. W tle transferowa historia Hancko
06.09.2026 23:12; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord był otwarty na transfer Anisa Hadja Moussy do Al-Ittihad, ale tylko pod warunkiem odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Saudyjski klub przedstawił pakiet o wartości blisko 40 milionów euro, jednak w Rotterdamie pojawiły się wątpliwości dotyczące sposobu uregulowania tej kwoty. Z tego powodu gwarancja bankowa stała się twardym warunkiem transakcji.
Według Voetbal International ostrożność Feyenoordu wynikała również z wcześniejszych doświadczeń z jednym z saudyjskich klubów. Latem 2025 roku wydawało się, że Dávid Hancko przeniesie się do Al-Nassr. W przypadku słowackiego obrońcy uzgodniono kwotę 33 milionów euro, a Feyenoord wykonał niezbędne działania związane z transferem. Sam zawodnik udał się nawet do Austrii, gdzie Al-Nassr przebywał na zgrupowaniu.
Transfer ostatecznie jednak nie doszedł do skutku. Hancko nie mógł dołączyć do nowego zespołu i musiał przebywać osobno, podczas gdy nadal nie było jasne, kiedy transakcja zostanie formalnie sfinalizowana. Ostatecznie okazało się, że Al-Nassr nie podpisał definitywnie wymaganych dokumentów. Obrońca wrócił do Feyenoordu, a niedługo później przeniósł się do Atlético Madryt.
Kiedy Al-Ittihad zgłosił się po Hadja Moussę, rotterdamski klub chciał więc wcześniej uzyskać większe zabezpieczenie. Znaczenie miała również zmiana sytuacji finansowej największych saudyjskich klubów. Po wejściu do nich Public Investment Fund (PIF) zespoły takie jak Al-Ittihad, Al-Nassr, Al-Hilal i Al-Ahli mogły przeznaczać na transfery i wynagrodzenia zawodników bardzo duże kwoty.
Obecnie większa odpowiedzialność spoczywa jednak na samych klubach. Muszą one prowadzić politykę transferową w ramach ustalonych zasad finansowych i nie mogą automatycznie liczyć na dodatkowe środki z PIF. To istotna różnica. Fundusz dysponuje ogromnymi zasobami finansowymi, ale nie oznacza to, że Al-Ittihad ma do dyspozycji nieograniczone środki na transfery.
PIF nie jest również automatycznym gwarantem każdej umowy zawieranej przez klub. Feyenoord prowadził rozmowy bezpośrednio z Al-Ittihad, a nie z funduszem inwestycyjnym. W ostatnim czasie pojawiały się także sygnały, że w samym Al-Ittihad dokładniej analizowane są dostępne środki. Latem 2026 roku miliony miały zostać przeznaczone na uregulowanie istniejących zobowiązań i długów.
Dodatkową przestrzeń finansową dała Al-Ittihad sprzedaż Moussy Diaby'ego do Bayeru Leverkusen. Saudyjski klub nadal nie chciał jednak rozliczyć transferu z Feyenoordem poprzez dużą pierwszą płatność. Według informacji Voetbal International mowa była o pierwszej racie w wysokości pięciu milionów euro. Feyenoord uznał tę kwotę za zbyt niską.
Znacznie wyższa pierwsza rata zmieniłaby podział ryzyka po stronie Feyenoordu, ale Al-Ittihad nie chciał wystarczająco zmienić warunków w tym zakresie. W efekcie kluczowe znaczenie zyskała gwarancja bankowa. Dzięki niej Feyenoord otrzymałby zabezpieczenie płatności przypadających na późniejsze terminy. Gdyby Al-Ittihad nie uregulował jednej z uzgodnionych rat, zgodnie z warunkami gwarancji odpowiedzialność za zobowiązanie przejęłby bank.
Bez takiego zabezpieczenia Feyenoord musiałby czekać na znaczną część kwoty transferowej już po definitywnym przejściu Hadja Moussy do Al-Ittihad. Po doświadczeniach związanych z transferem Hancko klub z Rotterdamu nie chciał podejmować takiego ryzyka.
Na decyzję wpływała również sytuacja finansowa Al-Ittihad. Klub nadal ma silnego właściciela i znaczące źródła przychodów, ale nie funkcjonuje już w warunkach, w których przy każdym transferze można zakładać nieograniczony dostęp do nowych środków.
Komentarze (0)