Feyenoord roztrwonił prowadzenie. Van Eersel i Kranenburg ostro o postawie zespołu
08.11.2026 18:07; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlPorażka Feyenoordu ze sc Heerenveen wywołała dużą frustrację wśród dziennikarzy obserwujących na co dzień rotterdamski klub. Dennis van Eersel i Dennis Kranenburg, komentując spotkanie w podcaście Feyenoord Podcast: De Verlenging, zwrócili uwagę na brak koncentracji, problemy z organizacją gry oraz niewłaściwe reakcje zawodników na boiskowe wydarzenia. Szczególnie krytycznie ocenili sposób, w jaki drużyna z Rotterdamu straciła dwubramkowe prowadzenie.
Kranenburg nie ukrywał rozczarowania tym, co zobaczył na boisku. Feyenoord miał mecz pod kontrolą i był bliski podwyższenia wyniku na 3:0, ale ostatecznie pozwolił rywalom całkowicie odwrócić losy spotkania. – Prowadzisz 2:0, niemal strzelasz na 3:0, a potem oddajesz przeciwnikowi wszystko. Dzisiejszy występ, brak zaangażowania i energii, a także niedokładności, które widziałem w naszej grze… Kiedy zbierze się to wszystko razem, otrzymujemy naprawdę kompromitujący obraz – ocenił dziennikarz.
Van Eersel wskazał natomiast na dwa momenty, które jego zdaniem miały szczególnie duże znaczenie dla przebiegu spotkania. Chodzi o bramki na 1:2 oraz 4:3. Pierwsza z nich padła tuż przed przerwą i pozwoliła gospodarzom uwierzyć, że odrobienie strat jest możliwe. Druga była efektem kolejnych błędów Feyenoordu, który nie potrafił odpowiednio zareagować na wydarzenia na boisku. – Wciąż zastanawiam się, który z tych goli był gorszy. Przy bramce na 1:2 zawodnicy powinni rozumieć, że to kluczowy moment meczu. Gdybyśmy schodzili do szatni przy wyniku 0:2, mogliśmy spokojnie rozegrać drugą połowę. Przy 4:3 można było po prostu patrzeć na boisko i myśleć: przecież można coś zrobić. Dotyczy to kilku zawodników – stwierdził.
Zdaniem Van Eersela gol stracony przed przerwą miał szczególnie negatywny wpływ na dalszy przebieg rywalizacji. Feyenoord sam stworzył przeciwnikowi okazję do powrotu, zamiast wykorzystać swoją przewagę i kontrolować spotkanie. Dziennikarz przypomniał również słowa Giovanniego van Bronckhorsta z konferencji prasowej. Trener przyznał wówczas: – Myślimy, że jesteśmy dobrzy, ale jesteśmy zbyt naiwni. Van Eersel uważa, że ta diagnoza trafnie opisuje problemy zespołu. – Kibice i piłkarze byli już sfrustrowani. Bramką na 1:2 daliśmy Heerenveen iskierkę nadziei. To był punkt zwrotny w tym meczu – podkreślił.
Rotterdamczycy po raz pierwszy od 15 lat stracili pięć bramek w spotkaniu Eredivisie. Van Eersel zwrócił uwagę, że tak wysoka liczba straconych goli była konsekwencją błędów popełnianych przez wielu zawodników. Piłkarze Feyenoordu przegrywali pojedynki, gubili krycie i nie potrafili odpowiednio reagować na ruchy rywali. – Kilku zawodników przegrało zbyt wiele pojedynków i pozwoliło przeciwnikom uciec spod krycia. Przy pierwszej bramce był to Zechiël, który niestety nie po raz pierwszy zgubił swojego zawodnika. Vanhoutte, Ernst, Ferri, który nie wykorzystał swojej okazji – właściwie każdy miał w tym swój udział. Można analizować to bez końca, ale takiego występu po prostu nie da się zaakceptować – powiedział.
Kranenburg zwrócił również uwagę na atmosferę panującą na boisku. W trakcie meczu widoczne były wzajemne pretensje, gesty niezadowolenia i frustracja zawodników, którzy nie potrafili ukryć irytacji po nieudanych zagraniach kolegów. – Widziałeś, jak piłkarze przeklinają na siebie nawzajem i wykonują gesty rękami. Oczywiście, można się nie zgadzać albo być zdenerwowanym, gdy kolega źle poda piłkę. Jednak przez całe spotkanie widzieliśmy zawodników stojących z frustracją i uniesionymi rękami. A potem nic z tego nie wynikało. Chodzi przecież o to, żeby wszyscy przez cały czas pracowali razem. Tym razem tak się nie działo, dlatego te oznaki frustracji były jeszcze bardziej widoczne – podsumował dziennikarz.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)