Feyenoord spełni marzenie Jan Nagela. „To musiało się tak skończyć”
05.11.2026 16:48; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlLosowanie drugiej rundy Pucharu Holandii przyniosło wyjątkowe emocje nie tylko kibicom Feyenoordu, ale również Janowi Nagelowi, który od 25 lat pełni funkcję magazyniera w amatorskim G.V.V.V. z Veenendaal. W grudniu jego klub zmierzy się z ukochanym zespołem, któremu kibicuje od dzieciństwa. Co więcej, będzie to ostatni sezon Nagela w tej roli. Dla wieloletniego pracownika G.V.V.V. takie losowanie ma więc szczególne znaczenie.
Zdjęcie Jan Nagela szybko obiegło media społecznościowe po tym, jak Feyenoord został wskazany jako rywal drużyny z Veenendaal. Sam zainteresowany nie ukrywa, że emocje towarzyszące losowaniu były ogromne. – Naprawdę podskoczyłem z radości. Najpierw wylosowano G.V.V.V., a kiedy chwilę później pojawił się Feyenoord, pomyślałem, że tak właśnie musiało się stać. Odbieram to jako prezent, szczególnie że to mój ostatni rok w tej funkcji. To coś wspaniałego. Już tego wieczoru byłem wzruszony, a w nocy miałem ogromne problemy ze snem – przyznał w rozmowie z FR12.nl.
Dopiero po pewnym czasie Nagel w pełni uświadomił sobie, co czeka go pod koniec grudnia. Feyenoord, któremu kibicuje przez całe życie, przyjedzie na Sportpark Panhuis. Zainteresowanie spotkaniem jest ogromne, a możliwości organizacyjne G.V.V.V. pozostają ograniczone. Stadion może pomieścić maksymalnie 4500 widzów, tymczasem liczba zapytań o bilety już teraz jest bardzo duża. W okolicy Veenendaal mieszka wielu sympatyków rotterdamskiego klubu, którzy również chcieliby zobaczyć to spotkanie na żywo.
Nagel pamięta, że Feyenoord miał już okazję występować na obiekcie G.V.V.V. Zwraca również uwagę na silną obecność kibiców z Rotterdamu w regionie, szczególnie w okresie letnim, kiedy wielu z nich przyjeżdża na lokalne kempingi. Choć spotkanie na De Kuip również byłoby dla niego wyjątkowym przeżyciem, zdecydowanie bardziej cieszy go możliwość zobaczenia piłkarzy Feyenoordu na własnym stadionie. – Oczywiście, De Kuip byłoby wspaniałe, ale możliwość oglądania tych wszystkich zawodników u nas to coś niesamowitego. Sam wynik nie ma już dla mnie większego znaczenia. Dla Feyenoordu porażka z nami byłaby oczywiście kompromitacją, ale dla G.V.V.V. nawet zdobycie jednej bramki byłoby czymś wielkim. Jeśli spędzimy miły wieczór i wszystko przebiegnie bez problemów, będę zadowolony – powiedział z uśmiechem.
Dla magazyniera G.V.V.V. grudniowy mecz będzie najważniejszym wydarzeniem spośród wszystkich, których doświadczył podczas pracy w klubie. Nagel zdradził również, że otrzymał już wiadomości od dwóch magazynierów Feyenoordu, którzy cieszą się na spotkanie z nim. To dodatkowy powód do radości dla człowieka, który od lat śledzi losy drużyny z Rotterdamu. Szczególnym sentymentem darzy Józsefa Kipricha, którego nazywa swoim największym idolem. Gdyby jednak miał otrzymać koszulkę jednego z obecnych piłkarzy Feyenoordu, najchętniej wybrałby trykot Luciano Valente, Gjivai Zechiëla lub Anisa Hadj Moussy. – Powiesiłbym ją w domu i nigdy więcej nie wyprał – zażartował.
Spotkanie G.V.V.V. z Feyenoordem odbędzie się 16 grudnia o godzinie 18:45. Nagel już teraz zapowiada, że będzie obserwował je z ogromnymi emocjami, stojąc przy linii bocznej boiska. Jego miłość do Feyenoordu zaczęła się w dzieciństwie, kiedy po raz pierwszy zainteresował się piłką nożną i zobaczył, jak klub zdobywa Puchar Europy. W tamtym okresie miał już okazję odwiedzić De Kuip, a wspomnienia z tych wizyt pozostały z nim na całe życie. Do dziś ogląda każdy mecz Feyenoordu przed telewizorem. Za najważniejsze momenty w historii klubu uważa triumf w Pucharze Europy oraz zwycięstwo w Pucharze UEFA przeciwko Borussii Dortmund.
Wyświetl ten post na Instagramie
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)