Feyenoord szuka skrzydłowego. Na razie musi liczyć każdy milion
25.08.2026 08:43; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlFeyenoord nie zakończył jeszcze działań na rynku transferowym. Rotterdamski zespół chce wzmocnić przede wszystkim lewą stronę ofensywy, a jednym z obserwowanych zawodników jest Daniel Job występujący w Norwegii. Jak informuje klubowy dziennikarz Mikos Gouka, możliwości finansowe 16-krotnego mistrza Holandii są obecnie jednak ograniczone. Dlatego poszukiwany jest przede wszystkim zawodnik, którego pozyskanie nie będzie dużym obciążeniem dla budżetu.
Job ma kosztować około miliona euro. – Szukają jeszcze lewego skrzydłowego. Mają na oku nigeryjskiego zawodnika z ligi norweskiej – powiedział Gouka w programie ESPN Voetbalpraat. – To piłkarz kosztujący około miliona z drugiej ligi. Obecnie szukają właśnie w tej kategorii, ponieważ nie mają pieniędzy, aby jeszcze raz przeprowadzić naprawdę duży transfer.
Sytuacja może się jednak szybko zmienić, jeśli Feyenoord w najbliższych dniach sfinalizuje wysoką sprzedaż. Dodatkowe środki mogłyby pozwolić na sprowadzenie zawodnika z wyższej półki. – Chyba że sprzedadzą piłkarza za więcej niż 15 milionów euro. Załóżmy, że odejdzie Ueda – wtedy znów pojawią się pieniądze. W takiej sytuacji sprowadzą innego lewego skrzydłowego niż ten chłopak z Norwegii – wyjaśnił dziennikarz.
Jeszcze do niedawna priorytety transferowe ekipy z De Kuip były jasno określone. – Lewy skrzydłowy i drugi bramkarz były do niedawna priorytetami Feyenoordu – przypomniał Gouka. Obecnie równie istotne jest jednak uporządkowanie kadry i znalezienie nowych klubów dla zawodników, którzy nie znajdują się w planach zespołu. Na liście znajdują się między innymi Luka Ivanušec oraz Neraysho Kasanwirjo.
– Teraz najważniejsze jest przede wszystkim pozbycie się zawodników. Ivanušec, Kasanwirjo i tego typu piłkarze – podsumował Gouka. Holenderskie okno transferowe pozostaje otwarte do 2 września. Feyenoord ma więc jeszcze czas, aby dokonać zmian zarówno po stronie transferów przychodzących, jak i odejść z klubu.
Komentarze (0)