Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!
13.09.2026 18:46; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: własneFeyenoord w niedzielne popołudnie w efektowny sposób odpowiedział na wysoką porażkę z FC Barceloną. Zespół Giovanniego van Bronckhorsta od pierwszej minuty dominował w meczu z PEC Zwolle, momentami całkowicie odbierając gospodarzom możliwość gry. Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.
Od początku było widać, że Feyenoord nie odczuwa już mocno europejskiej porażki z początku tygodnia. Goście szybko wymieniali podania, a PEC miał duże problemy z przejęciem kontroli nad spotkaniem. Givairo Read w ciągu pierwszych pięciu minut dwukrotnie trafił w słupek. W międzyczasie Luciano Valente dostał przestrzeń do przeprowadzenia groźnej akcji, a aktywny był również Anis Hadj Moussa.
Po dziesięciu minutach Nacho Ferri trafił do siatki, ale VAR anulował gola z powodu zagrania ręką przez Mikę Mármola w trakcie wcześniejszej akcji. Na pierwszą bramkę nie trzeba było jednak długo czekać. W 18. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, Ferri oddał strzał, a piłka po odbiciu od Simona Gravesa wpadła do bramki Jaspera Schendelaara. Trafienie zostało zapisane jako gol samobójczy obrońcy PEC.
Feyenoord nie zamierzał się zatrzymywać. Sześć minut później przeprowadził bardzo dobrą akcję. Gjivai Zechiël odnalazł Hadja Moussę, który następnie podał do wbiegającego Reada. Prawy obrońca dośrodkował z linii końcowej, a Ferri znalazł się we właściwym miejscu i podwyższył na 2:0.
Obraz gry w kolejnych minutach niewiele się zmienił. Feyenoord kontrolował środek pola, wygrywał niemal wszystkie drugie piłki i zmuszał gospodarzy do ciągłego biegania za futbolówką. Valente regularnie schodził z lewej strony do środka, natomiast po drugiej stronie Read miał dużo miejsca do kolejnych ataków.
Tuż przed przerwą przewaga gości znalazła odzwierciedlenie w wyniku. Hadj Moussa posłał Reada w pole karne, a prawy obrońca po raz kolejny dobrze dośrodkował. Tym razem na jego podanie czekał Zechiël, który spokojnie skierował piłkę do siatki na 3:0.
Przed przerwą Feyenoord miał jeszcze okazje do zdobycia kolejnych bramek. PEC mógł być zadowolony, że schodził do szatni z trzema straconymi golami. W przerwie trener Henry van der Vegt przeprowadził trzy zmiany, ale nie przyniosło to wyraźnej poprawy. Już pięć minut po wznowieniu gry padła czwarta bramka dla gości. Read ponownie ruszył prawą stroną, a po niefortunnym zagraniu obrońcy PEC piłka trafiła pod nogi Ferriego, który wykorzystał sytuację.
Gospodarze przez chwilę zyskali nieco więcej przestrzeni, ale o wyrównanej rywalizacji nie mogło być już mowy. Tjark Ernst dopiero po niespełna godzinie musiał poważnie interweniować po strzale z dystansu. Feyenoord nadal natomiast wymieniał podania i szukał kolejnych bramek.
W 64. minucie Stadionowi zdobyli piątego gola. Valente zachował spokój i wyłożył piłkę Hadj Moussie, a Algierczyk efektownym strzałem umieścił ją w lewym górnym rogu bramki, podwyższając na 5:0. Po tej bramce Van Bronckhorst postanowił dać odpocząć kilku zawodnikom. Na boisku pojawili się Sem Steijn, Shaqueel van Persie i Jivayno Zinhagel, którzy zastąpili Charlesa Vanhoutte, Ferriego oraz Valente.
Także z rezerwowymi na murawie Feyenoord pozostawał zdecydowanie lepszym zespołem. Van Persie niemal od razu miał świetną okazję, ale jego uderzenie zostało obronione. Minutę później padł jednak szósty gol. Read ponownie posłał znakomite dośrodkowanie z prawej strony, a Zinhagel skutecznie wykończył akcję, kierując piłkę w lewy dolny róg. Wynik spotkania na 7:0 ustalił Hadj Moussa, który tym samym dołożył drugie trafienie w meczu.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)