Gio: Taka mentalność zawsze powinna nam towarzyszyć
26.07.2026 18:09; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nlGiovanni van Bronckhorst z zadowoleniem podsumował czwarte spotkanie kontrolne Feyenoordu podczas letnich przygotowań. Rotterdamczycy pokonali Rayo Vallecano 2:1, a na listę strzelców wpisali się Shaqueel van Persie i Tobias van den Elshout. Po końcowym gwizdku szkoleniowiec na antenie Feyenoord ONE odniósł się do występu młodego napastnika, sytuacji w środku pola oraz funkcjonowania pressingu.
Pozytywne wrażenia
Trener Feyenoordu przyznał, że mecz z hiszpańskim rywalem pozostawił po sobie dobre odczucia.
– Było widać, że mierzyliśmy się z zespołem o wysokiej jakości, który bardzo swobodnie operuje piłką. Na początku mieliśmy z tym pewne problemy, ale jednocześnie w pierwszych trzydziestu minutach stworzyliśmy sobie kilka znakomitych okazji. W tym fragmencie naprawdę prezentowaliśmy się dobrze – ocenił.
Van Bronckhorst zaznaczył jednak, że z tego spotkania można wyciągnąć również cenne wnioski. – Kilka razy ustawialiśmy się nieprawidłowo. Read próbował zastawić pułapkę ofsajdową, choć powinien podążyć za rywalem. To są sytuacje, na których musimy się uczyć. W drugiej połowie, szczególnie w ostatnich trzydziestu minutach, Rayo praktycznie nie stworzyło już żadnej okazji. To bardzo dobry wynik przeciwko drużynie, która potrafi grać w wysokim tempie. To na pewno pozytyw.
Szkoleniowiec był także zadowolony z nastawienia swoich zawodników. – Każdy dostał swoje minuty, a do tego wygraliśmy mecz. Sam wynik nie jest najważniejszy, ale cieszy mnie, że chłopcy od początku do końca grali z nastawieniem na zwycięstwo. Taka mentalność zawsze powinna nam towarzyszyć.
Shaqueel van Persie
Shaqueel van Persie pojawił się na boisku na pierwsze pół godziny gry. W tym czasie trzykrotnie zagroził bramce rywali, a ostatnia z tych prób zakończyła się golem otwierającym wynik spotkania.
– To ogromny talent i po raz kolejny to udowodnił. Zdecydowałem, że rozpocznie mecz i zagra przez trzydzieści minut, ponieważ na obecnym etapie przygotowań jest to dla niego korzystniejsze niż wejście tylko na kilka minut. Widać, że ma bardzo duże umiejętności – powiedział Van Bronckhorst.
Trener przypomniał również, że młody napastnik przez ostatnie pół roku zmagał się z urazem, a wcześniej także nie omijały go kontuzje.
– Teraz musimy stopniowo zwiększać jego obciążenia. To, że potrafi pozytywnie wpływać na grę zespołu, nie ulega wątpliwości. W ostatnich latach praktycznie nie rozgrywał pełnych dziewięćdziesięciu minut, dlatego musimy rozsądnie prowadzić jego rozwój. To jednak zawodnik, który potrafi wnieść do drużyny coś ekstra.
Rywalizacja w środku pola
W wyjściowym składzie na środku pomocy znaleźli się Gjivai Zechiël i Luciano Valente. Zdaniem Van Bronckhorsta obaj wnoszą do gry dużą dynamikę.
– Widać, że Zechiël i Valente potrafią znacznie przyspieszyć grę. Myślę jednak, że momentami lepsza powinna być współpraca z Vanhoutte podczas budowania akcji, dzięki czemu łatwiej przechodzilibyśmy przez kolejne linie rywala. Naszym celem jest rozpoczynanie akcji od tyłu, znajdowanie wolnego zawodnika i przenoszenie ciężaru gry na drugą stronę, aby skrzydłowi mogli stawać do pojedynków jeden na jednego po odpowiednich ruchach za linię obrony. Kilka razy wyglądało to bardzo dobrze, ale nadal jest to element wymagający poprawy.
Choć zespół coraz bardziej nabiera ostatecznego kształtu, szkoleniowiec podkreślił, że kadra nie jest jeszcze kompletna. – Trzeba pamiętać, że nadal brakuje nam Uedy, Hadj Moussy i Watanabe. Mamy jeszcze zawodników, którzy w przyszłym tygodniu również dostaną swoje szanse. Musimy podjąć właściwe decyzje, aby być dobrze przygotowanym na mecz ze Spartą, ale jestem o to spokojny.
Po wejściu z ławki dobrze zaprezentowali się Tobias van den Elshout, Oussama Targhalline i Sem Steijn. To sprawia, że trener ma szerokie możliwości przy wyborze środka pola.
– Nasza linia pomocy jest bardzo dobrze obsadzona. Przed każdym spotkaniem możemy dopasować skład do tego, czego akurat potrzebujemy. Każdy z tych zawodników ma własne atuty.
Van Bronckhorst zaznaczył również, że ustawienie pomocników może się zmieniać w zależności od przeciwnika.
– To będzie zależało od konkretnego meczu. Zawsze staramy się uzyskać przewagę liczebną w środku pola. Dzisiaj graliśmy z jednym typowym defensywnym pomocnikiem, przeciwko Club Brugge wystąpiliśmy z dwoma. Takie rozwiązania mogą się zmieniać. Wierzę, że ci piłkarze mają odpowiednie umiejętności, aby płynnie dostosowywać się do różnych wariantów w trakcie spotkań.
Pressing
Zdaniem szkoleniowca pressing Feyenoordu najlepiej funkcjonował w początkowej fazie meczu. – Było widać, że po pierwszych dwudziestu, dwudziestu pięciu minutach Rayo zmieniło ustawienie, przez co znacznie trudniej było skutecznie naciskać. W takich momentach trzeba odpowiednio rozpoznawać sytuacje i mieć odwagę wychodzić wyżej.
– Kilka razy udało nam się to zrobić, ale przeciwko takiemu rywalowi nie jest to łatwe. Chcemy częściej pressować w ustawieniu 4-4-2. Być może lepiej byłoby ustawić wysoko trzech napastników, jednak zależy nam również na tym, by nauczyć zespół płynnego przechodzenia między różnymi systemami. To proces, który nadal trwa.
Transfery
Na zakończenie Gio został zapytany o działania Feyenoordu na rynku transferowym. – Mamy jasno określony plan. Dévy Rigaux intensywnie pracuje nad tym, aby sprawdzić, gdzie możemy jeszcze wzmocnić zespół, a jednocześnie monitoruje możliwe transfery wychodzące. Musimy być przygotowani zarówno na odejścia, jak i przyjścia nowych zawodników. Najważniejsze jest jednak to, aby dobrze rozpocząć sezon ligowy.
Zapytany o konkretne pozycje, na których Feyenoord zamierza się wzmocnić, trener nie zdradził szczegółów. – To zadanie Dévy'ego.
Komentarze (0)