Feyenoord nie może już liczyć na zatrudnienie Olivera Glasnera. Austriacki szkoleniowiec znajdował się wysoko na liście kandydatów do zastąpienia Robina van Persiego na stanowisku trenera pierwszego zespołu, jednak według La Gazzetta dello Sport podjął już ostateczną decyzję i wybrał pracę w AC Milan. Do sfinalizowania całej operacji pozostały jedynie ostatnie formalności oraz wyjaśnienie kwestii związanych z możliwym zatrudnieniem Ralfa Rangnicka w roli dyrektora technicznego mediolańskiego klubu.
Już w poniedziałkowy poranek pojawiły się informacje, że Glasner odsunął zainteresowanie Feyenoordu na dalszy plan. 51-letni trener preferował przenosiny do Włoch i oczekiwał na konkrety ze strony AC Milan. Włoski klub przyspieszył jednak rozmowy i jest obecnie bliski dopięcia całej transakcji. Tym samym perspektywa przeprowadzki szkoleniowca do Rotterdamu wydaje się definitywnie nieaktualna.
Dla Feyenoordu to niekorzystny rozwój wydarzeń w poszukiwaniach nowego szkoleniowca. Władze klubu zdawały sobie jednak sprawę, że przekonanie Glasnera do przeprowadzki do Rotterdamu nie będzie łatwym zadaniem. Po zwolnieniu Robina van Persiego Austriak był postrzegany jako jeden z najbardziej interesujących kandydatów. Obecnie pozostaje bez klubu po zakończeniu współpracy z Crystal Palace, a wcześniej wypracował sobie bardzo solidną renomę podczas pracy w VfL Wolfsburg, Eintrachcie Frankfurt i właśnie Crystal Palace.
Największy sukces na europejskiej scenie odniósł z Eintrachtem Frankfurt, z którym w 2022 roku sięgnął po triumf w Lidze Europy. Ostatni sezon w Crystal Palace zakończył zdobyciem Ligi Konferencji, a wcześniej do swojej kolekcji dołożył również zwycięstwa w Community Shield oraz Pucharze Anglii.
Feyenoord będzie teraz musiał skupić się na innych kandydatach. Klub chce jak najszybciej zamknąć temat wyboru nowego trenera, ponieważ przygotowania do sezonu 2026/27 rozpoczną się już za kilka tygodni. Dyrektor techniczny Dévy Rigaux oraz dyrektor generalny Robert Eenhoorn mają przygotowanych kilka alternatywnych scenariuszy, jednak nazwisko Glasnera można już skreślić z listy potencjalnych następców Van Persiego.
Komentarze (0)