In-Beom Hwang odegrał kluczową rolę w udanym rozpoczęciu mistrzostw świata przez reprezentację Korei Południowej. Pomocnik Feyenoordu zdobył bramkę i zanotował asystę, a jego zespół pokonał Czechy 2:1.
Pierwsza połowa spotkania rozgrywanego na Estadio Akron nie obfitowała w emocje. Koreańczycy częściej utrzymywali się przy piłce i prowadzili grę, jednak przez długi czas nie potrafili stworzyć sobie klarownych sytuacji podbramkowych. Po zmianie stron zaczęli coraz mocniej naciskać, lecz niespodziewanie to Czesi wyszli na prowadzenie.
W 59. minucie Ladislav Krejci wykorzystał daleki wrzut z autu Vladimíra Coufala i uderzeniem głową pokonał bramkarza rywali. Gol padł w momencie, gdy to reprezentacja Korei Południowej wydawała się bliższa otwarcia wyniku.
Odpowiedź przyszła jednak bardzo szybko. Osiem minut po stracie bramki Hwang doprowadził do wyrównania. Pomocnik Feyenoordu otrzymał prostopadłe podanie, minął bramkarza PSV Eindhoven Matěja Kovářa, a następnie spokojnie posłał piłkę do siatki efektownym lobem. Było to jednocześnie pierwsze trafienie zawodnika występującego w Eredivisie podczas tego turnieju.
Na dziesięć minut przed końcem spotkania Hwang ponownie odegrał decydującą rolę. Precyzyjnym, płaskim dośrodkowaniem odnalazł Hyeon-Gyu Oha, który skierował piłkę do bramki i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1.
Czesi w końcówce mieli jeszcze szansę na wyrównanie, jednak Seung-Gyu Kim popisał się skuteczną interwencją i nie pozwolił Adamowi Hložkowi doprowadzić do remisu.
Hwang ponownie pojawi się na boisku w przyszły piątek o godzinie 3:00 czasu polskiego, gdy Korea Południowa zmierzy się z Meksykiem. Faza grupowa zakończy się 25 czerwca meczem przeciwko Republice Południowej Afryki.
Najbliższymi zawodnikami Feyenoordu, którzy rozpoczną swoje występy na turnieju, będą Jordan Bos, Ayase Ueda oraz Tsuyoshi Watanabe. Reprezentacja Australii zagra z Turcją w niedzielę o 6:00, natomiast Japonia zmierzy się tego samego dnia o 22:00 z Holandią.
Komentarze (0)