Hadj Moussa porównywany do Robbena. „Jeśli będzie regularny, osiągnie ten poziom”
16.10.2026 21:56; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlAnis Hadj Moussa zbiera coraz więcej pochwał za występy w Feyenoordzie. Algierczyk ponownie błysnął w meczu z Como, a jego rozwój stał się jednym z głównych tematów podcastu piłkarskiego holenderskiej stacji NOS. Eksperci zwracają uwagę nie tylko na jego umiejętności indywidualne, ale również na coraz lepsze wyczucie momentu, w którym warto podjąć próbę dryblingu. W dyskusji pojawiło się nawet porównanie do Arjena Robbena.
– Szczególnie w drugiej połowie był fenomenalny. Jeśli spojrzymy na ostatnie lata, rozwój Hadja Moussy jest naprawdę imponujący – rozpoczął Anne de Jong na antenie NOS. – Do Eredivisie trafił jako zawodnik, nad którym trudno było zapanować, piłkarz od efektownych sztuczek. Kiedy przechodził do Feyenoordu, mówiono również, że trzeba zbudować wokół niego odpowiednią strukturę. W obecnym sezonie skrzydłowy zrobił kolejny krok naprzód. Wcześniej jego występy charakteryzowały się dużą nieregularnością. Kibice potrafili zachwycać się nim, gdy zdobywał bramki, ale równie szybko tracili cierpliwość, kiedy kolejne próby indywidualnych akcji kończyły się niepowodzeniem. Teraz takich sytuacji jest coraz mniej, a Hadj Moussa coraz częściej bezpośrednio wpływa na wynik spotkań.
– Kiedy często strzela gole, bardzo go lubisz. Jeśli jednak trzy razy z rzędu zatrzyma się na rywalu, twoja ocena szybko się zmienia. To zdarza mu się coraz rzadziej, a jego decydujący wkład w grę zespołu staje się coraz większy. Hadj Moussa robi ogromne postępy i dla wszystkich kibiców Feyenoordu musi to być wspaniała wiadomość – podkreślił De Jong.
Do dyskusji włączył się również Jeroen Stekelenburg, który przypomniał, że Arne Slot często określał skrzydłowych mianem zawodników potrafiących przesądzać o losach spotkań. – To jednak ocena na podstawie obecnej formy. Hadj Moussa już podczas pobytu w Vitesse robił duże wrażenie. Teraz znajduje się w okresie, w którym wszystko układa się znakomicie. Podejmuje indywidualne akcje wtedy, gdy widzi w nich potencjał. Rozpoznanie właściwego momentu jest naprawdę trudne. Jeśli stanie się regularny, będzie na poziomie Arjena Robbena. Oczywiście obecnie jeszcze nie jest na tym etapie – zaznaczył Stekelenburg.
Po efektownym występie w meczu z Como włoskie media również zaczęły porównywać go do byłego reprezentanta Holandii. Zdaniem Stekelenburga skrzydłowy pokazał dokładnie to, czego Feyenoord potrzebował w spotkaniu, w którym kontuzji doznał Luciano Valente. – W środę Hadj Moussa był fenomenalny. Feyenoord potrzebował kogoś takiego po zejściu Valente z powodu kontuzji. W takiej sytuacji przydaje się zawodnik, który niemal w pojedynkę potrafi rozstrzygnąć mecz. Myślę, że był to niemal idealny wieczór dla Feyenoordu. Wspaniała pogoda, Liga Mistrzów ponownie na De Kuip i mocny przeciwnik, choć nie tej klasy co Barcelona. Feyenoord stracił drugá bramkę, ale ostatecznie zdołał doprowadzić sprawę do końca – ocenił ekspert.
De Kuip i wsparcie kibiców
W podcaście zwrócono również uwagę na atmosferę panującą na stadionie Feyenoordu. Stekelenburg podkreślił znaczenie wsparcia Het Legioen, które potrafi towarzyszyć drużynie z ogromnym zaangażowaniem jeszcze przed pierwszym gwizdkiem i długo po zakończeniu spotkania.
– Kiedy grasz na stadionie, na którym pięćdziesiąt tysięcy ludzi naprawdę stoi za tobą murem, a to wsparcie zaczyna się pół godziny przed meczem i trwa jeszcze pół godziny po jego zakończeniu…– zauważył Stekelenburg. De Jong zwróciła uwagę na oprawę przygotowaną przez kibiców oraz udział muzyków grających na instrumentach dętych, którzy rozpoczęli klubowy hymn.
– Oprawa była znakomita, a muzycy grający na instrumentach dętych rozpoczęli hymn klubu. To dodatkowo podkręca atmosferę. Widać też, jak taka energia wpływa na zawodników po każdej udanej akcji. To bardzo im pomaga – powiedział.
Van Bronckhorst wnosi spokój do zespołu
Pozytywna atmosfera wokół Feyenoordu wiąże się również z pracą Giovanniego van Bronckhorsta. De Jong podkreślił, że spokój szkoleniowca może mieć istotne znaczenie dla drużyny, choć na wyciąganie daleko idących wniosków jest jeszcze za wcześnie.
– To wciąż krótki okres, ale na razie wszystkie decyzje Dévy’ego Rigaux wydają się przynosić dobre rezultaty. Jedna jaskółka wiosny jednak nie czyni, dlatego jest jeszcze za wcześnie, by już teraz mówić o awansie Feyenoordu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów – zaznaczył. Stekelenburg przypomniał, że podobny spokój Van Bronckhorst prezentował już podczas swojej pierwszej pracy w roli trenera. Jego zdaniem szkoleniowiec potrafi zachować klasę i opanowanie również wtedy, gdy wyniki nie układają się po myśli zespołu.
– Nawet kiedy sytuacja nie wygląda najlepiej, zachowuje charakterystyczny styl i spokój. Bardzo dobrze układa się też jego współpraca z Johnem de Wolfem, Sipke Hulshoffem i Saidim Bakkatim. Van Bronckhorst góruje nad zespołem swoją osobowością i znakomitą prezencją. Ma na koncie ponad sto występów w reprezentacji Holandii i był kapitanem drużyny w finale mistrzostw świata. To człowiek o ogromnym autorytecie, który nie ma w sobie ani odrobiny arogancji. Obecnie wszystko funkcjonuje znakomicie – podsumował Stekelenburg.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)