NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Nie

12.04

14:30

FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

0:0

Holenderski Xavi zapewnia trzy punkty: Feyenoord Rotterdam 1-0 FC Groningen

04.03.2012 16:21; DamianM, 14 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: Feyenoord24.net

Feyenoord w niedzielę dzięki bramce Jordyego Clasie pokonał 1-0 FC Groningen. Zespół trenera Ronalda Koemana jednobramkowe prowadzenie utrzymał do końca trudnego spotkania. Goście z Euroborg kończyli mecz w dziesiątkę, kiedy tuż przed końcem drugą żółtą kartkę obejrzał obrońca Johan Kappelhof. Feyenoord do niedzielnej konfrontacji przystąpił z myślą zemsty.

 

30 października w Groningen Rotterdamczycy polegli, przegrywając aż 6-0. Ponadto miejscowi nie wygrali od dwóch spotkań - RKC (1-1) i PSV (przegrana 3-2). Pierwsza połowa była nudna, z lekkim wskazaniem na Feyenoord. Już w pierwszej minucie wracający po zawieszeniu John Guidetti zagroził bramce gości. Szwed po opanowaniu dobrego podania pomylił się jednak w kluczowym momencie.

 

Dziesięć minut później bramkarz Luciano da Silva miał wiele szczęścia, kiedy dosłownie o centymetry z rzutu wolnego pomylił się ponownie Guidetti. W fazie otwarcia pojedynku Karim El Ahmadi dwukrotnie zagroził rywalom, ale brakowało wykończenia i szczęścia. Podobnie było z drugiej strony, kiedy Leandro Bacuna nie wykorzystał dośrodkowania Dusana Tadica.

 

Najlepszą okazję w przeciągu następnych kilkudziesięciu minut miał Jordy Clasie. Pomocnik doskonale odnalazł się w polu karnym i z bliskiej odległości mógł trafić do siatki. Jednak młokos fatalnie się pomylił i piłka zamiast w światło bramki, powędrowała obok. Urodzony w Haarlem zawodnik, jeden z najjaśniejszych punktów zespołu na dobre odznaczył swoją obecność tuż przed zejściem do szatni.

 

Holender rozpoczął drybling z własnej połowy, wygrał pojedynek biegowy z Bacuną, po drodze dwukrotnie tracił futbolówkę, ale dzięki ogromnej determinacji wyszedł z pojedynków zwycięsko. Po przebiegnięciu kilkunastu metrów, tuż przed polem karnym oddał płaski strzał, umieszczając piłkę blisko prawego słupka. To był pierwszy gol Clasiego w Feyenoordzie na De Kuip.

 

Drugą połowę lepiej rozpoczęli Zielono-biali, stwarzając sobie kilka groźnych okazji. Szczególnie Erwin Mulder obawiać się musiał Bacuny, który najpierw po godzinie gry oddał strzał w bok siatki, a pięć minut później jego próba zatrzymała się na słupku. W tym drugim przypadku, defensywa Feyenoordu całkowicie zaspała, bowiem kiedy szło dośrodkowanie z lewej strony boiska, zawodnik Gorningen pozostał w polu karnym zupełnie niekryty.

 

Opanował piłkę, uderzył, ale na nasze szczęście ostemplował tylko bramkę Muldera. To była zdecydowanie największa szansa dla zespołu trenera Pietera Huistry. W międzyczasie i podopieczni Koemana mogli podwyższyć prowadzenie. Jednak chociażby Karim El Ahmadi, bardzo widoczny w tym spotkaniu, pomylił się niedużo chcąc pokonać golkipera Gro piętką.

 

Marokańczyk niestety nie trafił w piłkę. Duma Północy nie mając już nic do stracenia, ostatnie pół godziny planowała grać bardzo ofensywnie, czego dowodem było wprowadzenie Hyun-Jun Suka i Matíasa Jonesa. Z przebiegu meczu, obie zmiany tak naprawdę niewiele wniosły. Do samego końca nie mogliśmy być pewni korzystnego wyniku, zwłaszcza, że Groningen nie zamierzało odpuścić.

 

Obraz zmienił się w 88 minucie. W tym momencie defensor Johan Kappelhof w okolicach pola karnego pchnął Guidettiego za co otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Grający w przewadze Feyenoord szukał podwyższenia wyniku. To się nie udało a ciężko wywalczone trzy punkty stały się faktem.

 

Feyenoord – FC Groningen 1-0
Bramki:
44’ 1-0 Clasie

 

Arbiter: Van Hulten

Żółte kartki: Schaken, Mokotjo (Feyenoord), Texeira, Luciano (FC Groningen)


Czerwona kartka Kappelhof (88’ 2x żółta, FC Groningen)

 

Feyenoord: Mulder; Leerdam (63’ Mokotjo), Vlaar, Martins Indi, Nelom; El Ahmadi, Bakkal (79’ De Vrij), Clasie; Schaken, Guidetti, Cabral (73’ Manu).


FC Groningen: Luciano; Kappelhof, Van Dijk, Ivens (80’ Jones), Johansson; Kieftenbeld (57’ Suk), Andersson, Sparv; Bacuna, Texeira, Tadic.

Komentarze (14)

Jakub

Cóż jeśli chodzi o polską piłkę to kibicuję Lechii Gdańsk, i razem z Feyenoordem są to dwa kluby, o których mogę powiedzieć, że je kocham. A co do innych już "tylko" sympatii, to wielką darzę całą niemiecką piłkę i ogólnie trzymam kciuki czy to za niemieckie kluby, czy reprezentację, jednak jeżeli gdybym miał jakiś z nich wybrać, to chyba byłoby to Schalke, ze względu na dwóch Tomków którzy w tym klubie występowali. A oprócz tego, zawsze trzymam kciuki za piłkarskich kopciuszków, lubię gdy pokonują oni kluby pokroju Realu, Barcelony, Manchesteru itp.

elos 16

Moimi ukochanymi klubami są Wisła Kraków i Feyenoord kocham, kibicuje i żyje nimi po równo Oby dwa są nr 1 w moim sercu.
W dalszej kolejności przez patryjotyzm lokalny jest wbrew regułom Sandecja Nowy Sącz.
Kiedyś w młodości ostro kibicowałam jeszcze Realowi Madryt i AC Fiorentinie czasami zerkam co tam u nich i meczem też nie pogardze ale co się tam u nich dzieje to jakoś w sposób szczególny nie śledze nie ma czasu

mefius1

zack - ja mam podobnie jak FlatroN. jeśli chodzi o polskie podwórko - jestem piłkarskim bezpaństwowcem z tej prostej przyczyny, że do 19 roku życia mieszkałem na Mazurach, a tam piłka od dawna na poziomie co najwyżej okręgowym. kibicować Stomilowi nie zamierzałem - to Warmia, nie Mazury. Jagiellonii też nie - bo to z kolei Podlasie już. tak więc żywię jedynie większe/mniejsze sympatie/antypatie względem tej czy innej polskiej drużyny.

Feye absolutne numero uno od lat około 15. Zaczęło się w sumie banalnie - od oglądania Eurogoals na Eurosporcie i pierwszej w życiu Fify (98), którą zagrywałem się ze znajomym na jego blaszaku.

Poza tym bardzo duża sympatia dla Partizana Belgrad, Deportivo La Coruna i West Hamu - w tej właśnie kolejności. Na Partizan zabrał mnie w Belgradzie kumpel Serb 6 lat temu i tak zostało do dziś...

Mićko

PSG za czasów Paulety, w sumie nie tak dawno. Niedgyś zaciekawiło mnie Las Palmas i od kilku dobrych lat lubię spoglądać na ich wyniki. W Polsce jako tako nie mam ulubionych poza jednym rodzimym KS Sokół Sokółka ;) Na pewno te słabsze kluby, nie tak utytuowane jak te mega potęgi. Dają wiięcej radości i emocji. No i nie ma tylu sezonowców. wiecie o co chodzi

Obiektywny

Ten weekend przegapilem, widze bylo groźnie, ale wypunktowaliśmy ich, gut.

Eli

Lubię spoglądać na Porto, Schalke. Ale numeru uno to Feyenoord. Sam mecz oglądalem od 20 minuty, Mokotjio tragicznie zastąpił Leerdama. 3 pkt cieszą podwójnie (pamiętne 6-0).

furtok13

fanatyk gks katowice feyenoord kibicuje też psg ac torino boca juniors. a co do meczu mamy 3 punkty

FlatroN

Zack, ciekawe pytanie. Jesli chodzi o mnie, z Polski raczej nic. Choć jak nic nie ma w TV to i oglądam naszą ligę jako neutralny fanatyk futbolu. Zagranica oprócz Feyenoordu? Też neutralnie jestem nastawiony, jedynie nie przepadam za typem drużyn jak Real, czy Inter. Kiedyś obserwowałem PSG i Valencia mnie interesuje.

zack

Jak dla mnie wreszcie doskonały weekend.
Od 98 roku kibic Feye i znów wygrana w ten weekend.
Urodzony w Kielcach i od zawsze sympatyk Korony Kielce. Koronka spisała sie swietnie w piątek. Jak i zresztą w całym tym sezonie
Póżniej mieszkałem wiele lat we francuskim Nancy i co dwa tygodnie oglądałem na żywo mecze Les Chardons. Sympatia do drużyny pozostała. I w sobote AS Nancy odprawiło z kwitkiem Lyon. Choć wloką się w dole tabeli ciągle.
Choć Feyenoord zawsze na pierwszym miejscu u mnie:)
Swoją drogą, jak u Was z sympatiami do innych niż Feye drużyn? Coś z polskiego podwórka?

Boras8

Mi się nie nudziło bo najpierw się rozmarzyłam jak van Hooijdonka zobaczyłam na trybunach ehh no a potem trzeba było linków do transmisji szukać ;) a tak poważnie to byłby dramat jakby nie ten nasz "Xavi".

Jakub

Mój błąd Twente powaliło mi się z Heerenveen ;)

DamianM

Nudaaa, ale śmiało przyznaje, że styl jest już dla mnie teraz drugorzędny. Teraz liczą się już tylko punkty, a tych dzisiaj mamy komplet. Nie narzekam. Zawsze mogło być gorzej.

Jakub

Jak już wspomniał Bruno mecz przeraźliwie nudny, niedokładność i jednych i drugich, przypominała mi momentami wczorajszy mecz Lechia-Wisła. Guidetti faktycznie , jakiś niewyraźny, bez swojego zwyczajowego błysku. Ale najważniejsze są trzy punkty, no i całkiem ładna bramka Clasiego. Puchary coraz bliżej, ale przydałoby się wyprzedzić Ajax i Twente i skończyć sezon na 4 miejscu.

Norbi

Mecz chwilami nudny jak flaki z olejem. Całe szczęście, że Clasie szarpnął z piłką i strzelił celnie. Bravo. Guidetti jakiś ociężały po tej reprze, nieźle w obronie Vlaar i Indi. Schaken też się starał jak mógł na skrzydle, dalej mało widoczny Cabral. Ogółem wygrana na sztywno.

Wyniki 29. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

4 - 3

FC Utrecht

AZ Alkmaar

2 - 0

Fortuna Sittard

SC Telstar

0 - 2

FC Groningen

Ajax Amsterdam

1 - 2

FC Twente

Excelsior Rotterdam

0 - 2

NEC Nijmegen

Go Ahead Eagles

5 - 0

PEC Zwolle

FC Volendam

0 - 0

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

4 - 1

Heracles Almelo

NAC Breda

0 - 0

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 1-1 Ajax

Klasyk nie zachwycił, a na dodatek zakończył się remisem.

Live chat

DamianM

o coś na pocieszenie grają tam? Czy po prostu o byt tylko?

Gość

Kopenhaga pierwszy mecz w grupie spadkowej 7-0 XDDD

Van den Graaf

Stracili punkty z Volendam a ten w sumie zadowolony bo dobrze zagrali.

DamianM

Ale jestem zły, naprawdę. Po prostu to chyba przez to, że ciągle próbuje zrozumieć, jak można mówiąc o pozytywach w takiej sytuacji, w tylu wydanych milionach na marne, po wynikach, tych kontuzjach, przegrani wszystkiego w grudniu. Jak. Jak

DamianM

Oho Fenerbahçe, po meczu wojna na komunikaty będzie. A to var. A to sędzia

Gość

Zaraz ostatni ćwierćfinał pucharu Anglii.
A z ciekawszych meczów dziś jeszcze:
Monaco-Marsylia
PAOK-Panathinaikos
Olympiacos-AEK
Feberbahce-Besiktas
Inter-Roma

Gość

Thun też się zacięło. Dwie porażki z rzędu. Mimo wszystko, powinni dowieźć do końca ten tytuł

Gość

Pękli niestety. Tylko remis z ostatnim w tabeli Livingston, ale i tak dobrze, bo poprzednio w tym sezonie sensacyjnie tam przegrali ;-)

Gość

hearts znowu uwala mecz. Już tylko 1 pkt przewagi nad Rangers.

Gość

Orgryte Goeteborg tyle lat czekało na powrót do szwedzkiej ekstraklasy, pierwszy mecz po powrocie i od razu przerwany przez burdy kibiców... XD

Gość

Aż strach pomyśleć co będzie jak utrzyma jakimś cudem to drugie miejsce XDDD

Gość

Wiecie czemu on chce do LM - bo chce tam bić rekordy najwyższych porażek :D

Gość

I wszyscy nasi rywale XDDDDD

Gość

Jedyny który wierzy w van persiego to gullit i kilku eks piłkarzy :D

DamianM

O tym pisze właśnie, a wiecie, jacy oni są sentymentalni. I jak nawet oni majągo dośc, to naprawde, gratuluje mu.

Gość

Wchodze ma fr12 czytam komentarze z translatorem i dosłownie tam już nikt nie pisze o nim dobrze. Jeszcze listopad grudzień to było z 5-10% naiwny co wierzyli że on to odkręci - teraz nie da się nikogo takiego znaleźć.

DamianM

u mnie też i uwierzcie, u Holendrów też, co już naprawdę trzeba umieć.

Gość

vanpersik jest u mnie wykreślony z listy ikon Feyenoordu.

Gość

vanpersik jest największym oszustem od czasów vanna ly.

Gość

Czepiacie się. Nie ma porażki, nie ma??? No

Volendam to dobry klub, taki... pomarańczowy ;-P

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.