PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

25.10

14:30

Real Betis

Liga Mistrzów
La Cartuja

Śro

21.10

21:00

1:0

I znów bez zwycięstwa: De Graafschap 1-1 Feyenoord

03.10.2010 19:01; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło:

Po raz czwarty z rzędu Feyenoord Rotterdam nie zdołał wywalczyć trzech punktów. Nawet w meczu z beniaminkiem De Graafschap, ostatecznie remisując 1-1. Portowcy co prawda mieli chęci i swe szanse, ale skończyło się tak, jak już nas do tego przyzwyczaili. Gospodarze doskonale wiedzieli, że stać ich na korzystny wynik i nie zawiedli swych kibiców.

Największe zagrożenie siał Hugo Bargas. Napastnik już na wstępie miał kilka bardzo dobrych szans na gola. Nie pomylił się w dwudziestej minucie spotkania. De Graafschap może zawdzięczać go jednak w dużej mierze Leroyowi Ferowi. Kapitan w nie pozornie groźnie wyglądającej akcji przejął piłkę i wzrokiem oprowadzić ją chciał za linię końcową, nieoczekiwanie przegrywa z atakującym go Yurim Rose.

Pomocnik po przechwycie zagrywa w pole a wspomniany Bargas pakuje piłkę do siatki. Minęło jednak ledwie dziesięć minut i mieliśmy1-1. W polu karnym Jan-Paul Saeijs fauluje Kamohelo Mokotjo a arbiter wskazuje na jedenastkę, którą na gola zamienił Luigi Bruins. Osiem minut przed przerwą, gospodarze znów mogli prowadzić. Niemniej jednak znakomity lob Youssoufa Hersi'ego zatrzymał się na poprzeczce.

W drugiej części gry Graafschap kilka razy mogło dobić krwawiący Feyenoord, jednak od porażki uratował nas znakomity Rob van Dijk. W końcowej fazie Mario Been zasilił ofensywę Fedorem Smolovem, ale i jego wysiłek na nic się zdał a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1-1.

De Graafschap – Feyenoord 1-1

Bramki:
20’ 1-0 Bargas
31’ 1-1 Bruins (rzut karny)

Arbiter: Braamhaar

Żółte kartki: Nalbantoglu, Hersi (De Graafschap)

De Graafschap:
Waterman; Nalbantoglu, Saeijs, Buijs, Fränkel; Meijer, Jungschläger; Hersi (69’ De Ridder), Rose (90’ Kujala), Bargas; Poepon.

Feyenoord: Van Dijk; Leerdam, De Vrij, Bahia, De Cler; Mokotjo, Brins, Fer;, Schaken (73’ Cabral), Castaignos (69’ Smolov) i Wijnaldum.

[feyenoord.nl/vi.nl]

Komentarze (0)

Wyniki 10. kolejka

Gospodarz

Gość

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Utrecht

? - ?

PEC Zwolle

Willem II Tilburg

? - ?

SC Cambuur

ADO Den Haag

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

FC Groningen

PSV Eindhoven

? - ?

Feyenoord Rotterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Ajax Amsterdam

AZ Alkmaar

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

18-25 października

Wygrana 4:3, ale powodów do dumy niewiele

Video

Telstar 3-4 Feyenoord

Siedem goli i defensywny chaos – Feyenoord ledwo pokonał Telstar

Live chat

Gość

Zgadnijcie kiedy kryzys w Feye się zaczał rok temu? :D 26 października - mecz z psv :D teraz mecz z psv 25 października znowu :D

DamianM

to i ta Barcelona jest ostatnia w grupie haha

Gość

patrz na ten herb :)
https://en.wikipedia.org/wiki/Club_Real_Potos%C3%AD#/media/File:Club_Real_Potos%C3%AD.png

Gość

Oni też grają od dawna - to nie ich pierwszy sezon. Jeszcze był taki klub Real Potosi z podrobionym herbem realu madryt :D

DamianM

jeszcze są the strongest, a zajęli 3 miejsce w lidze :)

DamianM

zobaczcie tam grupy, ALWAYS READY, chyba jednak nie byli gotowi :D

Gość

Co ciekawe palmeiras grał z cerro porteno w grupie - a potem trafił na nich w 1/8 finału :D

DamianM

trener olimpii grał w Feyenoordzie tak btw Pablo Sánchez

Gość

mistrzostwa paragwaju
1.club olimpia - 48
2.cerro porteno - 35
3.club libertad - 26
następny klub ma 11 mistrzostw
4.guarani - 11

DamianM

Ciekawe to jest, piłka odlegla, ale teraz, że uczę tego Brazylijczyka, to jest ciekawe, bo dla mniepiłka tam to jest daaaaaaaaaaleko, ale nie raz jak sie popatrzy, albo pokaże mi, niektóe kluby na tamtym kontynecie są potężne

Gość

Cerro porteno to duży klub paragwajski - tak jak w holandii masz wielką trójkę tak w paragwaju - club olimpia, club libertad i cerro porteno. Stały bywalec w pucharach.

DamianM

Boca trzecia w swojej, wtf

DamianM

https://gol.conmebol.com/libertadores/en/tournament-table/15 co ciekawe, patrzcie, ten palmeiras nie wygrał grupy, wygrał Cerro Porteño, nawet tego klubu nie kojarze

Gość

Flamengo i Palmeiras to obecnie najpotężniejsze kluby w ameryce południowej.

Gość

Byłoby sporą niespodzianką jakby Flamengo u siebie nie wygrało - a starczy im 1 bramkowa wygrana.

DamianM

te LDU Quito nieźle postraszyło Palmeiras

DamianM

escudiantes widzę gra z flamengo

Gość

Ale w tym brazylijczycy tak nie dominują - bardziej argentyńczycy. W ostatnich 10 finałach 4 wygrali argentyńczycy i... o dziwo 3 ekwadorczycy. Chapecoense dostał za darmo tytuł gdy ten samolot się rozbił.

DamianM

i też brazylijski zespół, ja dupia, ale dominacja

Gość

copa sudamericana finał
boca-atletico mineiro.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.