FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

01.02

14:30

3:0

Inter 2-1 Feyenoord

11.03.2025 22:52; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Własne

Feyenoord Rotterdam przegrał 2-1 (4-1 w dwumeczu) z Interem Mediolan i pożegnał z Ligą Mistrzów na etapie 1/8 finału. Mimo potężnych problemów kadrowych, Stadionowi odpadają z podniesioną głową. Jedynego gola dla czerwono-białych zdobył z rzutu karnego Jakub Moder. Dla Polaka jest to tym samym pierwsze trafienie dla Feyenoordu. 

Feyenoord przystępował do rewanżowego starcia z Interem Mediolan, mając przed sobą niezwykle trudne zadanie – odrobienie strat z pierwszego meczu, w którym uległ rywalom 0:2. Niestety, już na samym początku spotkania sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. W ósmej minucie Inter wykorzystał niepewną grę w defensywie zespołu z Rotterdamu. Thomas Beelen zbyt łatwo dał się ograć Marcusowi Thuramowi, który nie zmarnował okazji – potężnym uderzeniem pokonał bezradnego Wellenreuthera. Tym samym gospodarze objęli prowadzenie 1:0, a w dwumeczu wynik wynosił już 3:0 na korzyść Interu, co niemal zamknęło Feyenoordowi drogę do awansu.

Był to ogromny cios dla ekipy z Rotterdamu, ale drużyna Robina van Persiego nie zamierzała składać broni. Feyenoord starał się odgryzać szybkim atakiem – szczególnie Sliti wykazywał się przebojowością, kilkukrotnie przedzierając się przez linię defensywną mediolańczyków. Mecz nabrał wysokiego tempa, a gra toczyła się dynamicznie w obu kierunkach. Mimo to Inter stopniowo przejmował kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Włoski zespół groźnie atakował zarówno poprzez precyzyjne strzały z dystansu, jak i błyskawiczne kontrataki. W 17. minucie Wellenreuther został zmuszony do interwencji po groźnym uderzeniu Taremiego, który starał się podwyższyć prowadzenie.

Tymczasem Feyenoord szukał swoich szans głównie poprzez kombinacyjną grę w środku pola, gdzie aktywny był Gijs Smal. Mimo prób, to Inter miał coraz większą kontrolę nad meczem, dominując w posiadaniu piłki. Rotterdamczycy sprawiali wrażenie, jakby nie potrafili realnie zagrozić bramce rywali. Aż nagle, w 39. minucie, los się do nich uśmiechnął. Po faulu na Moderze sędzia podyktował rzut karny, który po krótkiej weryfikacji VAR został podtrzymany. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pewnym, precyzyjnym strzałem pokonał Sommera, wyrównując na 1:1.

To trafienie tchnęło w Feyenoord nową energię. Drużyna poczuła, że mimo wszystko ma jeszcze szansę na odwrócenie losów rywalizacji – do awansu potrzebowała dwóch kolejnych bramek. Rotterdamczycy z większą determinacją ruszyli do przodu, szukając kolejnych okazji. Niestety, tuż przed przerwą Gijs Smal musiał obejrzeć żółtą kartkę po spóźnionym wślizgu, ale mimo to Feyenoord schodził do szatni z nową nadzieją i bojowym nastawieniem.

Nadzieja, która szybko zgasła

Początek drugiej połowy niósł ze sobą pewne nadzieje dla holenderskiego zespołu, jednak bardzo szybko zostały one rozwiane. Zaledwie kilka minut po wznowieniu gry Inter otrzymał rzut karny po niefortunnej interwencji Beelena. Obrońca Feyenoordu próbował opanować piłkę w polu karnym, ale w walce o nią nieznacznie zahaczył rywala. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a Hakan Çalhanoğlu z zimną krwią wykorzystał okazję, posyłając piłkę do siatki. Inter ponownie wyszedł na prowadzenie – 2:1, co w dwumeczu oznaczało już wynik 4:1 na korzyść Nerazzurri.

Ten gol kompletnie podciął skrzydła Feyenoordowi. Choć podopieczni van Persiego starali się jeszcze naciskać, to było widać, że powoli opadają z sił. Intensywność ich gry spadała, a Inter mógł spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Goście wciąż próbowali znaleźć drogę do bramki, ale zmęczenie coraz bardziej dawało się we znaki. W końcówce meczu chaos na boisku narastał – nie brakowało nerwowości i niedokładnych zagrań.

W pewnym momencie wydawało się, że Inter otrzyma kolejny rzut karny, jednak tym razem arbiter po konsultacji z VAR anulował swoją decyzję, uznając, że Marcus Thuram próbował wymusić faul. Francuz za swoją symulację został ukarany żółtą kartką. Chwilę później mógł jednak przypieczętować zwycięstwo Interu, gdy po efektownym rajdzie znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego uderzenie poszybowało ponad poprzeczką.

Robin van Persie próbował jeszcze dokonać zmian, wprowadzając świeżych zawodników, lecz jego zespół nie miał już energii, by realnie zagrozić Interowi. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść gospodarzy, a Feyenoord został wyeliminowany z europejskich rozgrywek. Mimo ambitnej walki i momentów dobrej gry, różnica w jakości między obiema drużynami okazała się zbyt duża. Inter zasłużenie awansował do kolejnej rundy, a Feyenoord musi pogodzić się z bolesnym pożegnaniem z europejskimi pucharami. Ale ten Feyenoord odpada z wysoko uniesioną głową. 

Inter - Feyenoord [2-1]
8' Thuram 1-0
42' Moder 1-1 (P.)
51' Calhanoglu 2-1 (P.)

Komentarze (0)

Wyniki 21. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

2 - 2

FC Twente

AZ Alkmaar

1 - 3

NEC Nijmegen

PEC Zwolle

4 - 1

SC Telstar

Sparta Rotterdam

2 - 0

FC Groningen

Excelsior Rotterdam

2 - 2

Ajax Amsterdam

Heracles Almelo

2 - 1

Fortuna Sittard

PSV Eindhoven

3 - 0

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

1 - 1

FC Utrecht

FC Volendam

1 - 1

Go Ahead Eagles

Zdjęcie Tygodnia

1-8 lutego

Feyenoord skompromitował się w Eindhoven w sposób, który trudno ubrać w dyplomatyczne słowa.

Video

PSV 3-0 Feyenoord

W spotkaniu z PSV można było zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy, jaki zaprezentowali Stadionowi.

Live chat

DamianM

'Według osób z wewnątrz, godzinę temu rozmowa między van Persiem a zarządem osiągnęła punkt kulminacyjny.' rzekomo został komunikat prasowy. Ehhh no to chyba Panowie dzieje sie. Czekamy na media holenderskie teraz. Ale to jebnie

Norbi

Ale v. Persie musi być całkiem wywalony z jakichkolwiek struktur, on już nie pomaga, a niszczy...Feyenoorder może być...ale z trybun.

DamianM

Czekamy na ogólne media, bo na razie ruch u ludzi, którzy mają swoje źródła i no mowie, rzadko się mylą. Ciekawe.

Norbi

No nawet jakby Hake był, to może by swoje wdrożył, co robin nie chce słuchać...raczej mało prawdopodobne by teraz kogoś ściągnęli, ale ten burdel trzeba rozwalić, przerwać, bo inaczej on zniszczy klub i trzeba będzie od 0 wszystko budować, a nie trzeba - jeszcze...

Van den Graaf

Chyba, że Hake się sprawdzi i dowiezie drugie to dałbym mu szansę na dłużej. Ale i tak zwolnienie Robina (ewentualnie) co najmniej półtora miesiąca za późno

DamianM

ja też, bo nic innego i tak nie wymyśla. Najrozsodniejsze to będzie chociaż raz.

Van den Graaf

Ja bym dał Hake do końca sezonu.... i trzeba pilnie rozglądać się za kimś na nowy....

Gość

Jaki dym?

van Persie - OUT

Heke - IN

i wsio

Gość

Andreev przez 1,5 roku zagrał w Feyenoordzie cały 1 mecz (tak, wiem był pół roku wypożyczony), o to mi chodziło. Bossin był ściągnięty tylko przez kontuzje i współpracę z Dordrechtem

DamianM

Ogólnie jest poruszenie u wtajemniczonych, coś jest na rzeczy. Oj oj oj

DamianM

'Dwóch najważniejszych członków Rady Nadzorczej chce usunąć van Persiego. Ponadto wszystkie transakcje, nad którymi pracował Feyenoord, zostają wstrzymane. Więcej informacji wkrótce.' Coraz więcej źródeł, które mają celnosc na granicy 99.9%, informuje o tym...no to zapowiada się burdel.

DamianM

no i co panowie, odejdzie i kto? co dalej? dalej Te Kloese? Hake? to będzie pojebane tak samo i tak. Tak po prawdzie.

Gość

Nie powie tak na pewno Norbi , bo to nadęta ciota która myśli że wszystkie rozumy pozjadała

Norbi

A tu jakby był Feyenoorder to by zrobił jak On powiedział: Ostatnim scenariuszem byłaby rezygnacja samego Van Persiego. – Ciągle podkreśla, jak wielkim jest Feyenoorderem i że klub stawia na pierwszym miejscu. Mógłby więc powiedzieć: odchodzę sam. Byłby to sposób na pokazanie własnej wrażliwości i „serca do Feyenoordu”, a jednocześnie zachowanie twarzy. Jeśli naprawdę chce dobra klubu, mogłaby to być droga wyjścia z tej sytuacji.

Norbi

– To jest właśnie romantyczny Van Persie – odpowiedział Roelfs. – Wciąż ma romantyczną wizję tego, jak jego zespół powinien grać, podczas gdy kompletnie nie przystaje ona do dzisiejszej rzeczywistości. Być może piłkarze to czują i myślą: tego po prostu nie jesteśmy w stanie unieść. Na boisku powstaje wtedy efekt kuli śnieżnej. PSV zaczyna znakomicie, a Feyenoord rozsypuje się jak domek z kart – taktycznie i mentalnie. I tu jest motto....

DamianM

o *****, ptaszki ćwierkają, że może być ciekawie lada moment. Oj oj oj

DamianM

pewnie z Andreevem pomylił, bo on gral w ostatnim meczu sezonu z Heerenveen

Norbi

Ale Gość kto dostał szansę? Bo w obu meczach z fryzami grał timon nie bossin...

Gość

Dostał z heerenveen i nie umiał prostych podań do najbliższego. Nogi z drewna. Nie wiem kto wyszukuje tych bramkarzy ale jego bym wypierdolił w 1 kolejności.

Gość

Ale ten Bossin to by się nie łapał nawet w Telstarze.
Nie jest jakimś super graczem. Prawdziwych szans to Andreev nie dostał. A teraz trzeba bramkarza, co powalczy o "1" z Timonem, bo on pokazuje poziom ławki rezerwowych, nie pierwszego wyboru...

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.