FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Inter 2-1 Feyenoord

11.03.2025 22:52; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Własne

Feyenoord Rotterdam przegrał 2-1 (4-1 w dwumeczu) z Interem Mediolan i pożegnał z Ligą Mistrzów na etapie 1/8 finału. Mimo potężnych problemów kadrowych, Stadionowi odpadają z podniesioną głową. Jedynego gola dla czerwono-białych zdobył z rzutu karnego Jakub Moder. Dla Polaka jest to tym samym pierwsze trafienie dla Feyenoordu. 

Feyenoord przystępował do rewanżowego starcia z Interem Mediolan, mając przed sobą niezwykle trudne zadanie – odrobienie strat z pierwszego meczu, w którym uległ rywalom 0:2. Niestety, już na samym początku spotkania sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. W ósmej minucie Inter wykorzystał niepewną grę w defensywie zespołu z Rotterdamu. Thomas Beelen zbyt łatwo dał się ograć Marcusowi Thuramowi, który nie zmarnował okazji – potężnym uderzeniem pokonał bezradnego Wellenreuthera. Tym samym gospodarze objęli prowadzenie 1:0, a w dwumeczu wynik wynosił już 3:0 na korzyść Interu, co niemal zamknęło Feyenoordowi drogę do awansu.

Był to ogromny cios dla ekipy z Rotterdamu, ale drużyna Robina van Persiego nie zamierzała składać broni. Feyenoord starał się odgryzać szybkim atakiem – szczególnie Sliti wykazywał się przebojowością, kilkukrotnie przedzierając się przez linię defensywną mediolańczyków. Mecz nabrał wysokiego tempa, a gra toczyła się dynamicznie w obu kierunkach. Mimo to Inter stopniowo przejmował kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Włoski zespół groźnie atakował zarówno poprzez precyzyjne strzały z dystansu, jak i błyskawiczne kontrataki. W 17. minucie Wellenreuther został zmuszony do interwencji po groźnym uderzeniu Taremiego, który starał się podwyższyć prowadzenie.

Tymczasem Feyenoord szukał swoich szans głównie poprzez kombinacyjną grę w środku pola, gdzie aktywny był Gijs Smal. Mimo prób, to Inter miał coraz większą kontrolę nad meczem, dominując w posiadaniu piłki. Rotterdamczycy sprawiali wrażenie, jakby nie potrafili realnie zagrozić bramce rywali. Aż nagle, w 39. minucie, los się do nich uśmiechnął. Po faulu na Moderze sędzia podyktował rzut karny, który po krótkiej weryfikacji VAR został podtrzymany. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pewnym, precyzyjnym strzałem pokonał Sommera, wyrównując na 1:1.

To trafienie tchnęło w Feyenoord nową energię. Drużyna poczuła, że mimo wszystko ma jeszcze szansę na odwrócenie losów rywalizacji – do awansu potrzebowała dwóch kolejnych bramek. Rotterdamczycy z większą determinacją ruszyli do przodu, szukając kolejnych okazji. Niestety, tuż przed przerwą Gijs Smal musiał obejrzeć żółtą kartkę po spóźnionym wślizgu, ale mimo to Feyenoord schodził do szatni z nową nadzieją i bojowym nastawieniem.

Nadzieja, która szybko zgasła

Początek drugiej połowy niósł ze sobą pewne nadzieje dla holenderskiego zespołu, jednak bardzo szybko zostały one rozwiane. Zaledwie kilka minut po wznowieniu gry Inter otrzymał rzut karny po niefortunnej interwencji Beelena. Obrońca Feyenoordu próbował opanować piłkę w polu karnym, ale w walce o nią nieznacznie zahaczył rywala. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a Hakan Çalhanoğlu z zimną krwią wykorzystał okazję, posyłając piłkę do siatki. Inter ponownie wyszedł na prowadzenie – 2:1, co w dwumeczu oznaczało już wynik 4:1 na korzyść Nerazzurri.

Ten gol kompletnie podciął skrzydła Feyenoordowi. Choć podopieczni van Persiego starali się jeszcze naciskać, to było widać, że powoli opadają z sił. Intensywność ich gry spadała, a Inter mógł spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Goście wciąż próbowali znaleźć drogę do bramki, ale zmęczenie coraz bardziej dawało się we znaki. W końcówce meczu chaos na boisku narastał – nie brakowało nerwowości i niedokładnych zagrań.

W pewnym momencie wydawało się, że Inter otrzyma kolejny rzut karny, jednak tym razem arbiter po konsultacji z VAR anulował swoją decyzję, uznając, że Marcus Thuram próbował wymusić faul. Francuz za swoją symulację został ukarany żółtą kartką. Chwilę później mógł jednak przypieczętować zwycięstwo Interu, gdy po efektownym rajdzie znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego uderzenie poszybowało ponad poprzeczką.

Robin van Persie próbował jeszcze dokonać zmian, wprowadzając świeżych zawodników, lecz jego zespół nie miał już energii, by realnie zagrozić Interowi. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść gospodarzy, a Feyenoord został wyeliminowany z europejskich rozgrywek. Mimo ambitnej walki i momentów dobrej gry, różnica w jakości między obiema drużynami okazała się zbyt duża. Inter zasłużenie awansował do kolejnej rundy, a Feyenoord musi pogodzić się z bolesnym pożegnaniem z europejskimi pucharami. Ale ten Feyenoord odpada z wysoko uniesioną głową. 

Inter - Feyenoord [2-1]
8' Thuram 1-0
42' Moder 1-1 (P.)
51' Calhanoglu 2-1 (P.)

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

1-7 czerwiec

Oficjalnie Robin Van Persie został zwolniony z funkcji trenera Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Taaa, jeszcze jak się cieszyli że tam poszedł, a na koniec na taczkę go chcieli. Ja już nie oceniam, niech ktoś przyjdzie, po sezonie ocenie. Bo to czasami jest chore, jak można się zawieść :D

Gość

Gąsiorek miał być top obrońcą a jest lewonogim botteghinem :D natracili kupe goli :D mońka jak patrze na niego to się boje - wyglądem będzie napastników straszył :D

DamianM

Jego chyba ktoś zaoferował, ale jak pytają kto to nikt nie wie, agent pewnie albo agencja

Gość

PSV zainteresowane Mońką z Lecha.

Gość

Valente
"Pierwsza część sezonu była dla mnie naprawdę świetna. Moi rodzice mówili wtedy: jeśli utrzymasz takie tempo przez cały rok, to nie będzie to zdrowe."

Gość jest oderwany od rzeczywistości - dostarczył bardzo mało goli i asyst - o czym my mówimy - świetna? hahahaha najwyraźniej jeżeli on doszedł do swoich limitów to potrzebujemy nowej 10siątki bo Feyenoord potrzenbuje zdecydowanie większej jakości. Zestawmy go choćby z Saibarim liczbami - to jest przepaść.

Gość

Z resztą Paragwaj to taki kraj masochistów - w XIX w. Paragwaj wypowiedział wojnę trzem sąsiadom na raz - Brazylii, Argentynie i Urugwajowi XD w wyniku czego stracił dużą część terytorium i ok 60% swojej populacji, tzw. Wojna Trójprzymierza XD

Gość

USA jak w masło z tym Paragwajem, a o 21:00 Szwajcaria będzie miała Katar ;-)

Gość

Jo, 23 bańki to dla nas dobra cena ;-)
Cena powrotu ;-P

DamianM

Jak się okazuje, Geertruida ma w kontrakcie klauzulę 23 bańki, żeby go ściagnąc. Sunderland jednak jej nie aktywował. A pamietacie, jak ten dziennikarz z Telegraaf mówił, że on dla RvP by wrócił, ale go zwolnili? Yhymmm na pewno byśmy tyle dali :D

DamianM

ja powiem wam, jakoś ten mundial aż tak nie jara, wiaodmo, oglądam co nieco bo lubię piłkę a klubowej nie ma, ale nadzieja już chyba tylko w dobrym Euro

Gość

Hahahaha - na tym kolejnym mundialu mają zagwarantowane miejsce Argentyna, Urugwaj i Paragwaj, bo po jednym meczu tam będzie rozegrane.
Jprdl XD

Gość

Kurde, ten lewy obrońca z Utrechtu - Souffian El Karouani - podpisał u arabów umowę. Szkoda :-/

Gość

Jak ma być inny, skoro nawet z 3 miejsca można awansować XD

DamianM

te mecze co póki co obejrzałem, nooo poziom taaaaaki sobie

DamianM

niedziękuję, nagrodę pocieszenia wezmę jak jest hahaha

Gość

Damian trafił wynik - wygrałeś nagrodą wywiad z Robinem van Persim.

Gość

48 drużyn, to ta pierwsza seria spotkań chyba ponad tydzień będzie trwała XD

Gość

Widać poziom tego "mundialu"... XDDD

Gość

no chaos jak bym Feyenoord oglądał

Gość

bośnia 2-1 wygra

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.