Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

Fortuna Sittard

Eredivisie
De Kuip

Sob

31.10

16:30

1:1

Inter 2-1 Feyenoord

11.03.2025 22:52; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Własne

Feyenoord Rotterdam przegrał 2-1 (4-1 w dwumeczu) z Interem Mediolan i pożegnał z Ligą Mistrzów na etapie 1/8 finału. Mimo potężnych problemów kadrowych, Stadionowi odpadają z podniesioną głową. Jedynego gola dla czerwono-białych zdobył z rzutu karnego Jakub Moder. Dla Polaka jest to tym samym pierwsze trafienie dla Feyenoordu. 

Feyenoord przystępował do rewanżowego starcia z Interem Mediolan, mając przed sobą niezwykle trudne zadanie – odrobienie strat z pierwszego meczu, w którym uległ rywalom 0:2. Niestety, już na samym początku spotkania sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. W ósmej minucie Inter wykorzystał niepewną grę w defensywie zespołu z Rotterdamu. Thomas Beelen zbyt łatwo dał się ograć Marcusowi Thuramowi, który nie zmarnował okazji – potężnym uderzeniem pokonał bezradnego Wellenreuthera. Tym samym gospodarze objęli prowadzenie 1:0, a w dwumeczu wynik wynosił już 3:0 na korzyść Interu, co niemal zamknęło Feyenoordowi drogę do awansu.

Był to ogromny cios dla ekipy z Rotterdamu, ale drużyna Robina van Persiego nie zamierzała składać broni. Feyenoord starał się odgryzać szybkim atakiem – szczególnie Sliti wykazywał się przebojowością, kilkukrotnie przedzierając się przez linię defensywną mediolańczyków. Mecz nabrał wysokiego tempa, a gra toczyła się dynamicznie w obu kierunkach. Mimo to Inter stopniowo przejmował kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Włoski zespół groźnie atakował zarówno poprzez precyzyjne strzały z dystansu, jak i błyskawiczne kontrataki. W 17. minucie Wellenreuther został zmuszony do interwencji po groźnym uderzeniu Taremiego, który starał się podwyższyć prowadzenie.

Tymczasem Feyenoord szukał swoich szans głównie poprzez kombinacyjną grę w środku pola, gdzie aktywny był Gijs Smal. Mimo prób, to Inter miał coraz większą kontrolę nad meczem, dominując w posiadaniu piłki. Rotterdamczycy sprawiali wrażenie, jakby nie potrafili realnie zagrozić bramce rywali. Aż nagle, w 39. minucie, los się do nich uśmiechnął. Po faulu na Moderze sędzia podyktował rzut karny, który po krótkiej weryfikacji VAR został podtrzymany. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pewnym, precyzyjnym strzałem pokonał Sommera, wyrównując na 1:1.

To trafienie tchnęło w Feyenoord nową energię. Drużyna poczuła, że mimo wszystko ma jeszcze szansę na odwrócenie losów rywalizacji – do awansu potrzebowała dwóch kolejnych bramek. Rotterdamczycy z większą determinacją ruszyli do przodu, szukając kolejnych okazji. Niestety, tuż przed przerwą Gijs Smal musiał obejrzeć żółtą kartkę po spóźnionym wślizgu, ale mimo to Feyenoord schodził do szatni z nową nadzieją i bojowym nastawieniem.

Nadzieja, która szybko zgasła

Początek drugiej połowy niósł ze sobą pewne nadzieje dla holenderskiego zespołu, jednak bardzo szybko zostały one rozwiane. Zaledwie kilka minut po wznowieniu gry Inter otrzymał rzut karny po niefortunnej interwencji Beelena. Obrońca Feyenoordu próbował opanować piłkę w polu karnym, ale w walce o nią nieznacznie zahaczył rywala. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a Hakan Çalhanoğlu z zimną krwią wykorzystał okazję, posyłając piłkę do siatki. Inter ponownie wyszedł na prowadzenie – 2:1, co w dwumeczu oznaczało już wynik 4:1 na korzyść Nerazzurri.

Ten gol kompletnie podciął skrzydła Feyenoordowi. Choć podopieczni van Persiego starali się jeszcze naciskać, to było widać, że powoli opadają z sił. Intensywność ich gry spadała, a Inter mógł spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Goście wciąż próbowali znaleźć drogę do bramki, ale zmęczenie coraz bardziej dawało się we znaki. W końcówce meczu chaos na boisku narastał – nie brakowało nerwowości i niedokładnych zagrań.

W pewnym momencie wydawało się, że Inter otrzyma kolejny rzut karny, jednak tym razem arbiter po konsultacji z VAR anulował swoją decyzję, uznając, że Marcus Thuram próbował wymusić faul. Francuz za swoją symulację został ukarany żółtą kartką. Chwilę później mógł jednak przypieczętować zwycięstwo Interu, gdy po efektownym rajdzie znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego uderzenie poszybowało ponad poprzeczką.

Robin van Persie próbował jeszcze dokonać zmian, wprowadzając świeżych zawodników, lecz jego zespół nie miał już energii, by realnie zagrozić Interowi. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść gospodarzy, a Feyenoord został wyeliminowany z europejskich rozgrywek. Mimo ambitnej walki i momentów dobrej gry, różnica w jakości między obiema drużynami okazała się zbyt duża. Inter zasłużenie awansował do kolejnej rundy, a Feyenoord musi pogodzić się z bolesnym pożegnaniem z europejskimi pucharami. Ale ten Feyenoord odpada z wysoko uniesioną głową. 

Inter - Feyenoord [2-1]
8' Thuram 1-0
42' Moder 1-1 (P.)
51' Calhanoglu 2-1 (P.)

Komentarze (0)

Wyniki 11. kolejka

Gospodarz

Gość

Feyenoord Rotterdam

1 - 1

Fortuna Sittard

PSV Eindhoven

7 - 0

Willem II Tilburg

SC Heerenveen

1 - 0

NEC Nijmegen

Ajax Amsterdam

1 - 0

AZ Alkmaar

SC Cambuur

4 - 0

Go Ahead Eagles

PEC Zwolle

1 - 0

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

0 - 9

FC Twente

SC Telstar

4 - 2

FC Utrecht

FC Groningen

2 - 3

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

Wszystko na korzysc atalanty, poza golami, hit

DamianM

I to jest logika :D

Gość

xg hit - 2.81 vs. 0.32 :D wynik 0-3

Gość

W Atalancie zaczeły miernoty być skautowane niestety i to widać w wynikach.

DamianM

Oglądam to właśnie. That's Football :D

Gość

strzały 20-5 - celne 7-2 - wynik 0-3 :D that's football my friend.

Gość

Atalanta-PArma 0-3 - ale ten klub upadł. Odkąd Zalewski tam przyszedł - przypadek? nie sądze.

DamianM

Świderski wali gola za golem więc na razie go nie trzeba

Gość

Dobrze i nie dobrze że jest niepowołany - dobrze bo nie będzie kolejnego farbowanego lisa, a niedobrze bo będę musiał obejrzeć mecz reprezentacji (gdyby go powołali to obiecałem sobie bojkotować kadrę) - także i tak źle i tak niedobrze :D

Gość

Ten Sims miał być powołany, bo obiecał Kuleszy, że mu przywiezie dwie walizki mąki z Jamajki XDDD Kulesza miał to wszystko nosem wciągnąć, bo mąka jednak bardziej światowa niż wódzia XD

Gość

To i tak nie najgorzej, bo Bordeaux groziło bankructwo i całkowity upadek. Podobno też Boavista się odradza, tylko od najniższej ligi muszą iść. Od jakiejś tam regionalnej ligi Porto

DamianM

szkoda, że tak chętnie ludzi za kraty nie wsadzają, tych amerykańców i innych

Gość

okazuje się że bordeaux mimo 2 miejsca w 4 lidze - spadli do 6. Do regionalnych lig.

Gość

3 gole, 4 asysty już

Gość

ouarghi asysta

Gość

w eredivisie pada więcej goli obecnie
-eredivisie - 3.82
-keuken - 3.6

DamianM

z dordrechtu jeszcze zabrać im naszego tego Oughariego i oni kompletnie nic by nie ugrali

DamianM

ta liga to zdrowa jest, niedługo u buków ją wyłączą bo wszyscy na golach tam zarabiają regularnie :D

Gość

jong utrecht-dordrecht 3-0 po 17 minutach było po meczu :D

DamianM

Olisadebe :D czym on miałby zasłużyć na powołanie, bo farbowany lis? Chyba tylko

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.