De Kuip i Feyenoord są ze sobą nierozerwalnie związane od niemal 90 lat. Mimo to Feyenoord Rotterdam N.V. oraz Stadion Feijenoord N.V. nadal funkcjonują jako dwa odrębne podmioty prawne. Klub wynajmuje stadion, którego właścicielem pozostaje spółka stadionowa. Teraz jednak długo wyczekiwane połączenie obu stron wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Byłby to przełom po dziesięcioleciach rozmów, planów i dyskusji. Co oznaczałoby ono dla Feyenoordu pod względem finansowym? Jakie stwarza możliwości i z jakimi wyzwaniami się wiąże?
Dzięki planowanemu połączeniu Feyenoord zyska znacznie większą kontrolę nad własnym stadionem. Klub będzie miał większy wpływ na sposób zarządzania obiektem, jego eksploatację oraz wykorzystanie źródeł przychodów. Dotyczy to między innymi gastronomii, stref hospitality, działalności biznesowej, wycieczek po stadionie czy organizacji wydarzeń mieszczących się w obowiązujących limitach hałasu.
Koszty utrzymania
Równie istotną kwestią pozostaje niezbędne utrzymanie stadionu. De Kuip jest obiektem wyjątkowym, ale jednocześnie wiekowym. Musi nadal spełniać wymagania KNVB i UEFA. Feyenoord zobowiązał się przeznaczyć w ciągu najbliższych dziesięciu lat dodatkowe 41,5 miliona euro na stadion, niezależnie od regularnie opłacanego czynszu. Szczególnie w pierwszych latach klub zamierza inwestować znaczące środki.
Za ten postęp uznanie należy się również Dennisowi te Kloese. Jeśli proces połączenia zostanie sfinalizowany, będzie to ważny krok wykonany między innymi pod jego kierownictwem. Po latach rozmów wreszcie osiągnięto konkretne porozumienie, które pozwoli klubowi i stadionowi działać wspólnie. Posiadanie własnego stadionu daje ponadto dodatkowe możliwości. Obiekt może służyć jako zabezpieczenie finansowania, a klub zyskuje znacznie większą kontrolę nad własnymi przychodami. Różnicę tę łatwo zrozumie każdy właściciel nieruchomości: wynajem daje prawo użytkowania, własność zapewnia realną kontrolę.
Do tego dochodzi korzyść podatkowa. Feyenoord chce przejąć ponad 95 procent akcji Stadion Feijenoord N.V. Jest to kluczowy próg, ponieważ pozwala traktować Feyenoord Rotterdam N.V. i Stadion Feijenoord N.V. jako jeden podmiot na potrzeby podatku dochodowego od osób prawnych. Jeżeli stadion będzie w najbliższych latach generował straty związane z inwestycjami i pracami utrzymaniowymi, będzie można je kompensować zyskami spółki piłkarskiej. W efekcie cała grupa Feyenoordu zapłaci mniej podatku. Środki, które w przeciwnym razie trafiłyby do fiskusa, będzie można przeznaczyć na rozwój De Kuip.
Dlaczego próg 95 procent jest tak istotny?
Technicznie określa się to mianem jedności podatkowej. Oznacza to, że Feyenoord Rotterdam N.V. i Stadion Feijenoord N.V. pozostają odrębnymi spółkami pod względem prawnym, lecz dla celów podatkowych są traktowane jako jeden organizm. Warunkiem utworzenia takiej struktury jest posiadanie co najmniej 95 procent udziałów. Nie jest to więc przypadkowa liczba, lecz granica wyznaczona przez przepisy podatkowe. Najważniejszą korzyścią jest możliwość rozliczania przyszłych strat stadionu z zyskami generowanymi przez klub.
Załóżmy, że Feyenoord Rotterdam N.V. osiąga zysk w wysokości 4 milionów euro, a Stadion Feijenoord N.V. ponosi stratę w tej samej kwocie. Jeżeli obie spółki pozostają odrębnymi podatnikami, przy stawce podatkowej wynoszącej 25 procent klub musiałby zapłacić około miliona euro podatku dochodowego. Stadion nie otrzymałby automatycznie zwrotu tej kwoty z tytułu poniesionej straty.
W ramach jedności podatkowej wyniki obu podmiotów są sumowane. Zysk w wysokości 4 milionów euro i strata w tej samej wysokości wzajemnie się znoszą. W rezultacie nie powstaje obowiązek podatkowy. W tym przykładzie oznacza to oszczędność około miliona euro, które Feyenoord może przeznaczyć na rozwój i modernizację De Kuip.
De Kuip wymaga zarówno utrzymania, jak i inwestycji
Każdy kibic Feyenoordu wie, że De Kuip jest stadionem wyjątkowym. Jego atmosfera, historia i lokalizacja są niepowtarzalne. Jednocześnie jest to obiekt wiekowy, który wymaga zarówno bieżącego utrzymania, jak i licznych modernizacji. Obecnie Feyenoord płaci za korzystanie ze stadionu około 3,2 miliona euro czynszu rocznie. Do tego dochodzi nowe zobowiązanie: w ciągu najbliższej dekady klub przeznaczy dodatkowe 41,5 miliona euro. Oznacza to średnio ponad 4 miliony euro rocznie. Nakłady finansowe związane z De Kuip wyraźnie więc wzrosną.
Warto przy tym odróżnić utrzymanie od inwestycji. Utrzymanie obejmuje działania konieczne do zachowania stadionu w odpowiednim stanie technicznym. Mowa między innymi o pracach malarskich, naprawach poszczególnych elementów czy wymianie przewodów i instalacji technicznych, które nie spełniają już obowiązujących norm. Na potrzeby większych prac konserwacyjnych Stadion Feijenoord N.V. utworzył specjalną rezerwę finansową. Pokrywane są z niej wydatki, na które środki odkładano w poprzednich latach. Jeżeli jednak rezerwa okaże się niewystarczająca, dodatkowe koszty lub kolejne wpłaty do funduszu obniżą wynik finansowy spółki. Na dzień 30 czerwca 2025 roku wartość tej rezerwy wynosiła 2,7 miliona euro. W kontekście przewidywanych potrzeb modernizacyjnych w kolejnych latach kwota ta wydaje się ograniczona.
Inwestycje funkcjonują natomiast według innych zasad. Jeśli stadion zostanie rzeczywiście unowocześniony, na przykład poprzez stworzenie nowych przestrzeni gastronomicznych, rozbudowę infrastruktury biznesowej lub wdrożenie rozwiązań technicznych o długim okresie użytkowania, koszty nie zostaną jednorazowo ujęte w rachunku zysków i strat. Trafią do bilansu, a następnie będą rozliczane poprzez amortyzację przez kolejne lata. Inwestycja o wartości 10 milionów euro nie oznacza więc automatycznie straty w tej samej wysokości w roku jej realizacji. Oczywiście niezbędna pozostaje odpowiednia płynność finansowa. Przy dziesięcioletnim okresie amortyzacji roczne koszty amortyzacyjne wzrosłyby o milion euro, co każdego roku obciążałoby wynik finansowy.
Co to oznacza dla rentowności stadionu?
W najbliższych latach Stadion Feijenoord N.V. prawdopodobnie nie będzie miał łatwej drogi do osiągania zysków. Skala niezbędnych prac utrzymaniowych jest duża. Wraz z nowymi inwestycjami wzrosną koszty amortyzacji, a dodatkowo może pojawić się konieczność zwiększania rezerw na większe remonty.
Istotnym czynnikiem jest również fakt, że duże koncerty nie stanowią już oczywistego źródła przychodów. Stadion Feijenoord zawarł z gminą Rotterdam porozumienie dotyczące limitów hałasu, w ramach którego zrezygnowano ze stałej możliwości organizowania dużych koncertów popowych i wydarzeń tanecznych. Nie oznacza to całkowitego zamknięcia drogi do takich imprez. Każdy konkretny wniosek może być indywidualnie rozpatrywany. Nie są one jednak już stabilnym źródłem dochodów, na które stadion może regularnie liczyć. Ma to znaczenie, ponieważ koncerty generowały dodatkowe wpływy w dni bez meczów. W przyszłości stadion będzie musiał szukać innych sposobów zwiększania przychodów.
Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że Stadion Feijenoord N.V. będzie w najbliższych latach wykazywał straty podatkowe. Z punktu widzenia jedności podatkowej nie musi to jednak oznaczać złych wiadomości. Jeśli Feyenoord Rotterdam N.V. będzie osiągał zyski, straty stadionu będzie można z nimi kompensować. Dzięki temu cała grupa Feyenoordu zapłaci mniej podatku. Ostatecznym celem pozostaje jednak doprowadzenie do sytuacji, w której stadion sam stanie się bardziej rentowny i finansowo silniejszy.
Na czym stadion może zarabiać więcej?
Skoro duże koncerty nie są już stałym źródłem dochodu, dalszy rozwój powinien opierać się przede wszystkim na piłce nożnej, gastronomii, usługach hospitality oraz działalności biznesowej.
Wokół dni meczowych istnieje znaczny potencjał wzrostu. Feyenoord dysponuje ogromną bazą kibiców, a De Kuip niemal zawsze jest wypełniony. Jeżeli istnieją listy oczekujących na kolacje czy pakiety biznesowe, oznacza to niewykorzystane możliwości. Zarówno kibice, jak i firmy wydają obecnie część swoich pieniędzy w lokalach znajdujących się w okolicy stadionu. To korzystne dla południa Rotterdamu, ale oznacza również, że część przychodów omija sam stadion.
Lepsza infrastruktura gastronomiczna, większa liczba ofert gastronomicznych w dni meczowe, rozwój stref biznesowych oraz poprawa warunków przyjmowania gości mogą zwiększyć przychody przypadające na każdy mecz. Nie chodzi o utratę charakteru De Kuip, lecz o lepsze wykorzystanie istniejącego popytu.
Ponadto stadion może być intensywniej wykorzystywany poza dniami meczowymi. Kongresy, spotkania biznesowe, wycieczki, wydarzenia dla kibiców i inne przedsięwzięcia mieszczące się w obowiązujących normach hałasu mogą generować dodatkowe wpływy. Inne kluby posiadające własne stadiony pokazują, że połączenie piłki nożnej, gastronomii, hospitality i działalności biznesowej ma kluczowe znaczenie. Stadion powinien zarabiać nie tylko podczas meczów, ale przez cały rok.
Dla Feyenoordu jest to duża szansa. De Kuip nie jest zwykłym stadionem. To jeden z symboli holenderskiej piłki nożnej. Tę wyjątkową pozycję można skuteczniej wykorzystać komercyjnie, nie tracąc przy tym tożsamości obiektu.
Dawne straty stadionu mogą jeszcze zyskać na wartości
Na dzień 30 czerwca 2025 roku Stadion Feijenoord N.V. posiadał jeszcze ponad 15 milionów euro nierozliczonych strat podatkowych. Ich wartość podatkowa wynosi około 3,8 miliona euro. Kwota ta figuruje w aktywach bilansu jako odroczona należność podatkowa. W praktyce oznacza to potencjalne roszczenie wobec fiskusa, które nabierze realnej wartości dopiero wtedy, gdy stadion zacznie osiągać odpowiednio wysokie zyski.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Feyenoord po przejęciu stadionu będzie mógł natychmiast wykorzystać te straty do obniżenia podatku. W rzeczywistości tak to nie działa. Straty te powstały jeszcze przed włączeniem stadionu do jedności podatkowej z Feyenoord Rotterdam N.V. i zasadniczo pozostają przypisane do samego stadionu. Mogą zostać wykorzystane przede wszystkim wtedy, gdy Stadion Feijenoord N.V. ponownie zacznie generować zyski podatkowe.
Jednocześnie relacje finansowe pomiędzy klubem a stadionem muszą pozostać rynkowe. Feyenoord nie może więc sztucznie podnosić czynszu tylko po to, by szybciej tworzyć zyski po stronie stadionu i wykorzystać zgromadzone straty. Wzajemne rozliczenia muszą być uzasadnione ekonomicznie.
Jeżeli po przeprowadzeniu niezbędnych inwestycji i prac modernizacyjnych stadion ponownie stanie się rentowny, historyczne straty mogą jeszcze nabrać wartości. Pierwsze 15 milionów euro przyszłych zysków będzie mogło zostać skompensowane z dotychczas nierozliczonymi stratami. Oznacza to brak konieczności zapłaty podatku dochodowego od tej części zysków. Korzyść ta byłaby dostępna także bez jedności podatkowej, jednak po połączeniu jej wartość pozostanie w ramach całej grupy Feyenoordu.
Podsumowanie
Połączenie nie sprawi, że Feyenoord z dnia na dzień stanie się bogatszym klubem. Da jednak większą kontrolę nad De Kuip oraz przepływami finansowymi związanymi ze stadionem. Możliwość rozliczania przyszłych strat stadionu z zyskami spółki piłkarskiej pozwoli zatrzymać w strukturach Feyenoordu środki, które w innym przypadku trafiłyby do fiskusa. Jeżeli pieniądze te zostaną następnie wykorzystane do dalszego rozwoju De Kuip, połączenie może w dłuższej perspektywie okazać się dla klubu bardzo wartościowym krokiem.
Komentarze (0)