Atalanta

Towarzyski
De Kuip

Nie

02.08

15:00

Rayo Vallecano

Towarzyski
De Kuip

Nie

26.07

14:00

2:1

József Kiprich, czarodziej z Tatabánya

19.10.2010 14:19; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło:

W kolejnej części cyklu Legendy Feyenoordu Rotterdam przedstawimy Józsefa Kipricha. Uroodził się szóstego września 1963 roku w małej węgierskiej miejscowości Tatabánya. Kiprich rozpoczął w stosunkowo młodym wieku swą przygodę z futbolem. Początkowo jak każdy młody chłopak, grywał z przyjaciółmi na ulicy, później okazało się, że młokosem zainteresowało się lokalne FC Tatabánya.

W swoim pierwszym sezonie swą grą wywołał skromne wrażenie. Snajper w ciągu czterech sezonów rozegrał sześćdziesiąt dwa mecze, zdobywając ledwie dziesięć bramek. Po rozczarowującym początku, postanowił zostać i na piąty rok. I wydawać się mogło to dobrą opcją, bowiem w rozgrywkach 1984/1985, strzelił osiemnaście bramek i został królem strzelców ligi.

W kolejnych sezonach na swe konto wpisywał kolejno trzynaście, dziesięć, czternaście, i ponownie dziesięć bramek, był uważany za jedno z najważniejszych ogniw Tatabánya. Bardzo dobra skuteczność zwróciła uwagę przedstawicieli Feyenoordu Rotterdam. Ostatecznie latem 1989 zasilił ekipę Portowców. Niemniej jednak również w Rotterdamie swą przygodę rozpoczął falstartem.

W Eredivisie zadebiutował 20 sierpnia 1989 w przegranym 0:2 domowym spotkaniu z Fortuną Sittard.  W zaledwie 23 meczach, pięciokrotnie znalazł drogę do bramki rywala. Mimo tego, szybko stał się kolejnym z ulubieńców trybun. Dwadzieścia lat później, uważany jest za jednego z najbardziej lubianych zawodników, którzy wpisali się w wielką historię klubu. W drugim sezonie, zakupiony za ponad milion euro napastnik powoli się rozkręcał.

Tym razem na boisku pojawił się już dwadzieścia siedem razy, zaliczając przy tym siedem trafień. Jego postawa i ciężka praca owocowały w zadowolenie lokalnych kibiców. W swoim trzecim sezonie mógł poczuć się już gwiazdą, kiedy w dwudziestu trzech gracz zaliczył dziewięć bramek, trafiając dwa razy częściej niż rok wcześniej.

Węgier znany był ze swej determinacji. Ciężko pracował, aby nauczyć się języka, nie odstawiał na bok także swej postawy, podnosząc swą siłę i wytrzymałość również po zaplanowanych treningach. To było typowe dla jego mentalności, Kiprich zrobił wszystko, aby poprawić samego siebie, zarówno w zakresie sportu jak i społecznie.

Czwarty sezon był pierwszym  istotnym dla napastnika. Węgier był niezwykle popularny w mieście, ale nigdy nie mógł przekroczyć granicy dziesięciu goli w lidze. Tym razem sytuacja się odmieniła i odegrał ważną rolę w wywalczeniu przez Feyenoord mistrzowskiego tytułu. Wówczas w zespole Willema van Hanegema wystąpił 25 razy, zdobywając osiemnaście bramek  Po spotkaniu z FC Groningen, w którym także zdobył piękną bramkę po technicznym lobie, nazwany został czarodziejem z Tatabánya.

Przygoda z Feye dobiegła na przestrzeni 1994 roku, kiedy został piłkarzem cypryjskiego APOEL-u Nikozja. W 1997 roku Kiprich wrócił do Holandii i przez pół roku występował w FC Den Bosch. W 1998 roku ponownie grał na Węgrzech, w FC Tatabánya, zwanym wówczas Lombard FC. W 2001 roku jako piłkarz tego klubu zakończył karierę piłkarską.

Poniżej przedstawiamy kilkuminutowe video poświęcone właśnie Kiprichowi:


[Autor, Damian Maszycki]

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

19-2 sierpnia

Feyenoord pokonał Rayo Vallecano 2:1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do sezonu.

Video

Feyenoord 2-1 Rayo

Feyenoord Rotterdam w kolejnym już sparingu ograł finalistę Ligi Konferencji 2-1.

Live chat

DamianM

Pewno jo, albo mistrza nie zdobył i sobie przypomnieli, prawie w sierpniu

Gość

Za co? Za mało wydał na transfery?

XDDD

DamianM

Newcastle to samo, trenera właśnie wyjebali hehe

Gość

Jak tam co pół roku nowy trener i nowa wizja ;-)))

Stać ich na wywalanie fortuny i mogą co okno budować nowy skład sobie ;-)

Gość

Oczywiście że nie wiedzą. Tam rządzi taki mioduski właśnie - tyle że bogatszy.

DamianM

Ta Chelsea co chce jechać też na Welbecku i Hendersonie. Oni tam chyba sami nie wiedzą w którą stronę idą

Gość

kowalczyk przed meczem :D
https://www.youtube.com/shorts/D76jI3ycnJw

Gość

Chelsea już wydała 343 mln :D róśnie.

Gość

"Naprawdę, te rankinki itp to rak polskiej piłki obecnie i ludzie naprawde myślą, że my jesteśmy duuuuuuuuuuużo lepsi" - to samo mówiłem tu gościowi co się kłócił że "polska piłka się niesamowicie rozwinęła" - no to lech przegrał z lincoln niedawno. MAinz nie pokonali, genk i zvezda pogromy,

Pokonali islandzki breidablik, rapid, lausanne, kups, sigma ołomuniec - same mniej niż przeciętne kluby.

Przegrali : zvezda, genk, lincoln, rayo vallecano, szachtar - czyli już kluby z wyższej półki prócz lincoln.

O czym my mówimy - nic się nie rozwinęła ta liga. Nabili z ogórami od 1 rundy i to im dało awans w rankingu - ale teraz nie ma punktów z litwinami i irlandczykami bo nie ma 1 rundy dla polaków tylko 2 od razu - więc będzie spadek w rankingu.

DamianM

@JozwiakMarek
: Ja jestem spokojny o awans Rakowa. Następny as, ja dupia hahaha

DamianM

gość, ale na jakiej zasadzie, bo zebraliśmy troszkę punktów w LIDZE KONFERENCJI? Naprawdę, te rankinki itp to rak polskiej piłki obecnie i ludzie naprawde myślą, że my jesteśmy duuuuuuuuuuużo lepsi

DamianM

- Jeśli Lech awansuje do Ligi Mistrzów, to moim zdaniem będzie nie do złapania w polskiej lidze przez kilkanaście lat. / podobny tekst kojarzę o Legii

Gość

Jestem pewien że 99% ludzi z polskiej piłki było przekonanych że lech awansuje - już ja znam arogancje tych ludzi. Sa aroganccy choć nie mają ku temu żanych powodów bo Polska jest piłkarsko na poziomie żenady.

DamianM

piekne fikołki teraz wszyscy robią, byle tylko wyleźć z tego, że nie pompowali balona i że Lech odjedzie za kasę z LM

Gość

Nie zwolnią bo im ligę wygra a to jest najważniejsze.

Gość

Lech powinien zwolnić wczoraj tego Fredriksena za taką żenadę i kompromitację

Gość

On się urodził kontuzjowany.

DamianM

tymczasem Roméo Lavia znowu kontuzja, jak dotąd opuścił już 101 (!) meczów dla the Blues z powodu kontuzji :O

DamianM

a to górnik miał kompromitację zaliczyć. Ośmieszyć, nic nie szukać, ok przegrał, bo nie szukam zwycięskich porażek, ale jednak. No ta porazka Lecha to jest top topów wtop

Gość

8 graczy kontuzjowanych przed tym meczem i wygrali.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.