Kiedyś kibic, później piłkarz. Buijs znów wraca na De Kuip
29.10.2026 11:08; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Fortuna Sittard / Źródło: FR12.nlDanny Buijs z wyjątkowymi emocjami oczekuje sobotniego meczu z Feyenoordem. Trener Fortuny Sittard ma wiele ciepłych wspomnień związanych z De Kuip, a sam powrót na stadion w Rotterdamie wciąż wywołuje u niego gęsią skórkę. Podczas spotkania zamierza jednak odłożyć sentymenty na bok i skupić się na wywalczeniu korzystnego wyniku ze swoim zespołem.
– De Kuip zawsze będzie wyjątkowym miejscem. Wystarczy, że zaczynasz o nim mówić, a już dostaję gęsiej skórki, bo przypominam sobie, jak przez wiele lat, jako dziewięcioletni chłopiec, wchodziłem na trybuny tego stadionu. Później sam miałem okazję tam grać. Od wielu lat już mnie tam nie ma, ale to miejsce wciąż jest wyjątkowe. Tym bardziej że nadal można spotkać ludzi z tamtego okresu, co nadaje temu wszystkiemu szczególny wymiar. Kiedy jednak rozbrzmiewa pierwszy gwizdek, interesuje mnie już tylko to, żeby osiągnąć dobry wynik z Fortuną Sittard – powiedział Buijs w rozmowie z VoetbalPrimeur.
Szkoleniowiec został również zapytany, czy marzy o tym, aby pewnego dnia samodzielnie poprowadzić Feyenoord. Nie ukrywa, że praca w tak wielkim klubie mogłaby być spełnieniem ambicji wielu trenerów.
– Myślę, że każdy trener mógłby o tym marzyć. Każdy chce pracować na możliwie najwyższym poziomie. Gdyby zapytać dowolnego piłkarza, niezależnie od tego, w jakim klubie występuje, co czuje, grając na De Kuip, wszyscy powiedzieliby, że to moment, który wywołuje ciarki. Kiedy otwierają się drzwi tunelu, a stadion zaczyna wrzeć, gra przed taką publicznością jest czymś wspaniałym. Ale czasami równie przyjemnie jest zagrać przeciwko Feyenoordowi i doświadczyć tego z drugiej strony – przyznał trener Fortuny.
Zespół z Sittard przystąpi do sobotniego spotkania z dodatkową dawką pewności siebie po wtorkowym zwycięstwie nad Spartą Rotterdam w rozgrywkach pucharowych. Fortuna awansowała dalej, ale potrzebowała do tego dogrywki, co dodatkowo obciążyło zawodników przed kolejnym wymagającym meczem.
– Mamy teraz jeszcze więcej powodów do zmartwień przed spotkaniem z Feyenoordem. Powiedziałem tylko jedno: mam nadzieję, że nie będziemy musieli grać dogrywki. Dzięki temu mielibyśmy w nogach tylko 90 minut przed sobotą, a to również będzie trudny mecz. Z drugiej strony zwycięstwo zawsze cieszy i dodaje zespołowi energii. Teraz przygotowujemy się do spotkania na De Kuip – podkreślił Buijs.
FEYENOORD24 W SOCIAL MEDIACH
Obserwuj nas i bądź na bieżąco.
Komentarze (0)