Mees Hilgers ponownie znalazł się w centrum uwagi, tym razem za sprawą swojej nieobecności podczas rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu w FC Twente. Środkowy obrońca nie pojawił się na pierwszym treningu zespołu, a następnie opuścił także kolejne zajęcia w ośrodku treningowym w Hengelo.
W klubie nie ukrywają zaskoczenia sytuacją. Rzecznik FC Twente podkreślił, że zawodnik nadal pozostaje związany kontraktem z klubem i powinien stawić się na treningach. – Mees Hilgers jest piłkarzem FC Twente. Powinien był być obecny na treningu. Oczywiste jest, że będziemy z nim rozmawiać na ten temat – przekazał przedstawiciel klubu.
W środę rano w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania opublikowane przez partnerkę piłkarza, które mogły sugerować, że para nadal przebywa w Azji. Okazuje się jednak, że Hilgers znajduje się obecnie w Holandii, a konkretnie w Amsterdamie.
Pomocnik Girony i były zawodnik Ajaksu, Donny van de Beek, zamieścił na Instagramie filmik z meczu w footvolley. Na nagraniu można dostrzec również Hilgersa oraz pomocnika Ajaksu, Kiana Fitz-Jima. Uwagę zwraca fakt, że obrońca FC Twente występował w koszulce Feyenoordu.
Relacje między otoczeniem Hilgersa a FC Twente pozostają napięte już od ubiegłego lata. Defensor otwarcie liczył na transfer, a klub deklarował gotowość do współpracy, jednak nie udało się znaleźć odpowiedniego nabywcy. W konsekwencji FC Twente postanowiło nie korzystać z usług zawodnika, chyba że zgodzi się on na przedłużenie wygasającej umowy.
25-latek odrzucił taką propozycję, a niedługo później doznał poważnej kontuzji – zerwania więzadła krzyżowego, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. Pod koniec maja poinformowano jednak, że kontrakt obrońcy został automatycznie przedłużony o kolejny rok. Według medialnych doniesień miało to być efektem błędu popełnionego przez otoczenie zawodnika.
Obecna umowa zawodnika obowiązuje do 1 lipca 2027 roku, co oznacza, że FC Twente nadal może domagać się odstępnego od zainteresowanych klubów. Szacunkowa wartość rynkowa środkowego obrońcy wynosi obecnie trzy miliony euro.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (0)