Wypowiedzi Dicka Advocaata pod adresem Dévy’ego Rigaux wywołały w Holandii sporą dyskusję. Zdaniem dziennikarzy De Telegraaf, Jeroena Kapteijnsa i Valentijna Driessena, reakcja doświadczonego szkoleniowca rzuca nowe światło na obecne relacje wewnątrz Feyenoordu, a także na pozycję Robina van Persiego.
– Być może nie było to zbyt rozsądne, ale Dick kierował się emocjami. Przyszedł do Feyenoordu po to, by wspierać Van Persiego i pomóc mu osiągnąć cel, jakim była kwalifikacja do Ligi Mistrzów. Czuł się zobowiązany, by stanąć w jego obronie – powiedział Kapteijns w programie De Kick-Off.
Według dziennikarza Advocaat odebrał słowa Rigaux jako atak wymierzony w Van Persiego. – Moim zdaniem wypowiedź Rigaux była naturalna. Często zdarza się, że nowy dyrektor techniczny przygląda się pracy trenera, którego zastaje w klubie. Musi wyrobić sobie własną opinię i dokonać własnej oceny – dodał.
Pojawia się jednak pytanie, czy publiczna reakcja Advocaata nie działa ostatecznie na niekorzyść samego Van Persiego. Valentijn Driessen zwraca uwagę na pewną niekonsekwencję w całej sytuacji.
– To Van Persie był zwolennikiem pozostania Advocaata w klubie na kolejny sezon. W tym miejscu pojawia się pewien zgrzyt. Dick poczuł się również dotknięty słowami Rigaux, ale gdy Van Persie publicznie stwierdził, że chce kontynuować współpracę z nim w roli doradcy, Advocaat nie zabrał głosu. Wtedy również mógł powiedzieć, że uważa to za dobry pomysł – zauważył.
Driessen nie kryje zdziwienia momentem, w którym były selekcjoner reprezentacji Holandii zdecydował się zabrać głos.
– Teraz, gdy Van Persie jest oceniany przez nowe kierownictwo Feyenoordu, Advocaat nagle pojawia się z krytyką pod adresem władz klubu. Jeśli naprawdę chciał wygłosić mocne stanowisko, powinien zrobić to znacznie wcześniej, gdy Van Persie jasno dał do zrozumienia, że chce z nim dalej współpracować. Rigaux, za aprobatą Eenhoorna, zasugerował, że w minionym sezonie wydarzyło się wiele rzeczy, które nie funkcjonowały właściwie. I właśnie wtedy nagle pojawił się Advocaat – stwierdził.
Zdaniem Driessena reakcja Advocaata może być również sygnałem, że relacje między Van Persiem a nowym kierownictwem klubu nie układają się idealnie.
– Dzień przed oficjalną prezentacją Rigaux i Eenhoorna w Feyenoordzie odbyło się spotkanie z Van Persiem. Jeśli między stronami rzeczywiście pojawiłoby się porozumienie i wzajemne zaufanie, Rigaux prawdopodobnie nie wypowiedziałby później takich słów. Coraz bardziej wygląda to tak, jakby między Van Persiem a nowymi dyrektorami brakowało odpowiedniej chemii. Reakcja Advocaata tylko dodatkowo to potwierdziła – podsumował.
Komentarze (0)