Krabbendam: Eenhoorn i Rigaux byli zszokowani kosztami, które zastali
03.09.2026 09:14; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlMartijn Krabbendam krytycznie ocenia politykę transferową Feyenoordu z ostatnich lat. Rotterdamczycy sprzedawali zawodników za wysokie kwoty, ale według dziennikarza nie potrafili w wystarczającym stopniu rozwijać kolejnych zakupionych piłkarzy, a następnie sprzedawać ich z dużym zyskiem. Jednocześnie w klubie rosły koszty. Pod nowym kierownictwem Feyenoord świadomie zmienia więc sposób działania.
W ostatnich dwóch latach Feyenoord w niewielkim stopniu potrafił budować wartość kadry poprzez przemyślane transfery. – Gdzie są teraz zawodnicy, którzy przychodzą za rozsądną kwotę, tacy jak Paixão i Gimenez? Są rozwijani, a następnie sprzedawani – rozpoczął Krabbendam w Voetbal International. – Dużo mówi się o Feyenoordzie: gdzie właściwie podziały się pieniądze? Największym problemem jest to, że Feyenoord stoi sportowo w miejscu od dwóch lat.
Dziennikarz wskazał przy tym na transfery z czasów Arne Slota. – Jeśli spojrzysz na erę Slota, rozwijali zawodników, których nikt nie znał. Kiedy przyszedł Gimenez, kto go znał? Paixão trafił z drugiej ligi brazylijskiej. Hancko został sprowadzony ze Sparty Praga, właściwie nikt go nie znał. Dwa lata później odchodzili za 30 milionów.
Wieffer przykładem skutecznej polityki
Krabbendam jako kolejny przykład wskazał Mats Wieffera. Pomocnik został sprowadzony z Excelsioru za kilkaset tysięcy euro, a następnie sprzedany za rekordowe wówczas 32 miliony euro.
– Wieffera wyciągnęli z Excelsioru za kilkaset tysięcy. To rekordowy transfer za 32 miliony. To właśnie polityka, dzięki której Feyenoord odnosił sukcesy. Od odejścia Slota klub sprzedawał zawodników, ale wszyscy oni pochodzili jeszcze z tamtego okresu. Jeśli spojrzysz na piłkarzy, którzy przyszli później, Ahmedhodžić jest tym, który przyniósł najwięcej – siedem milionów euro. Tyle samo kosztował jednak jego transfer. Na tym polega problem. Feyenoord stoi sportowo w miejscu, a budowanie wartości kadry nie było prowadzone właściwie.
Dziennikarz odniósł się również do odpowiedzialności dyrektora generalnego Dennisa te Kloese. – Niezależnie od tego, co sądzisz o Te Kloese, jest on odpowiedzialny za osiem rekordowych sprzedaży w historii Feyenoordu. Ale zatrudnił też dwóch trenerów, w przypadku których się nie udało. Oczywiście nie zrobił tego sam. Przy wszystkich podejmowanych decyzjach to rada nadzorcza składa podpis.
Zdaniem Krabbendama również inne decyzje oznaczały dla klubu dodatkowe wydatki. – Sprowadzają St. Juste, sprowadzają też Matsa Deijla za milion. Ten chłopak pewnie pomyślał: wygrałem jackpot, mam topową pensję. Przyszedł Raheem the Dream, któremu płacono dużo za każdy występ. To wszystko były inwestycje, które również trzeba było sfinansować. Można niemal zacząć się zastanawiać: co by było, gdyby Feyenoord nie awansował do Ligi Mistrzów?
Nowy kierunek pod wodzą Rigaux
Według Krabbendama tego lata klub skupił się przede wszystkim na ograniczeniu kosztów. – W tym oknie transferowym próbowali obniżyć koszty. Liczbę 43 zawodników z kontraktami trzeba było zmniejszyć. Rigaux się tym zajął i udało mu się to osiągnąć. Po prostu przeprowadzili cięcia.
Nowe kierownictwo ma przy tym patrzeć przede wszystkim na długoterminowy rozwój klubu. – Feyenoord znacznie bardziej koncentruje się teraz na dłuższej perspektywie niż na krótkoterminowych celach. Przy swoim zatrudnieniu Rigaux mówił również, że musimy odnosić sukcesy w sposób strukturalny. Konsekwencją jest to, że w krótkim terminie nie są sprowadzani zawodnicy, których można było oczekiwać.
Zmiana podejścia dotyczy również finansów. Feyenoord nie chce już rozpoczynać lata transferowego z deficytem, który najpierw trzeba pokryć sprzedażą zawodników.
– To duża różnica w porównaniu z Te Kloese. On rozwiązywał problem deficytu, sprzedając jednego lub dwóch zawodników na początku okna. To dawało spokój i pozwalało działać dalej. Ten dyrektor sportowy wybiera inny sposób pracy. Myślę, że Eenhoorn i Rigaux byli zszokowani kosztami, które zastali, tym, ile Feyenoord wydaje. Również pod względem wynagrodzeń sytuacja była całkowicie niezrównoważona. Tak słyszę od osób wewnątrz klubu. To również musi zostać uporządkowane. To po prostu bardzo trudny okres, ale potrzebny, aby w dłuższej perspektywie odnosić sukcesy.
Komentarze (0)