Trener Herthy BSC, Stefan Leitl, potwierdził, że Tjark Ernst wzbudza konkretne zainteresowanie na rynku transferowym. 23-letni bramkarz, którego od pewnego czasu łączy się z Feyenoordem, otrzymał kilka ofert. Szkoleniowiec berlińskiego zespołu oczekuje teraz szybkiego rozstrzygnięcia w sprawie przyszłości swojego zawodnika.
Po wygranym 3:1 meczu towarzyskim z 1. FC Lokomotive Leipzig Leitl odniósł się do sytuacji swojego golkipera.
– Faktem jest, że Tjark jest pożądanym zawodnikiem. Faktem jest również, że ma na stole kilka ofert. Teraz decyzja nie należy już do mnie, lecz do osób wyżej. Trzeba zdecydować: odejście albo pozostanie. Tego właśnie oczekuję – jasnej deklaracji. A jeśli odejdzie, będziemy musieli znaleźć odpowiednie alternatywy – powiedział trener.
Ernst wrócił w sobotę między słupki Herthy po tym, jak tydzień wcześniej, podczas wygranego aż 15:0 sparingu z Frohnauer SC, całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. W meczu z Lokomotive Leipzig rozpoczął w podstawowym składzie, w pierwszej połowie raz dał się pokonać, a po przerwie jego miejsce zajął Marius Gersbeck. Ostatecznie Hertha zwyciężyła 3:1.
Zainteresowanie niemieckim bramkarzem wciąż rośnie. Feyenoord uważnie monitoruje jego sytuację, a według doniesień również Celtic jest gotów aktywować klauzulę wykupu wynoszącą pięć milionów euro. Niemieckie media informują ponadto, że rozwój wydarzeń wokół zawodnika śledzi także Borussia Mönchengladbach. Jednocześnie Hertha nadal liczy na przedłużenie kontraktu z bramkarzem.
Ernst część piłkarskiej edukacji odbył w VfL Bochum, a do Herthy BSC trafił w 2022 roku. Od tego czasu rozegrał w barwach berlińskiego klubu 97 oficjalnych spotkań, zachowując 24 czyste konta. Jego obecna umowa obowiązuje do połowy 2027 roku, jednak wypowiedzi Leitla sugerują, że decyzja dotycząca przyszłości bramkarza powinna zapaść w najbliższym czasie.
Komentarze (0)