Mármol i Van Bronckhorst przed meczem z FC Barceloną
08.09.2026 20:32; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlGiovanni van Bronckhorst w środowy wieczór wróci na Camp Nou, gdzie jako zawodnik FC Barcelony odnosił duże sukcesy. Trener Feyenoordu spędził w katalońskim klubie cztery sezony i w 2006 roku sięgnął z nim po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Tym razem pojawi się na stadionie w innej roli – jako szkoleniowiec zespołu, który zmierzy się z jego byłym klubem.
– Mam tylko piękne wspomnienia związane z tym stadionem, na którym spędziłem cztery lata. Odniosłem tutaj wiele sukcesów. Teraz wygląda to jeszcze bardziej imponująco, z dodatkowym poziomem trybun, a później także dachem. Wspomnienia związane z tym stadionem wciąż pozostają w mojej głowie – powiedział Van Bronckhorst podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Szkoleniowiec Feyenoordu podkreślił również znaczenie triumfu w Champions League z 2006 roku. – Miałem tutaj cztery piękne lata. Możliwość pozostania częścią historii tego klubu jest czymś wyjątkowym, a w 2006 roku wygrałem z FC Barceloną jej drugi Puchar Europy. Kiedy byłem mały, Barcelona była moim wymarzonym klubem i nadal nim jest.
Van Bronckhorst zdaje sobie sprawę ze skali środowego wyzwania. Barcelona bardzo dobrze rozpoczęła sezon, a jej trener zwraca uwagę na jakość, jaką dysponuje niemal na każdej pozycji. – Będzie bardzo trudno, ponieważ Barcelona bardzo dobrze rozpoczęła sezon. Widzimy jakość, którą mają właściwie na każdej pozycji. Będzie trudno, ale chcemy utrzymywać piłkę w naszym zespole. Chcemy grać po swojemu i przeciwko tak dobrej drużynie będzie to dużym zadaniem. To jednak wyzwanie, które przed nami stoi. Chcemy jak najlepiej zaprezentować klub.
Dla wielu zawodników Feyenoordu będzie to pierwszy występ w Lidze Mistrzów na Camp Nou. Trener podkreśla, że również pod tym względem spotkanie będzie ważnym doświadczeniem. – Dla chłopaków jest to również ogromny krok w ich rozwoju. Przy piłce musimy wykazać się odwagą. Barcelona nie będzie często podatna na zagrożenie, ale musimy rozpoznawać te momenty i je wykorzystywać, żeby samemu stworzyć zagrożenie. Oczywiście wprowadzimy pewne zmiany w systemie, ponieważ będzie to mecz, w którym będziemy musieli dużo bronić.
Van Bronckhorst o Hadj Moussie: „Od teraz znów pozytywnie patrzymy w przyszłość”
Trener Feyenoordu odniósł się również do sytuacji Anisa Hadja Moussy. Skrzydłowy w miniony weekend podjął decyzje, które według Van Bronckhorsta były nieakceptowalne. Zawodnik nie został z tego powodu zabrany na mecz, ale później rozmawiał z trenerem oraz zespołem i ponownie jest częścią drużyny.
– W tym momencie sytuacja wygląda bardzo dobrze. Tak jak powiedziałem już w weekend: wydarzyło się dużo rzeczy, pojawiło się wiele emocji, właściwie u wszystkich. Hadj Moussa podjął kilka decyzji, szczególnie w dniu meczu, które były nie do zaakceptowania. Chodziło o dyscyplinę, zachowanie spokoju i koncentrację na spotkaniu. Dlatego nie zabraliśmy go na stadion – wyjaśnił Van Bronckhorst.
Do rozmowy doszło w niedzielę. – W niedzielę porozmawialiśmy. Dla niego również był to trudny okres. Kiedy transfer nie doszedł do skutku, zmieniliśmy nastawienie. Ja jako trener, ale również zawodnicy, postawiliśmy na tym kreskę. Od teraz znów pozytywnie patrzymy w przyszłość. To zawodnik, który może robić różnicę.
Hadj Moussa przemówił również do całej drużyny podczas treningu. – Przemówił do grupy na boisku i to było dobre. To była właściwie jedyna rzecz, jaką mógł zrobić, żeby wrócić do zespołu. Nie będę wchodził w szczegóły tego, co dokładnie powiedział. Było poważnie, ale czasami pojawiał się też śmiech, również ze strony zawodników. To był dobry sposób, żeby zostawić tę sprawę za sobą. Teraz patrzymy na dalszą część sezonu, a przede wszystkim na jutrzejszy mecz.
Mármol: „Nie można myśleć tylko o Lamine Yamalu”
Na konferencji prasowej pojawił się również Mika Mármol. Obrońca Feyenoordu nie pamięta zbyt wiele z czasów, gdy Van Bronckhorst był zawodnikiem Barcelony, ale doskonale wie, że obecny trener jest częścią historii katalońskiego klubu dzięki zwycięstwu w Lidze Mistrzów. – Barcelona jest jednym z faworytów do wygrania tych rozgrywek – powiedział Mármol, odnosząc się do środowego rywala. Hiszpan cieszy się również, że w meczu będzie mógł wystąpić Hadj Moussa. – To była sprawa między nim a klubem, ale przede wszystkim bardzo się cieszę, że nadal jest z nami.
Mármol prawdopodobnie ponownie rozpocznie spotkanie na lewej obronie, choć do Feyenoordu został sprowadzony przede wszystkim z myślą o grze na środku defensywy. – Myślę, że niewiele się dla mnie zmienia. W akademii również zawsze grałem na lewej stronie i uważam, że potrafię się dobrze dostosować. Czuję się tam pewnie i lubię grać na tej pozycji.
Podczas rozmów o Barcelonie dziennikarze skupiają się przede wszystkim na Lamine Yamalu. Mármol uważa jednak, że koncentrowanie się wyłącznie na młodym skrzydłowym byłoby błędem. – To błąd, żeby myśleć tylko o Lamine, ponieważ wiemy, jak dużo jakości Barcelona ma w ofensywie. Ważne jest, żebyśmy wszyscy grali jako zespół. Musimy sobie pomagać i przede wszystkim nie tracić koncentracji.
– Barcelona dobrze rozpoczęła sezon i w pierwszych meczach strzeliła wiele goli – kontynuował zawodnik Feyenoordu, który sam wychował się w akademii katalońskiego klubu. – Siła ofensywna jest ogromna, ale przeciwko tak dobrym napastnikom trzeba grać jako zespół. Znam tych zawodników nieco lepiej i być może potrafię przewidzieć, jakie akcje będą chcieli przeprowadzić. To może być ważne jutro wieczorem.
Komentarze (0)