Najpierw 7:0, teraz 5:0! Feyenoord rozbija FC Utrecht
20.09.2026 14:08; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: własneFeyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Po wyjazdowym zwycięstwie 7:0 nad PEC Zwolle Czerwono-Biali wrócili na De Kuip i ponownie rozgromili rywala – tym razem FC Utrecht aż 5:0. To już drugi mecz z rzędu, w którym drużyna Giovanniego van Bronckhorsta zdobyła co najmniej pięć bramek.
Spotkanie rozpoczęło się wręcz wymarzenie. Feyenoord potrzebował zaledwie dziewięciu minut, aby prowadzić 2:0, co oznacza jego najszybsze dwubramkowe prowadzenie w Eredivisie od grudnia 2017 roku – również za kadencji van Bronckhorsta, gdy w meczu z Rodą JC dwa gole padły w pierwszych czterech minutach.
Później Feyenoord już tylko potwierdzał swoją przewagę. Hadj Moussa dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a kolejne gole dołożyli Ferri, Diarra i Valente. Po 7:0 w Zwolle przyszedł czas na 5:0 z Utrechtem – dwa spotkania, 12 zdobytych bramek i zero straconych.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Feyenoordu. W szóstej minucie Anis Hadj Moussa otrzymał dużo miejsca po prawej stronie, ruszył w kierunku pola karnego i oddał strzał w kierunku bliższego słupka. Vasilis Barkas nie zdołał zatrzymać uderzenia i gospodarze objęli prowadzenie 1:0.
Niespełna dwie minuty później Nacho Ferri miał znakomitą okazję na podwyższenie wyniku. Napastnik znalazł się sam przed bramkarzem FC Utrecht, ale Barkas obronił jego strzał. Ferri nie musiał jednak długo czekać na kolejną szansę. Chwilę później Mika Mármol dotarł do linii końcowej i zagrał do niepilnowanego zawodnika, który mocnym uderzeniem w lewy róg zdobył bramkę na 2:0.
FC Utrecht miał ogromne problemy z wydostaniem się spod pressingu gospodarzy. Hadj Moussa pozostawał aktywny na prawym skrzydle i po kwadransie ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji. Blisko drugiego trafienia był również Ferri, którego świetnym podaniem za linię obrony obsłużył Jeremiah St. Juste. Po raz kolejny na wysokości zadania stanął jednak Barkas.
Po upływie pół godziny gry padła trzecia bramka. Hadj Moussa ponownie otrzymał dużo przestrzeni na prawym skrzydle, wbiegł w pole karne i po raz kolejny uderzył w kierunku bliższego słupka. Tym razem również skutecznie. Algierczyk zdobył drugiego gola w spotkaniu, a Feyenoord całkowicie kontrolował wydarzenia na boisku.
Statystyki potwierdzały przewagę gospodarzy. Przed przerwą FC Utrecht ani razu nie miał kontaktu z piłką w polu karnym Feyenoordu. Rotterdamczycy regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. Tuż przed przerwą Luciano Valente miał jeszcze dobrą okazję po strzale głową, ale wynik nie uległ już zmianie.
Anthony Correia już w przerwie dokonał trzech zmian, jednak nie wpłynęło to znacząco na przebieg spotkania. Feyenoord nadal atakował i w 52. minucie otrzymał rzut karny po zagraniu ręką Niklasa Vesterlunda. Do piłki podszedł Valente i pewnym strzałem wykorzystał jedenastkę, podwyższając prowadzenie na 4:0.
Dopiero po tej bramce FC Utrecht po raz pierwszy stworzył większe zagrożenie. Tjark Ernst musiał dwukrotnie interweniować w krótkim odstępie czasu, ale zachował czyste konto. Van Bronckhorst wykorzystał wysokie prowadzenie, aby przeprowadzić kolejne zmiany. Na boisku pojawili się Gaoussou Diarra oraz Javi López, którzy zastąpili Ferriego i Mármola.
Diarra potrzebował zaledwie kilku minut, aby wpisać się na listę strzelców. Zechiël rozpoczął szybki kontratak i posłał piłkę do wbiegającego skrzydłowego. Mimo obecności kilku obrońców Diarra zachował spokój i skierował piłkę do dalszego narożnika bramki, ustalając wynik na 5:0.
Później na murawie pojawili się także Sem Steijn i Tobias van den Elshout, którzy zastąpili Charlesa Vanhoutte i Zechiëla. Feyenoord mimo licznych zmian nadal szukał kolejnych trafień. Diarra miał jeszcze doskonałą okazję na drugiego gola, ale tym razem Barkas zdołał obronić jego uderzenie.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Feyenoordu 5:0. Rotterdamczycy przystąpią więc do przerwy reprezentacyjnej po kolejnym wysokim zwycięstwie.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)