PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

25.10

14:30

Real Betis

Liga Mistrzów
La Cartuja

Śro

21.10

21:00

1:0

Nerwy po porażce Feyenoordu. Trener zabrał głos w sprawie spięcia piłkarzy

22.10.2026 10:42; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: FR12.nl

Giovanni van Bronckhorst uważa, że o porażce Feyenoordu z Realem Betis przesądził jeden istotny szczegół taktyczny. Trener Rotterdamczyków przyznał, że jego zespół miał problemy na początku spotkania, ale z czasem prezentował się coraz lepiej. Po meczu odniósł się również do spięcia między Semem Steijnem a Anisem Hadjem Moussą, które nastąpiło tuż po ostatnim gwizdku.

– Początek był trudny i rywale zepchnęli nas do defensywy. W miarę upływu pierwszej połowy zaczęliśmy jednak grać lepiej. W Lidze Mistrzów drobne szczegóły mogą decydować o wyniku. Ważna była między innymi sytuacja Gjivaia Zechiëla, który nie zdołał odpowiednio skierować piłki. Uważam też, że drugą połowę rozpoczęliśmy bardzo dobrze – powiedział Van Bronckhorst podczas pomeczowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec otwarcie wskazał również błąd w rozegraniu, który umożliwił gospodarzom przeprowadzenie groźnej akcji. Jego zdaniem Feyenoord niepotrzebnie skomplikował sytuację, zamiast skorzystać z rozwiązania regularnie ćwiczonego na treningach.

– Czterech ofensywnych zawodników Betisu w mniejszym stopniu angażuje się w zadania defensywne. Luciano zdecydował się zagrać trudną piłkę, zamiast skierować ją do środka, a następnie przenieść grę na drugą stronę. Właśnie nad takim rozwiązaniem pracujemy praktycznie każdego dnia. Ten wybór pozwolił rywalom przejść do ataku po odbiorze piłki. To był jeden z tych szczegółów, które przesądzają o losach meczu – wyjaśnił trener.

Van Bronckhorst odniósł się także do stanu murawy, która jego zdaniem odbiegała od warunków, do jakich Feyenoord przyzwyczaił się w ostatnich tygodniach. Podkreślił jednak, że nie może to stanowić usprawiedliwienia dla wyniku.

– Na takim boisku również musimy prezentować odpowiedni poziom. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich warunków, ponieważ murawa na stadionie Telstar była cztery razy lepsza niż tutaj. To również duża różnica w porównaniu z De Kuip, ale nie możemy szukać w tym wymówki. Porto i Barcelona także grały na tym boisku, więc musimy sobie z takimi warunkami radzić – zaznaczył.

Van Bronckhorst chwali Tjarka Ernsta

Mimo porażki trener dostrzegł również pozytywne elementy w grze swojego zespołu. Szczególnie wyróżnił Tjarka Ernsta, który kilkukrotnie skutecznie interweniował po trudnych strzałach rywali.

– Mieliśmy dobre momenty, zwłaszcza w rozegraniu piłki. Uważam, że Tjark dobrze spisał się w bramce i zaliczył kilka znakomitych interwencji przy trudnych uderzeniach. Z każdego meczu można wyciągnąć pozytywne wnioski, ale są też fragmenty, na których musimy się uczyć – stwierdził Van Bronckhorst.

Steijn i Hadj Moussa pokłócili się po meczu

Trener Feyenoordu skomentował również wymianę zdań między Semem Steijnem a Anisem Hadjem Moussą, do której doszło krótko po zakończeniu spotkania. Nieporozumienie dotyczyło jednej z ostatnich akcji ofensywnych Rotterdamczyków.

Hadj Moussa otrzymał piłkę w polu karnym, ale nie podał do znajdującego się na dogodnej pozycji Steijna. Pominięty pomocnik wyraźnie nie krył niezadowolenia, które dał upust również po końcowym gwizdku. Dyskusja między zawodnikami była kontynuowana przez chwilę w szatni.

Van Bronckhorst potwierdził, że widział całe zajście, ale nie zamierza nadmiernie rozdmuchiwać sprawy. Jak wyjaśnił, podobne sytuacje zdarzają się w profesjonalnym futbolu, a emocje po niekorzystnym wyniku są czymś naturalnym.

– W futbolu na najwyższym poziomie zawodnicy zawsze dyskutują między sobą o różnych sytuacjach. Widziałem, co się wydarzyło na boisku. Rozmowa była kontynuowana przez chwilę w szatni, ale ostatecznie wszystko się uspokoiło – powiedział trener.

Szkoleniowiec podkreślił, że obaj piłkarze byli rozczarowani porażką i tym, że Feyenoord nie zdołał wywalczyć przynajmniej jednego punktu. Jednocześnie zaznaczył, że spór dotyczył wyłącznie kwestii boiskowych.

– Takie sytuacje zdarzają się w szatni. Wszyscy jesteśmy rozczarowani, że nie zdobyliśmy przynajmniej punktu. Pojawiły się tarcia, ale dotyczyły one spraw piłkarskich, a takie dyskusje są dopuszczalne. Lepiej jednak, żeby odbywały się w szatni niż na boisku – podsumował Van Bronckhorst.

Komentarze (0)

Wyniki 10. kolejka

Gospodarz

Gość

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Utrecht

? - ?

PEC Zwolle

Willem II Tilburg

? - ?

SC Cambuur

ADO Den Haag

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

FC Groningen

PSV Eindhoven

? - ?

Feyenoord Rotterdam

Sparta Rotterdam

? - ?

Ajax Amsterdam

AZ Alkmaar

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

18-25 października

Wygrana 4:3, ale powodów do dumy niewiele

Video

Telstar 3-4 Feyenoord

Siedem goli i defensywny chaos – Feyenoord ledwo pokonał Telstar

Live chat

DamianM

to i ta Barcelona jest ostatnia w grupie haha

Gość

patrz na ten herb :)
https://en.wikipedia.org/wiki/Club_Real_Potos%C3%AD#/media/File:Club_Real_Potos%C3%AD.png

Gość

Oni też grają od dawna - to nie ich pierwszy sezon. Jeszcze był taki klub Real Potosi z podrobionym herbem realu madryt :D

DamianM

jeszcze są the strongest, a zajęli 3 miejsce w lidze :)

DamianM

zobaczcie tam grupy, ALWAYS READY, chyba jednak nie byli gotowi :D

Gość

Co ciekawe palmeiras grał z cerro porteno w grupie - a potem trafił na nich w 1/8 finału :D

DamianM

trener olimpii grał w Feyenoordzie tak btw Pablo Sánchez

Gość

mistrzostwa paragwaju
1.club olimpia - 48
2.cerro porteno - 35
3.club libertad - 26
następny klub ma 11 mistrzostw
4.guarani - 11

DamianM

Ciekawe to jest, piłka odlegla, ale teraz, że uczę tego Brazylijczyka, to jest ciekawe, bo dla mniepiłka tam to jest daaaaaaaaaaleko, ale nie raz jak sie popatrzy, albo pokaże mi, niektóe kluby na tamtym kontynecie są potężne

Gość

Cerro porteno to duży klub paragwajski - tak jak w holandii masz wielką trójkę tak w paragwaju - club olimpia, club libertad i cerro porteno. Stały bywalec w pucharach.

DamianM

Boca trzecia w swojej, wtf

DamianM

https://gol.conmebol.com/libertadores/en/tournament-table/15 co ciekawe, patrzcie, ten palmeiras nie wygrał grupy, wygrał Cerro Porteño, nawet tego klubu nie kojarze

Gość

Flamengo i Palmeiras to obecnie najpotężniejsze kluby w ameryce południowej.

Gość

Byłoby sporą niespodzianką jakby Flamengo u siebie nie wygrało - a starczy im 1 bramkowa wygrana.

DamianM

te LDU Quito nieźle postraszyło Palmeiras

DamianM

escudiantes widzę gra z flamengo

Gość

Ale w tym brazylijczycy tak nie dominują - bardziej argentyńczycy. W ostatnich 10 finałach 4 wygrali argentyńczycy i... o dziwo 3 ekwadorczycy. Chapecoense dostał za darmo tytuł gdy ten samolot się rozbił.

DamianM

i też brazylijski zespół, ja dupia, ale dominacja

Gość

copa sudamericana finał
boca-atletico mineiro.

Gość

na 7 ostatnich finałach 5 było pomiędzy brazylijskimi dwoma drużynami - dominacja.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.