Nie ma go już ponad rok. Co dalej z Beelenem?
24.09.2026 14:07; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: fr-fans.nlThomas Beelen jest już nieobecny tak długo, że niemal zniknął z pola widzenia w Feyenoordzie. Środkowy obrońca doznał poważnej kontuzji nogi 19 lipca 2025 roku podczas meczu towarzyskiego z KAA Gent i od tamtej pory nie rozegrał ani minuty. Minęło już ponad 14 miesięcy, a 25-letni defensor wciąż czeka na powrót na boisko.
Do kontuzji doszło podczas przygotowań do sezonu 2025/26. Beelen doznał poważnego urazu w spotkaniu z KAA Gent i został od razu przewieziony do szpitala. Tego samego wieczoru Feyenoord poinformował, że konieczna będzie operacja. Szybko stało się jasne, że zawodnika czeka poważna i długa przerwa.
Cały sezon poza grą
Beelen nie wystąpił w żadnym meczu Feyenoordu w całym sezonie 2025/26. Nie był również dostępny podczas przygotowań do obecnych rozgrywek. Obrońca indywidualnie pracował nad powrotem do zdrowia i nie mógł jeszcze w pełni dołączyć do zespołu. Feyenoord nie podał również konkretnej daty, kiedy zawodnik może osiągnąć gotowość meczową.
Tym samym licznik wynosi już ponad rok bez oficjalnych minut na boisku. Jest to tym bardziej rozczarowujące, że przed kontuzją Beelen walczył o miejsce w podstawowym składzie i wydawało się nawet, że może wygryźć z jedenastki dotychczasowego ulubieńca kibiców, Gernota Traunera.
Dobre statystyki przed kontuzją
W sezonie 2024/25 były zawodnik PEC Zwolle rozegrał, według dostępnych danych meczowych, 25 spotkań w Eredivisie. Strzelił w nich jednego gola i zanotował jedną asystę. We wszystkich rozgrywkach regularnie pojawiał się na boisku. W Lidze Mistrzów wystąpił w 12 meczach, a w Pucharze Holandii w trzech – wynika ze statystyk serwisu FotMob.
Dobrze prezentował się również pod względem gry z piłką. W swoim ostatnim pełnym okresie gry 91,2 procent jego podań docierało do adresatów. Beelen wygrywał także 56 procent pojedynków oraz 53,8 procent pojedynków powietrznych. Było to zgodne z profilem, który prezentował po transferze z PEC do Feyenoordu. Obrońca wyróżniał się spokojem przy piłce, dobrą grą w budowaniu akcji oraz komfortem w sytuacjach, gdy Feyenoord pozostawiał dużo miejsca za ostatnią linią defensywy.
Feyenoord nie zgłosił go do Ligi Mistrzów
Na początku września pojawił się kolejny istotny sygnał dotyczący sytuacji Beelena. Feyenoord nie zgłosił go bowiem do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jest to o tyle zauważalne, że na europejską listę trafili inni kontuzjowani zawodnicy. Wśród zgłoszonych znaleźli się między innymi Jakub Moder, Bart Nieuwkoop oraz Jordan Bos.
Oznacza to, że Beelen nie będzie dostępny dla Giovanniego van Bronckhorsta w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Jednocześnie decyzja Feyenoordu pokazuje, że klub ostrożnie podchodzi do jego powrotu. Po tak długiej przerwie najważniejsze jest najpierw pełne wyleczenie kontuzji, zanim w ogóle będzie można mówić o powrocie do gry.
Konkurencja w obronie wzrosła
Podczas nieobecności Beelena sytuacja w zespole również się zmieniła. Kiedy doznał kontuzji, był poważnym kandydatem do odgrywania ważnej roli na środku obrony. Obecnie Van Bronckhorst ma do dyspozycji między innymi Tsuyoshiego Watanabe, Jeremiaha St. Juste oraz Mikę Mármola.
Powrót na treningi nie będzie więc automatycznie oznaczał powrotu do podstawowego składu. Po ponad roku bez meczu Beelen będzie musiał najpierw odbudować swoją gotowość fizyczną. Następnie potrzebne będzie odzyskanie rytmu meczowego, a dopiero później rozpocznie się walka o miejsce w jedenastce.
Z podstawowego zawodnika do wielkiej niewiadomej
Sytuacja Beelena jest o tyle znacząca, że w swoim ostatnim pełnym sezonie w Eredivisie rozegrał 25 spotkań. W pierwszym sezonie po transferze do Feyenoordu wystąpił natomiast w 20 ligowych meczach. Rotterdamczycy dostrzegali w nim potencjał na przyszłość. Latem 2024 roku klub przedłużył z nim kontrakt do połowy 2028 roku. W tej kwestii nic się nie zmieniło, choć jego pozycja w kadrze może wyglądać dziś inaczej.
Ponad 14 miesięcy bez oficjalnego meczu to bardzo długi okres w karierze piłkarza. W tym czasie zmienił się sztab szkoleniowy, przebudowano kadrę i pojawiła się nowa konkurencja na środku obrony.
Kiedy Beelen wróci?
To obecnie najważniejsze pytanie. Wokół jego rehabilitacji pojawiają się różne informacje, jednak Feyenoord nie potwierdził konkretnej daty powrotu. W przypadku zawodników takich jak Jakub Moder czy Gijs Smal pojawiają się już ostrożne sygnały dotyczące ich powrotu, podczas gdy w sprawie Beelena informacji jest znacznie mniej.
Dlatego pierwszym celem nie musi być jeszcze powrót na De Kuip. Po tak długiej rehabilitacji ważnym krokiem będzie już samo pełne dołączenie do treningów zespołowych. Dopiero później Beelen będzie mógł rozpocząć walkę o miejsce w składzie.
Komentarze (0)