Nowy bramkarz Feyenoordu: „Chcemy tworzyć wyjątkowe wspomnienia”
19.07.2026 10:07; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: FR12.nlTjark Ernst po raz pierwszy miał okazję poczuć atmosferę wypełnionego po brzegi De Kuip podczas Feyenoord Festival. Niemiecki bramkarz przyleciał na stadion helikopterem wraz z pozostałymi nowymi zawodnikami, a następnie został oficjalnie zaprezentowany kibicom jako nowy pierwszy golkiper Feyenoordu. 23-latek przyznaje, że wciąż próbuje uporządkować wszystkie emocje związane z tym wyjątkowym dniem.
– To wspaniałe być częścią tak fantastycznego klubu. Atmosfera, którą zobaczyłem dzisiaj, była po prostu niesamowita. Sam moment, gdy przylecieliśmy helikopterem na stadion, był czymś wyjątkowym. Trudno mi nawet znaleźć odpowiednie słowa, by to opisać. Nie mogę się doczekać, aż zagram tutaj swój pierwszy mecz – powiedział Ernst w rozmowie z ESPN.
Dla niemieckiego bramkarza był to również pierwszy lot helikopterem. – Tak, to był mój pierwszy raz. Bardzo mi się podobało i wcale się nie bałem. Mam wrażenie, że pozostali zawodnicy byli bardziej zestresowani ode mnie. Kto konkretnie? Nie będę teraz mówił o nikim źle, więc zostawmy to. W każdym razie ja się nie bałem – dodał ze śmiechem.
Podczas Feyenoord Festival dyrektor techniczny Dévy Rigaux potwierdził, że Ernst został sprowadzony do Rotterdamu z myślą o roli podstawowego bramkarza.
– Zdecydowanie. To daje mi ogromną satysfakcję. Ciężko na to pracowałem, ale teraz moim zadaniem jest odwdzięczyć się za zaufanie. Mogę to zrobić tylko poprzez dobre występy, ciężką pracę na treningach i dawanie z siebie wszystkiego. Bardzo się cieszę, że tu jestem, ale teraz zaczyna się prawdziwa praca. Mam nadzieję, że wspólnie rozegramy udany sezon.
Nowy golkiper Feyenoordu z niecierpliwością czeka również na bliższe poznanie kibiców. – To, czego doświadczyłem dzisiaj, sprawiło, że jeszcze bardziej wyczekuję początku sezonu i meczów rozgrywanych u siebie. Jestem przekonany, że atmosfera będzie tutaj niesamowita. Już wcześniej słyszałem, jak wyjątkowy klimat panuje na tym stadionie. Teraz od nas zależy, aby razem z kibicami stworzyć niezapomniane wspomnienia i stać się prawdziwą jednością.
Rozmowy z Boëtiusem i Zeefuikiem
Przed transferem do Feyenoordu Ernst zasięgał opinii u Jean-Paula Boëtiusa oraz Deyovaisio Zeefuika. – Odkąd tu jestem, nie miałem okazji spotkać się z Timonem Wellenreutherem. Rozmawiałem głównie z Jean-Paulem Boëtiusem, którego znam z Herthy, a także z Deyovaisio Zeefuikiem. Z Zeefuikiem spędziłem cztery lata w Berlinie. Jest Holendrem i dobrze zna tutejszą ligę. Ja wcześniej nie znałem jej zbyt dobrze, ale każdego dnia staram się dowiadywać o niej coraz więcej.
Obaj byli koledzy z drużyny pozytywnie oceniali jego decyzję o przenosinach do Rotterdamu.
– Obydwaj powiedzieli mi, że to dla mnie ogromna szansa. Muszę ją wykorzystać i bardzo się cieszę, że tu jestem. Tak jak już mówiłem – to wszystko jest niesamowite. Wciąż trudno mi uwierzyć, że za kilka tygodni to naprawdę się wydarzy. Już teraz z ogromną niecierpliwością czekam na wyjątkowe wieczory w Lidze Mistrzów. Jako mały chłopiec marzyłem o takich chwilach. Świadomość, że to marzenie wkrótce stanie się rzeczywistością, napawa mnie ogromną dumą. Naprawdę nie mogę się doczekać.
Komentarze (0)