Dévy Rigaux już w pierwszym tygodniu pracy na stanowisku dyrektora technicznego Feyenoordu podjął decyzję, która odbiła się szerokim echem. Belg zakończył współpracę z Robinem van Persiem, odsuwając go od funkcji pierwszego trenera. Jak wynika z rekonstrukcji wydarzeń opublikowanej przez Algemeen Dagblad, nowy dyrektor bardzo szybko wyrobił sobie w klubie opinię osoby działającej według jasno określonego planu, konsekwentnej i uporządkowanej w swoich działaniach. Ewentualna krytyka ze strony otoczenia byłego szkoleniowca nie wpłynęła na jego decyzję.
W miniony piątek Rigaux, wspólnie z dyrektorem generalnym Robertem Eenhoornem, przeprowadził rozmowę z Van Persiem, podczas której poinformowano go o zakończeniu współpracy. Decyzja była efektem szeroko zakrojonej oceny funkcjonowania sztabu i drużyny. Analiza nie ograniczała się wyłącznie do wyników osiąganych na boisku, lecz obejmowała również dane statystyczne, analizy zachowań oraz wewnętrzne raporty.
Według dziennika podczas procesu ewaluacyjnego Feyenoord korzystał z modelu Insights Discovery. Narzędzie to służy do określania typów osobowości i preferencji behawioralnych przy wykorzystaniu czterech kolorów, a jego celem jest lepsze zrozumienie sposobów komunikacji, podejmowania decyzji oraz reakcji na presję. Co ciekawe, był to właśnie jeden z modeli, do których Van Persie podczas swojej pracy trenerskiej przywiązywał dużą wagę i o których regularnie mówił.
Wnioski płynące z przeprowadzonych analiz nie zawsze pokrywały się jednak z oceną, jaką były trener miał na temat własnego funkcjonowania oraz współpracy wewnątrz klubu. Oprócz aspektów związanych z zachowaniem i komunikacją szczegółowo przeanalizowano także wyniki sportowe oraz dane stojące za osiągnięciami zespołu. Mimo że Feyenoord zakończył sezon na drugim miejscu i wywalczył awans do Ligi Mistrzów, Rigaux i Eenhoorn uznali, że poziom prezentowany przez drużynę w dłuższej perspektywie był niewystarczający.
Rozstanie z Van Persiem wywołało naturalnie wiele emocji i podzieliło opinię publiczną. Do grona krytyków decyzji należy między innymi Dick Advocaat. Jak podaje gazeta, Rigaux zdaje sobie sprawę, że zarówno część kibiców, jak i osoby blisko związane z byłym trenerem będą kwestionować jego ruch. Nie zamierza jednak rezygnować z obranej strategii i nie unika podejmowania trudnych decyzji.
Jednocześnie wewnątrz Feyenoordu Belg w krótkim czasie zdołał zyskać uznanie za sposób działania. W klubowych strukturach chwalony jest za dużą dbałość o organizację, przejrzyste procedury oraz rzeczowe podejście do zarządzania. W rekonstrukcji opublikowanej przez Algemeen Dagblad podkreślono jego „bardzo uporządkowany sposób pracy” oraz „jasne i biznesowe spojrzenie na funkcjonowanie organizacji”. Wszystko wskazuje na to, że właśnie na takich fundamentach Rigaux i Eenhoorn chcą budować nowy rozdział w De Kuip.
Komentarze (0)