Ayase Ueda zachwyca obecnie podczas mistrzostw świata 2026 i jest niekwestionowanym numerem jeden na pozycji napastnika reprezentacji Japonii. Snajper Feyenoordu w minionym sezonie zdobył 25 bramek, sięgając po koronę króla strzelców Eredivisie, a także odgrywa kluczową rolę na światowym czempionacie. W Japonii do pierwszego spotkania z obecnym zawodnikiem Feyenoordu oraz jego rozwoju wrócił były trener Hosei University, Kazuya Nagayama.
Nagayama wypatrzył Uedę jeszcze w czasach, gdy ten występował w barwach licealnego zespołu Kashima Gakuen. Młody napastnik odbył staż w Hosei University i już podczas pierwszych zajęć zrobił ogromne wrażenie na szkoleniowcu. – Widziałem, jak przeciwko zawodnikom uniwersyteckim zdobył znakomitą bramkę głową. Po tym treningu od razu powiedziałem, że chcę mieć go u nas tak szybko, jak to możliwe – wspomina Nagayama.
Według trenera Ueda już wtedy wyróżniał się wyjątkowym instynktem pod bramką rywali. – W innych aspektach gry był jeszcze nieco chaotyczny, ale jego wyczucie sytuacji strzeleckich i umiejętność pojawiania się we właściwym miejscu przed bramką były niezwykłe. To zdecydowanie odróżniało go od innych. Mieliśmy dobrych zawodników w defensywie i pomocy, ale brakowało nam klasowego napastnika. Dzięki jego wyskokowi, szybkości i warunkom fizycznym od razu pomyślałem, że z nim możemy zostać mistrzami – powiedział.
Ueda dołączył do uniwersytetu w 2017 roku, jednak początkowo pełnił głównie rolę rezerwowego. Wynikało to przede wszystkim z jego pracy bez piłki i przygotowania motorycznego. – Kiedy do nas trafił, nie dysponował jeszcze odpowiednią wydolnością i intensywnością biegania. Dlatego zaczynał jako zmiennik, ale w meczach sparingowych praktycznie zawsze trafiał do siatki. Z tego powodu regularnie dawaliśmy mu kolejne minuty z jednym jasnym zadaniem – zdobywać gole – wyjaśnił były szkoleniowiec.
Nagayama pamięta również zupełnie inne oblicze obecnego piłkarza Feyenoordu. – Gdy miał osiemnaście lat, bywał jeszcze trochę rozkojarzony. Często o czymś zapominał i zdarzało mu się sprawiać wrażenie nieobecnego. W upalne dni narzekał, że źle znosi wysokie temperatury. Z czasem jednak coraz bardziej uwierzył we własne możliwości – wspomina.
Po przejściu z liceum do Hosei University w 2017 roku Ueda szybko wyrobił sobie renomę w japońskim futbolu akademickim. Dwa lata później podpisał kontrakt z Kashima Antlers, pozostając jeszcze przez pewien czas na zasadzie wypożyczenia do dyspozycji swojej uczelni, zanim na stałe dołączył do jednego z czołowych klubów Japonii. Po trzech udanych sezonach, latem 2022 roku, przeniósł się do belgijskiego Cercle Brugge. Wystarczył mu zaledwie jeden sezon, aby zwrócić na siebie uwagę Feyenoordu.
Komentarze (0)