OFICJALNIE: Ayase Ueda opuszcza Feyenoord!
31.08.2026 20:53; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord / Źródło: Feyenoord.nlFeyenoord i LOSC Lille osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Ayase Uedy. 28-letni napastnik reprezentacji Japonii, który miał kontrakt z rotterdamskim klubem do połowy 2028 roku, z dniem dzisiejszym opuszcza De Kuip i przenosi się do występującego w Ligue 1 LOSC Lille.
– Opuszczenie Feyenoordu po wszystkich pięknych chwilach, które przeżyłem tutaj razem z innymi, bardzo wiele dla mnie znaczy. Mogę jedynie wyrazić swoją wdzięczność. Za wiarę i zaufanie, jakimi zawsze obdarzali mnie kibice oraz ludzie związani z klubem. A także za wszystko, co udało mi się pokazać w poprzednim sezonie. Cieszę się, że zakończyłem go z tytułem najlepszego strzelca Feyenoordu i że w minioną niedzielę mogłem po raz ostatni poczuć, jak to jest zdobywać bramkę na De Kuip. To, co te lata dały mi w tym klubie, jest niezapomniane. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy i ponownie będę mógł usłyszeć piosenkę, którą zawsze śpiewali dla mnie kibice. Dziękuję za wszystko, było wspaniale – powiedział Ueda.
Japończyk trafił do Feyenoordu latem 2023 roku, po sezonie, w którym zrobił duże wrażenie podczas występów w belgijskiej Pro League w barwach Cercle Brugge. Na pierwszego gola w czerwono-białych barwach nie musiał jednak długo czekać. 3 września 2023 roku, jako perfekcyjne zwieńczenie efektownej akcji całej drużyny, trafił do siatki w wyjazdowym spotkaniu z FC Utrecht.
Początkowo Ueda pełnił rolę zmiennika Santiago Gimeneza, ale mimo ograniczonej liczby minut szybko zaczął zaznaczać swoją obecność pod bramką rywali. Jednym z jego ważnych momentów był gol przeciwko Atlético Madryt w Lidze Mistrzów. W kolejnym sezonie japoński napastnik ponownie trafiał na najwyższym europejskim poziomie, zdobywając bramki także w spotkaniach z Benfiką oraz Bayernem Monachium.
Ueda z czasem stał się zawodnikiem, którego sposób celebrowania bramek był równie charakterystyczny jak same trafienia. Po zdobyciu gola składał dłonie przed twarzą, spokojnie i z wdzięcznością przeżywając emocje związane ze swoim kolejnym sukcesem. Gdy w styczniu 2025 roku Gimenez opuścił Feyenoord, przed Japończykiem otworzyła się szansa, by na dobre zapracować na status kolejnego ulubieńca kibiców na De Kuip. W marcu tego samego roku Ueda odpowiedział na tę szansę w najlepszy możliwy sposób. W wyjazdowym meczu z FC Twente dwukrotnie pokonał bramkarza rywali, potwierdzając instynkt strzelecki, z którego był wcześniej chwalony.
Szczególne uznanie wzbudzały jego umiejętności w grze powietrznej. Skoczność oraz znakomite wyczucie momentu przy uderzeniach głową wielokrotnie sprawiały, że kibice Feyenoordu mieli powody do oklasków. Doskonale było to widać również w pierwszej części sezonu 2025/2026. Ueda zdobył aż 18 bramek w swoich pierwszych 15 spotkaniach, a na jego dorobek złożyły się między innymi późne zwycięskie trafienie przeciwko FC Utrecht oraz aż cztery gole w meczu z PEC Zwolle na De Kuip.
Nie był to jednak koniec jego imponującej serii. Ueda skompletował hat-tricka w wyjazdowym spotkaniu z Heraclesem Almelo, a przy okazji zapisał się w historii Feyenoordu jako strzelec 5000. bramki w dziejach klubu.
Po przerwie zimowej Japończyk ponownie odegrał istotną rolę, między innymi zdobywając efektownym strzałem głową gola, który dał Feyenoordowi prowadzenie w ważnym bezpośrednim starciu z N.E.C. Ostatecznie zakończył sezon z 25 trafieniami. Dzięki temu został pierwszym od 2017 roku zawodnikiem Feyenoordu, który sięgnął po koronę króla strzelców Eredivisie. Wcześniej dokonał tego Nicolai Jörgensen. Ueda został również dopiero siódmym piłkarzem w historii rotterdamskiego klubu, który osiągnął ten sukces.
W obecnym sezonie napastnik reprezentacji Japonii zdążył już zanotować trzy gole i jedną asystę w czterech spotkaniach. Było to poprzedzone latem, podczas którego Ueda był podstawowym zawodnikiem reprezentacji Japonii na ostatnich mistrzostwach świata.
Łącznie Ayase Ueda rozegrał dla Feyenoordu 112 oficjalnych spotkań. Zdobył w nich 43 bramki i zanotował siedem asyst. Jego gole i charakterystyczne celebracje na zawsze pozostaną częścią historii klubu z Rotterdamu.
Feyenoord życzy Uedzie powodzenia w dalszej karierze oraz wielu sukcesów w barwach LOSC Lille na boiskach Ligue 1.
Komentarze (0)