Ouaissa czeka na Feyenoord. Wszystko zależy od jednego transferu
04.08.2026 13:52; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ NEC Nijmegen / Źródło: FR12.nlSami Ouaissa wciąż pozostaje jednym z kandydatów do wzmocnienia ofensywy Feyenoordu. Choć w ostatnich godzinach z De Kuip łączonych jest kilku skrzydłowych, piłkarz NEC Nijmegen nadal znajduje się na liście życzeń rotterdamczyków. Jego transfer stanie się realnym scenariuszem, jeśli tego lata z klubem pożegna się Anis Hadj Moussa.
Jak informuje dziennikarz Voetbal International Sander Janssen, sam zawodnik jest zainteresowany przenosinami do Feyenoordu. W NEC przygotowano się już jednak na ewentualne odejście skrzydłowego, sprowadzając Emre Mora i Tahauiego.
– Znajdują się w komfortowej sytuacji. Następców Ouaissy mają już u siebie w postaci Emre Mora i Tahauiego. Mor to znakomity piłkarz, ale widać, że wciąż potrzebuje czasu, aby się zaaklimatyzować. Myślę, że w Nijmegen liczą na to, że Ouaissa zostanie jeszcze przez tydzień lub dwa – powiedział Janssen.
NEC ma również ustalone z piłkarzem zasady dotyczące ewentualnego transferu. Władze klubu są gotowe współpracować przy jego odejściu, ale nie zamierzają sprzedawać go za zaniżoną kwotę.
– Nie ma mowy o sprzedaży za bezcen, ale będą skłonni rozmawiać. Jeśli Feyenoord naprawdę będzie chciał go pozyskać, będzie musiał spełnić oczekiwania finansowe. Oczywiście zawsze istnieje pewne pole do negocjacji, jednak nie oddadzą go za pięć milionów euro. Ich celem jest kwota około dziesięciu milionów euro – wyjaśnił.
Ouaissa wzbudza także zainteresowanie zagranicznych klubów, jednak sam preferuje pozostanie w Eredivisie i wykonanie kolejnego kroku w karierze właśnie w Holandii.
– Na razie nie ma wielu konkretnych ofert. Z tego, co słyszałem, Ouaissa naprawdę chciałby trafić do Feyenoordu, pozostać w Holandii i zrobić rozsądny krok w swojej karierze. Nie chce od razu wyjeżdżać za granicę, gdzie po dwóch słabszych występach można łatwo stracić miejsce w składzie. Najpierw musi wyjaśnić się sytuacja Hadj Moussy, dopiero wtedy ruszy temat Ouaissy – podsumował Janssen.
Komentarze (0)