PEC Zwolle ma plan na Feyenoord. „Widzimy możliwości”
12.09.2026 11:33; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ własne / Źródło: FR12.nlPEC Zwolle w niedzielę podejmie Feyenoord i spróbuje przerwać długą serię bez zwycięstwa nad Rotterdamczykami. Ostatnia wygrana zespołu ze Zwolle w bezpośrednim spotkaniu miała miejsce 17 stycznia 2019 roku. Od tamtej pory każde kolejne starcie tych drużyn kończyło się zwycięstwem Feyenoordu. Trener Henry van der Vegt uważa jednak, że jego zespół ma w ten weekend szanse na zdobycie punktów.
Van der Vegt oglądał środową porażkę Feyenoordu z FC Barceloną 1:5, ale nie traktuje tego spotkania jako najważniejszego punktu odniesienia. Szkoleniowiec zwraca większą uwagę na ligowe mecze z ADO Den Haag i Go Ahead Eagles, w których drużyna z Rotterdamu straciła punkty. – Feyenoord miał wymagającego przeciwnika, ale moim zdaniem wcale nie zagrał tak źle. Miał swój udział w grze i całkiem dobrze to wyglądało. Kilka razy znalazł się pod bramką. Tyle że grał przeciwko drużynie z najwyższej półki, a tam każdy błąd zostaje ukarany – powiedział Van der Vegt.
Trener PEC podczas spotkania w Barcelonie zwrócił uwagę przede wszystkim na indywidualną jakość zawodników gospodarzy. Szczególne wrażenie zrobił na nim Raphinha. – Powiedziałem dziś rano: kiedy Raphinha zrobił ten zwód, niemal zsunąłem się z ławki. To była świetna akcja. Gole były znakomite i to pokazuje różnicę w jakości. My również jesteśmy dobrym zespołem, ale bardziej patrzymy na to, co Feyenoord pokazał w Eredivisie. Osiągał dobre wyniki, ale były też mecze, w których spisywał się słabiej. W tym widzimy możliwości dla siebie.
Zdaniem Van der Vegta PEC może szukać swoich szans przede wszystkim w momentach, gdy Feyenoord będzie angażował większą liczbę zawodników w atak. Gospodarze chcą wykorzystywać szybkość na skrzydłach podczas przejścia do ofensywy. – Nie będę tutaj przedstawiał całego naszego planu na mecz, ale Feyenoord to zespół, który chce atakować i myśli ofensywnie. Najchętniej gra z dwoma ofensywnymi pomocnikami i zagrożeniem z boków. Jeśli poświęci się temu dużo uwagi, za plecami pojawia się sporo miejsca. To są dla nas szanse.
PEC w tym sezonie pokonał sc Heerenveen i zremisował ze Spartą Rotterdam. Zespół ze Zwolle przegrał natomiast z Ajaksem, FC Twente i NEC, a obecnie zajmuje 13. miejsce w tabeli Eredivisie. Van der Vegt uważa, że jego drużyna powinna mieć na koncie więcej punktów. – Jestem zadowolony ze sposobu, w jaki podchodziliśmy do większości spotkań i jak w nich graliśmy. Uważam jednak, że zdobyliśmy zbyt mało punktów w stosunku do tego, co pokazaliśmy. Nie jestem zadowolony z naszego meczu z Twente, to był występ poniżej poziomu. W pozostałych spotkaniach byliśmy dobrzy lub bardzo dobrzy. Nadal uważam, że brakuje nam odpowiedniego reagowania w kluczowych momentach i musimy lepiej je rozpoznawać. Uważam na przykład, że byliśmy wystarczająco dobrzy, by pokonać NEC. Mamy więc nad czym pracować.
W niedzielnym spotkaniu PEC nie będzie mógł skorzystać z Sherela Floranusa. Lewy obrońca nie jest wystarczająco zdrowy, aby znaleźć się w kadrze meczowej. Niepewny jest również występ kapitana Ryana Thomasa. Nowozelandczyk doznał urazu podczas piątkowego treningu, a w sobotę ma zostać ocenione, czy będzie mógł zagrać. Do dyspozycji trenera wraca natomiast Jan Bürger. Niemiecki obrońca w ostatnich tygodniach zmagał się z kontuzją, ale we wtorek ponownie pojawił się na boisku podczas sparingu z Vitesse. Ibrahim Cissoko prawdopodobnie ponownie otrzyma miejsce na lewym skrzydle kosztem Eliasa Sørensena. Napastnik zdobył w ostatni weekend przeciwko Sparcie swojego pierwszego gola, a według Van der Vegta z każdym tygodniem jest w coraz lepszej kondycji. – To prawdziwy specjalista i tacy zawodnicy czasami również popełniają błędy. Podoba mi się, że konsekwentnie próbuje mijać swoich rywali. Cały czas to robi i bardzo to cenię u skrzydłowego.
Sydney van Hooijdonk pozytywnie o Feyenoordzie
Na temat niedzielnego rywala wypowiedział się również Sydney van Hooijdonk. Napastnik PEC Zwolle pozytywnie ocenia sposób, w jaki Feyenoord prezentuje się w tym sezonie. W tym tygodniu oglądał także spotkanie rotterdamczyków z FC Barceloną. Mimo porażki 1:5 Van Hooijdonk dostrzegł w zespole prowadzonym przez Giovanniego van Bronckhorsta sporo jakości. – Całkiem niezły klub, z którym musieli się zmierzyć – powiedział z uśmiechem w rozmowie z FCUpdate. – Szczerze mówiąc, uważam, że Feyenoord poradził sobie całkiem dobrze, choć przy pięciu straconych golach może to zabrzmieć dziwnie. Feyenoord również częściowo pokazał swoje możliwości. Ma kilku zawodników, którzy bardzo dobrze czują się przy piłce, i było to widać.
Napastnik PEC pozytywnie ocenia również pierwsze tygodnie Feyenoordu w Eredivisie. – Mam całkiem dobre wrażenia po Feyenoordzie. Uważam, że momentami grają naprawdę świeżo, mają bardzo dobry środek pola. Myślę tylko, że bardzo szkoda tych dwóch domowych spotkań z ADO Den Haag i Go Ahead Eagles, w których stracili punkty. Gdyby nie to, ich sytuacja byłaby jeszcze lepsza, ale moim zdaniem i tak radzą sobie dobrze.
Van Hooijdonk nie spodziewa się, że PEC całkowicie podporządkuje swoją grę niedzielnemu przeciwnikowi. Jego zdaniem gospodarze pozostaną przy własnych założeniach. – Myślę, że z tego, co do tej pory zaobserwowałem, zawsze opieramy się na własnych atutach i przeciwko Feyenoordowi zagramy tak samo jak przeciwko wszystkim innym klubom.
26-latek dobrze odnalazł się w PEC Zwolle po transferze z Estreli da Amadora i powrocie do Holandii. – Wszystko ma swoje zalety i wady, ale tutaj bardzo mi się podoba. Mamy bardzo fajny zespół, w klubie są świetni ludzie i ogólnie wszystko idzie dobrze. Dla mnie możliwość rozegrania minut w sparingu z Vitesse również była ważna, ponieważ dawno tego nie robiłem. Dobrze było złapać rytm.
Komentarze (0)