Dyskusja wokół przyszłości Robina van Persiego w Feyenoordzie nie ustaje. Po tym, jak nowy dyrektor techniczny Dévy Rigaux podczas swojej prezentacji zapowiedział przeprowadzenie szczegółowej analizy minionego sezonu, coraz więcej ekspertów przewiduje, że szkoleniowiec ostatecznie nie pozostanie na stanowisku trenera pierwszego zespołu.
Jednym z nich jest Chris Woerts, który nie ma większych wątpliwości co do kierunku, jaki może obrać nowe kierownictwo klubu. W programie Vandaag Inside stwierdził, że jego zdaniem władze Feyenoordu są już po wstępnych ustaleniach.
– To bardzo jasne, bo on po prostu nie zostanie. Wszyscy widzieli, jak wyglądał ostatni sezon Feyenoordu – to był ogromny zawód. Drużyna zajęła drugie miejsce, ale zdobyła najmniej punktów spośród wszystkich wicemistrzów. Gra pozostawiała wiele do życzenia, a kibice byli niezadowoleni. Nie wyobrażam sobie, żeby Van Persie 29 czerwca ponownie stanął przed tą grupą zawodników. Mam wrażenie, że obecne działania to raczej przygotowywanie gruntu pod jego odejście – ocenił Woerts.
Podobnego zdania jest były reprezentant Holandii Youri Mulder. Choć rozumie potrzebę przeanalizowania sytuacji przez nową dyrekcję sportową, zastanawia się, czy rzeczywiście wymaga to aż tak wiele czasu.
– W klubie pojawiło się nowe kierownictwo sportowe po sezonie, w którym nie wszystko funkcjonowało tak, jak powinno. Uważam, że kluczową kwestią jest relacja między zarządem a trenerem i właśnie to trzeba dokładnie sprawdzić. Czy obie strony mają tę samą wizję? Myślę jednak, że pewne rzeczy już teraz są doskonale widoczne. Przecież osoby zarządzające klubem nie są oderwane od rzeczywistości i obserwowały, jak wyglądał Feyenoord w ostatnich miesiącach. Do takiej oceny nie potrzeba szczegółowej analizy – powiedział Mulder.
Zdaniem analityka wszystko zmierza w stronę zmiany na ławce trenerskiej.
– Najlepiej rozpocząć nowy sezon z nowym trenerem. Jeśli pozostawisz obecnego szkoleniowca, a współpraca nie będzie funkcjonować tak, jak należy, od początku będzie on niósł ze sobą pewien bagaż. A co stanie się, jeśli zespół przegra dwa z pierwszych trzech spotkań? W takiej sytuacji możliwości działania będą już bardzo ograniczone, bo na rynku nie będzie odpowiednich kandydatów. Sądzę, że dojdzie do zmiany. Klub powinien jak najszybciej zakończyć analizę i podjąć decyzję. Najważniejsze jest zatrudnienie trenera, z którym będzie można budować przyszłość przez najbliższe lata – podkreślił.
Woerts nie wierzy jednak, że rozwiązaniem mogłoby być sprowadzenie z powrotem Arne Slota, który w przeszłości odnosił z Feyenoordem największe sukcesy.
– To nie będzie Slot. Rozmawiałem na ten temat i wydaje mi się, że planuje zrobić sobie przerwę od pracy. Chce odpocząć, złapać oddech i poświęcić więcej czasu rodzinie, z którą przez ostatnie lata spędzał niewiele czasu. Dopiero później podejmie kolejne wyzwanie. Powrót do dawnego klubu po zaledwie dwóch latach nie miałby większego sensu. Nie sądzę, żeby taki scenariusz wchodził w grę – stwierdził.
„Spodziewam się, że Van Persie nie leży już tak spokojnie na swoim leżaku”
W programie Voetbalpraat analitycy Leon ten Voorde, Marciano Vink i Kees Kwakman także zgodnie przyznali, że dalsza praca szkoleniowca w Rotterdamie nie wydaje się już tak pewna, jak mogło się wcześniej wydawać. Szczególną uwagę zwrócił fakt, że Rigaux nie zadeklarował publicznie pełnego poparcia dla obecnego trenera, zapowiadając najpierw szczegółową analizę sytuacji wewnątrz klubu.
Leon ten Voorde po konferencji prasowej nowego kierownictwa Feyenoordu nie ukrywał swoich odczuć. – Pomyślałem sobie, że Robin van Persie nie wypoczywa już teraz tak beztrosko na swoim leżaku. Jako nowy dyrektor techniczny możesz po prostu pozostawić wszystko bez zmian, ale Rigaux wyraźnie zostawił sobie pole manewru. A wraz z nim pole do spekulacji. Nagle nie jestem już pewien, czy Van Persie będzie trenerem Feyenoordu w przyszłym sezonie – stwierdził dziennikarz Tubantii.
Podobnego zdania był były reprezentant Holandii Marciano Vink, który również nie uważa pozycji Van Persiego za niezagrożoną. – To całkowicie logiczne, że nowy dyrektor techniczny chce przeprowadzić gruntowną analizę. Jeśli spojrzeć na sposób, w jaki Van Persie zarządzał Timberem, kwestie związane z kapitanem drużyny czy wdrażaniem nowych zawodników, to są to elementy, na które dyrektor techniczny zwraca szczególną uwagę. Trzeba tworzyć wartość na boisku, a w minionym sezonie to się nie wydarzyło.
Vink poszedł nawet o krok dalej, sugerując, że trener Feyenoordu ma dziś powody do niepokoju. – Spodziewam się, że Van Persie nie leży już teraz zbyt pewnie na swoim leżaku. Jeśli naprawdę przeanalizuje się wszystko, pojawiają się także takie wypowiedzi jak ta, że Ajax – Feyenoord nie był wielkim meczem. To są dziwne stwierdzenia i żadne z nich nie działa na jego korzyść. Tak naprawdę jedynym mocnym argumentem przemawiającym za nim jest fakt, że osiągnął założony cel. Możemy wracać do tematów Timbera, Bijlowa i wielu innych spraw. Dla mnie najbardziej problematyczna była jednak sytuacja Sterlinga. My, jako media, oceniamy to, co widzimy, ale Van Persie uważał, że krytyka była zbyt ostra.
Znacznie spokojniej do całej sytuacji podszedł Kees Kwakman, który uznał stanowisko Rigaux za całkowicie zrozumiałe. – Sytuacja jest taka, jaka jest. W idealnym świecie Rigaux rozpoczynałby pracę po zakończeniu wszystkich ocen i analiz. Prawdopodobnie zdaje sobie jednak sprawę, jak wiele wydarzyło się w ostatnim czasie w Feyenoordzie. To nie jest komfortowa sytuacja. Nie dziwi mnie więc, że najpierw chce wszystko dokładnie uporządkować. Będzie rozmawiał zarówno z piłkarzami, jak i członkami sztabu szkoleniowego. Zanim drużyna rozpocznie przygotowania do nowego sezonu, musi zapaść jasna decyzja. Teraz zaczyna swoją pracę i potrzebuje na to trochę czasu.
Ten Voorde nie wierzy jednak, że belgijski działacz obejmuje stanowisko bez wcześniej wyrobionego zdania. Według niego Rigaux już teraz ma konkretną wizję kierunku, w którym powinien podążać Feyenoord. – On doskonale wie, czego chce. Jeśli nie zamierzasz kontynuować współpracy z Van Persiem, to dziwnie byłoby oglądać go codziennie na boisku treningowym. Trudno mi sobie wyobrazić, że Rigaux wciąż podchodzi do tej sprawy całkowicie bez uprzednich wniosków. Po dzisiejszej konferencji prasowej byłbym wręcz zaskoczony, gdyby Van Persie pozostał trenerem Feyenoordu – podsumował Ten Voorde.
Komentarze (0)