Pochwały dla Bosa: „Trudno znaleźć na mundialu lepszego lewego obrońcę”
10.06.2026 18:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nlW Australii przed zbliżającymi się mistrzostwami świata panują spore oczekiwania. Reprezentacja przystąpi do turnieju z utalentowaną kadrą, która ma ambicje, by odegrać znaczącą rolę na arenie międzynarodowej. Jednym z zawodników, na których szczególnie liczą Australijczycy, jest Jordan Bos.
Luke Wilkshire, były reprezentant Australii, który rozegrał 78 meczów w narodowych barwach i wystąpił na mundialach w 2006 oraz 2010 roku, uważa, że najbliższe tygodnie mogą okazać się przełomowe dla kilku piłkarzy obecnej kadry.
– Nie da się porównać mistrzostw świata z żadnym innym turniejem. Atmosfera panująca na miejscu jest wyjątkowa, dlatego jest to absolutny szczyt międzynarodowego sportu. To także szansa, by wynieść swoją karierę na wyższy poziom. Uważam, że kilku zawodników z tej reprezentacji, po udanym sezonie – niezależnie od tego, czy grali w Championship, Serie A czy lidze holenderskiej – może dzięki dobremu występowi na mundialu wykonać kolejny krok w swojej karierze – powiedział były zawodnik Feyenoordu (2014–2015) w rozmowie z Football360.
Zdaniem byłego kadrowicza jednym z piłkarzy, którzy mogą zwrócić na siebie szczególną uwagę podczas turnieju, jest Bos. Warunkiem jest jednak utrzymanie wysokiej formy, którą prezentował w ostatnim czasie.
– To pewny punkt lewej strony boiska. Szczerze mówiąc, trudno znaleźć na mistrzostwach świata lepszego lewego obrońcę czy wahadłowego. Nie jestem w stanie wystarczająco go pochwalić. To prawdziwa maszyna, a jego potencjał wydaje się nie mieć granic. Spodziewam się, że rozegra znakomity turniej – stwierdził.
Wilkshire zwrócił również uwagę na rolę, jaką Bos odgrywa w systemie preferowanym przez selekcjonera Tony’ego Popovicia.
– Gra z wahadłowymi wymaga od zespołu dużej dyscypliny w defensywie. Kluczowe jest utrzymywanie niewielkich odległości między środkowym obrońcą a zawodnikiem operującym przy linii bocznej. Jednocześnie chce się oglądać tych piłkarzy często podłączających się do ataku. Nasze ustawienie ofensywne daje im do tego odpowiednią przestrzeń, a właśnie w takich warunkach Bos czuje się najlepiej. Potrzebuje miejsca do rozpędzenia się i ma wydolność, by nieustannie pracować na całej długości boiska – wyjaśnił były reprezentant Australii.
Komentarze (0)