FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Przedstawiamy rywala: Willem II Tilburg

22.07.2010 10:13; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło:

W holenderskiej ekstraklasie grywa kilka klubów, które w ostatnich dwudziestu latach bez przerwy reprezentują Eredivisie. Jednym z nich jest ekipa Willem II. Klub piłkarski z Tilburga już chyba na dobre zadomowił się na najwyższym poziomie i od czasu do czasu podczas meczów na własnym obiekcie, sprawia niespodzianki. O sukcesach z przeszłości nie może być jednak mowy. Zespół prowadzony obecnie przez Gerta Heerkesa był pierwszym mistrzem w holenderskiej hierarchii. Tymczasem w roku 1998 Trójkolorowi weszli do Ligi Mistrzów, po tym jak ugrali drugą lokatę w lidze.

Willem obniżyło loty w ostatnich latach. W roku 2005 szczęśliwie uniknęło spadku. Od tego czasu co rok zespół walczy o utrzymanie przez co ekipa z Północnej Brabancji z sezonu na sezon jest jednym z głównych kandydatów do spadku. W latach 2009/2010 sytuacja finansowa była tak trudna, że w tunelu było już widać światełko końca ekipy Wilhelma II. Cudowne ocalenie kosztem nastąpiło kosztem Go Ahead Eagles, ponadto finansowo klub wspierało wielu wolontariuszy z miasta. W ostatniej chwili uratowano swój wizerunek.

Trener: Gert Heerkes
Coach Gert Heerkes po zachowaniu bytu w Eredivisie został mianowany przez Wilhelma II nowym trenerem w sezonie 2010/2011. 45-letni były piłkarz był asystentem w SC Heerenveen, ale ustąpił, gdy władze z Brabancji Północnej zaproponowali mu dwuletni kontrakt z opcją na kolejny sezon. Wcześniej utrzymywał drużynę Heracles Almelo w elicie a ponadto dotarł do półfinału Puchar Holandii w 2008 roku. Na początku sezonu 2009/2010 , musiał zrobić miejsce dla Gertjana Verbeeka. Sytuacja w Tilburgu wygląda znacznie gorzej. A zadanie jakie otrzymał nie należy do łatwych. Jest to trener, który jest stosunkowo niedoświadczony, z małym angażem na ławce trenerskiej. Nie jest on gwarancją lepszych czasów ale i też nie gorszych. Jego misja jest trudna, z niskim budżetem do dyspozycji i grupą stosunkowo młodych graczy musi zdziałać to "coś". W Heracles jednak udowodnił, że mimo sporego bólu głowy, prowadzona przez niego drużyna może sprawić niespodzianki. Powstaje jednak pytanie, czy zdoła on powtórzyć to w Willem.

Transfery
Willem ostatnimi czasy opuściło kilku wartościowych graczy. Ponadto wzmocnienia przeprowadzane mogą być tylko dzięki wolnym transferom lub sprowadzania młodzieży. W szczególności odejście "zbawiciela" Mehmeta Akgüna, bramkarza Maikela Aertsa, rozgrywającego Saida Boutahara, defensora Ibrahima Kargbo i dryblera Sergio Zijlera mogą odbić się w bardzo dużym stopniu na jakości drużyny. Ponadto stawkę uzupełniają tef Nijland, Jan-Arie van der Heijden, Frank van der Struyk i Mitchell Donald, którzy byli wypożyczeni i musieli wrócić do swych macierzystych klubów. Z drugiej strony na Willem II Stadion trafił z kolei Jewgienij Levchenko, który wrócił do Holandii. Ponadto debiut w Eredivisie czeka Terwijla Veli Lampina i Andreasa Lasnika.

Odeszli:
Maikel Aerts -> Hertha BSC
Mehmet Akgün -> Gençlerbirligi SK
Daan van Dinter -> FC Den Bosch
Jens Janse -> NAC Breda
Ibrahim Kargbo -> FK Bakoe
Wim Kustermans -> VV Baronie
Bas van Loon -> Nederland VV Baronie
Ariën Pietersma -> Dijkse Boys
Ronnie Reniers -> FC Den Bosch
Ratko Vansimpsen -> FC Eindhoven
Mitchell Donald -> AFC Ajax (was gehuurd)
Jan-Arie van der Heijden -> AFC Ajax (powrót z wypożyczenia)
Stefan Nijland -> PSV (powrót z wypożyczenia)
Frank van der Struijk -> Vitesse (powrót z wypożyczenia)
Saïd Boutahar -> Brak
Marciano Bruma -> Brak
Boy Deul -> Brak
Christophe Grégoire -> Brak
Paul Quasten -> Brak
Sidney Schmeltz -> Brak
Sergio Zijler -> Brak

Przyszli:
Giovanni Gravenbeek -> SBV Vitesse
Juha Hakola -> Heracles Almelo
Lars Hutten -> PSV
Ricardo Ippel -> Willem II (jong)
Harmen Kuperus -> Telstar
Veli Lampi -> FC Zürich
Andreas Lasnik -> Alemannia Aachen
Jevgeni Levchenko -> FK Saturn
Niek Vossebelt -> FC Zwolle
Pawel Wojciechowski -> sc Heerenveen
Rowin van Zaanen -> FC Volendam

Gwiazda zespołu: Frank Demouge
Frank Demouge jest najbardziej znanym graczem Willem. Pomimo trudności w Tilburg, atakujący pozostaje wierny swojemu pracodawcy. Napastnik z Nijmegen wyróżnia się bramkami z niczego. Jego bramka w meczu barażowym z Go Ahead Eagle odegrała bardzo ważną rolę w przetrwaniu sportowym klubu. Demouge rozpoczął swoją karierę w Nijmegen. W tamtejszym NEC spędził w sumie cztery lata. W 82 meczach zanotował piętnaście trafień. W sezonie 2004-2005 stracił swe miejsce. Zdobył wówczas tylko dziewięć bramek w dwudziestu dwóch spotkaniach. Zdecydował się na przeprowadzkę do FC Den Bosch. Napastnik opuścił stolicę północnej prowincji z 26 meczami i dwunastoma golami na koncie. Jego kariera tak na prawdę nabrała blasku w 2007/2008, kiedy trafił do Willem. Jednak kontuzja kolana natychmiast rzuciła go na szeroką wodę.

Demouge walczył, nie poddał się przez co szybko wywalczył miejsce w pierwszej drużynie. W swoim drugim sezonie zaimponował wszystkich. W pierwszej połowie rozgrywek walczył o koronę króla strzelców ale ostatecznie okazało się, że są to za wysokie progi. I w tym przypadku odegrał istotne znaczenie w utrzymaniu. Nie zawiódł w kluczowych momentach i przyczyniał się do ważnych zwycięstw. Jedną z najważniejszych bramek zdobył w play-offach przeciwko Go Ahead Eagles. Pomimo zainteresowania ze strony kilku klubów, blondo włosy napastnik ma umowę do 2012 roku i wiele wskazuje, że ją wypełni.

Największy talent: Jasper Waalkens
W tym sezonie Willem opierać swą drużynę będzie między innymi o młodzież. Jednym z najbardziej obiecujących graczy jest Jasper Waalkens, który do Tilburga trafił już w zeszłym sezonie. Klub liczy, że utalentowany pomocnik, grający z numerem 20 na plecach może okazać się strzałem w dziesiątkę. W sezonie 2007/2008, Waalkens został uznany za najlepszego gracza w młodzieżowej lidze (A-jeugd). Zrobił wówczas wrażenie na trenerze PSV Guusie Hiddinku. Mimo to nie zdecydował się na grę w Eindhoven. Przejęło go Willem. 9 sierpnia 2009 w meczu wyjazdowym z Utrechtem (1-0) zaliczył debiut w Eredivisie. Tydzień później przeciwko Sparcie Rotterdam wybiegł po raz pierwszy w wyjściowym składzie. 21 latek potenciał ma ogromny, choć jeszcze w pełni go nie zobaczyliśmy. Jest nadzieja, że trener Heerkes będzie widział w nim coś więcej przez co możliwe jest, że Waalkens odegra kluczową rolę w zespole.

Zeszły sezon
Zeszłoroczne rozgrywki były bardzo szczęśliwe. Od Willem gorsze okazało się tylko RKC Waalwijk, przez co o byt w Eredivisie musieli walczyć za pośrednictwem baraży. W sezonie 2009/2010 Trójkolorowi zabłyszczeli tylko w pierwszym meczu z Vitesse (3-1). Później zespół tracił punkty i zaliczał pasma porażek. Ostatecznie sezon zakończyli na siedemnastym miejscu. Pod koniec sezonu sytuację pogorszyły narastające problemy finansowe. Niemniej jednak cud w meczach o życie z FC Eindhoven i Go Ahead Eagles ocaliły królewski zespół.

Cele/oczekiwania
Trener Heerkes ma przed sobą wazny okres, podczas którego musi dokonać ważnych wyborów, by właściwie odbudować klub po kilku katastrofalnych latach. W tym sezonie na nowo budowane Willem będzie musiało wykazać się ogronym zdeterminowaniem. Konkurentami o byt w Eredivisie wydają się być Excelsior, Den Haag i De Graafschap. Jeśli z tymi ekipami nie potracą punktów, utrzymanie będzie jak najbardziej realne. W dłuższej perspektywie budowanie drużyny na młodzieży może już niebawem przełożyć się na stopniowe sukcesy sportowe. Ale po pierwsze czeka ich ważny sezon 2010/2011.

Od redakcji: Wcześniejsze artykuły oraz wszelkie materiały publicystyczne od dziś możecie znaleźć w górnym menu Strona główna. Zapraszamy.

[soccernews.nl]

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.